REKLAMA

Glapiński: Dane wskazują, że polska gospodarka nie wejdzie w recesję

2023-03-09 15:08, akt.2023-03-09 16:45
publikacja
2023-03-09 15:08
aktualizacja
2023-03-09 16:45

W środę Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowych poziomach. Dzień później głos zabrał prezes NBP Adam Glapiński.

Glapiński: Dane wskazują, że polska gospodarka nie wejdzie w recesję
Glapiński: Dane wskazują, że polska gospodarka nie wejdzie w recesję
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

Według wszystkich dostępnych danych w Polsce nie będzie recesji - powiedział w czwartek na konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński. Jak dodał, na koniec roku inflacja w Polsce powinna zejść do poziomu jednocyfrowego.

Jak dodał, będzie tzw. miękkie lądowanie, gospodarka zwolni, ale nie zacznie się kurczyć, a po przerwie zacznie rosnąć.

Glapiński: Już w tym roku, w krótkim czasie inflacja zejdzie do poziomu jednocyfrowego

Odnosząc się do inflacji, szef banku centralnego oświadczył, że spodziewa się bardzo szybkiego zejścia z poziomem inflacji w kierunku celu banku centralnego, czyli 2,5 proc. plus minus jeden punkt proc.

"Już w tym roku, w krótkim czasie inflacja zejdzie do poziomu jednocyfrowego. Na koniec roku, zgodnie z najnowszą marcową projekcją, inflacja będzie wynosiła trochę ponad 7 proc., przypuszczamy, że w listopadzie zejdzie do 7,4 proc." - powiedział prezes Narodowego Banku Polskiego. Jak dodał, osobiście myśli, że będzie jeszcze niższa, jednak przy założeniu, że nie nastąpi nic niespodziewanego, nic, czego nie biorą pod uwagę obecne prognozy. "Poziom 7,4 proc. w porównaniu z tym, co mamy w tej chwili, to jest radykalna różnica" - dodał.

Glapiński zwrócił uwagę, że spadek tempa wzrostu gospodarczego jest korzystny z punktu widzenia obniżania inflacji. Im wolniej się rozwija gospodarka, tym mniejsza presja inflacyjna - zaznaczył.

"Na przełomie sierpnia i września inflacja spadnie poniżej 10 proc., we wrześniu będziemy mieli już jednocyfrową inflację” - dodał prezes Narodowego Banku Polskiego. Zastrzegł, że jest to jego osobista opinia i NBP nie prezentuje takich prognoz.

Glapiński: Sytuacja gospodarki jest stabilna

RPP nie zmieniła w środę stóp procentowych, takie też było oczekiwanie rynku. Nikt nie spodziewał się zmian, bo sytuacja gospodarki jest stabilna i sytuacja finansów publicznych jest stabilna - stwierdził prezes NBP.

Dodał, że "do wszystkich dociera", że inflacja jest w trendzie spadkowym. Zastrzegł jednak, że w lutym jeszcze inflacja wzrośnie i będzie spadać od marca. Prezes NBP dodał także, że na inflację może wpłynąć także zmiana koszyka, używanego przez GUS do wyliczania wskaźnika wzrosty cen, choć wysokość wskaźnika "nie powinna się bardzo zmienić".

"W lutym inflacja osiągnie najwyższy poziom, a potem ruch w dół. Od marca inflacja leci w dół o 10 pkt. proc. i na koniec roku schodzimy do jednocyfrowej inflacji" - powiedział prezes NBP.

"Z tak wysokiej inflacji trzeba schodzić szybko, ale stopniowo" - stwierdził Glapiński.

"RPP nie podjęła decyzji o zakończeniu cyklu podwyżek stóp"

Rada Polityki Pieniężnej nie podjęła decyzji o zakończeniu cyklu podwyżek stóp procentowych; zaczną one spadać, kiedy inflacja szybko będzie dążyć do celu inflacyjnego NBP - podkreślił w podczas konferencji prasowej prezes NBP.

Szef banku centralnego powiedział, że "nadal zostajemy w tym samym punkcie »wait and see«". Dodał, że Rada pozostawia sobie furtkę - na wypadek jakichś wydarzeń - do ewentualnych podwyżek. Glapiński zwrócił uwagę, że wszystko zależy od sytuacji, którą "będziemy obserwować".

"My zaczniemy obniżać stopy, wtedy kiedy będziemy pewni, że inflacja idzie szybko do poziomu celu inflacyjnego - wtedy będzie ta możliwość. Czy to będzie w tym roku, na koniec tego roku czy w przyszłym roku - tego nie wiem, nie mogę tego powiedzieć i Rada w ogóle na ten temat nie dyskutuje" - powiedział prezes NBP.

Glapiński liczy, że stopy procentowe będzie można obniżyć już w ostatnim kwartale. "Ale to jest moje zdanie, nawet go nie konsultowałem z członkami Rady. Każdy z nich ma jakąś inną wizję - w ogóle o tym nie rozmawiamy" - zaznaczył. Dodał, że jak inflacja wynosi 17,2, "nie rozmawiamy o obniżkach". "Dyskutujemy, czy podwyższyć" - wskazał Glapiński.

Glapiński: Przypuszczamy, że inflacja w lutym wyniosła jakieś 18,5 proc.

Przypuszczamy, że inflacja w lutym będzie poniżej 20 proc., przypuszczamy, że wyniosła jakieś 18,5 proc. - wskazał prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.

"Przypuszczamy, że w lutym inflacja będzie poniżej 20 proc. - ten najwyższy poziom w całym cyklu inflacyjnym" - ocenił w czwartek na konferencji prezes banku centralnego. "Przypuszczamy, że inflacja będzie jakieś - proszę mnie nie trzymać za słowo, bo tu się sposób liczenia zmienia i wszystko - jakieś 18,5 proc." - dodał.

Glapiński zaznaczył, że poziom ten nie sięgnie 24-30 proc., jak wcześniej prognozowano.

"Złoty trzyma się bardzo dobrze, bo mamy silną gospodarkę"

Polska waluta trzyma się bardzo dobrze, bo mamy silne fundamenty gospodarcze - podkreślił w prezes NBP w trakcie czwartkowej konferencji. Dodał, że bank nie interweniuje na rynku "w celu jakiegoś kursu".

Prezes Narodowego Banku Polskiego podkreślił na czwartkowej konferencji, że Polska jest silną gospodarką.

"Nasz złoty jest cały czas wolną walutą. Pandemia, wojna, szok surowcowy, a nasza waluta jest wolna. My nie interweniujemy w celu jakiegoś kursu, a mimo tego złoty trzyma się bardzo dobrze i dalej będzie się trzymał bardzo dobrze, bo są silne fundamenty Polski" - powiedział Glapiński.

Jak mówił, w Polsce opłaca się inwestować. "Jesteśmy 100 proc. bezpieczni w systemie prawnym, w systemie finansowym, mamy ogromne rezerwy 160 mld dolarów, mamy ogromne rezerwy złota" - wskazał Glapiński.

Glapiński: W 2025 r. inflacja zejdzie w granice celu inflacyjnego, do 3,5 proc.

Zakładam, że w listopadzie tego roku inflacja wyniesie niedużo ponad 7 proc., przy szczęśliwym zbiegu okoliczności między 6 a 7 proc. - powiedział w czwartek prezes Narodowego Banku Polskiego. Dodał, że w 2025 r. inflacja zejdzie w granice celu inflacyjnego, do 3,5 proc.

Podczas konferencji prasowej prezes NBP przypomniał, że w styczniu inflacja wyniosła 17,2 proc. rdr.

"Inflacja w tym roku, zaczynamy od 17,2 proc. Zakładam, że w listopadzie będzie nie dużo ponad 7 proc., a przy szczęśliwym zbiegu okoliczności, na który liczę, na rynkach międzynarodowych co do m.in. cen surowców, wejdziemy między 6 a 7 proc. A potem jeszcze wolno zejdziemy do celu inflacyjnego: 3,5 proc. w 2025 to jest już w granicach tego celu" - wskazał Adam Glapiński.

Cel inflacyjny NBP wynosi 2,5 proc. z możliwością odchyleń o +/-1 punt procentowy.

"Nie ma takiego zagrożenia, że inflacja bazowa będzie się utrzymywać na podwyższonym poziomie"

Nie ma takiego zagrożenia, że inflacja bazowa będzie się utrzymywać na podwyższonym poziomie - ocenił szef NBP.

Glapiński podkreślił, że "zawsze i wszędzie" inflacja bazowa idzie w ślad za inflacją CPI, inflacją cen, inflacją konsumenta.

Przyznał też, że inflacja bazowa w Polsce jest obecnie wysoka, ale jednocześnie zwrócił uwagę, że tak też jest w innych państwach. "Tu nie ma nic szczególnego" - zaznaczył.

"I tak jak inflacja będzie szybko spadać, to bazowa - z pewnym opóźnieniem - też zacznie spadać i w ciągu roku też bardzo spadnie" - dodał Glapiński wskazując jednocześnie, że taka prognoza wynika z najnowszej marcowej projekcji.

Inflacja bazowa wyniosła w grudniu 2022 r. 11,5 proc.

Prezes NBP: Wpływ środków z KPO na PKB Polski to ok. 0,4 pkt. proc. w pierwszym roku

Gdyby opóźniał się napływ środków z UE w ramach Krajowego Planu Odbudowy, to nie będzie to miało żadnego znaczącego wpływu na wzrost gospodarczy - twierdzi Glapiński. Według niego wpływ KPO na PKB Polski to ok. 0,4 pkt. proc. w pierwszym roku.

"Gdyby nawet się opóźniał napływ środków z Unii Europejskiej w ramach Krajowego Planu Odbudowy (...), to nie będzie to miało żadnego znaczącego wpływu na wzrost gospodarczy" - powiedział Glapiński w czwartek podczas konferencji prasowej.

Jak wskazał prezes NBP, każde euro otrzymane w ramach jakiegokolwiek planu, perspektywy ze środków unijnych, czy taniej pożyczki, byłoby korzystne dla Polski.

"Wszystko jedno, na co pójdzie - czy na uszczelnianie budynków, czy na informatykę, czy na zieleń (...), każde euro to jest dobra rzecz. Ale nie przesadzajmy. Napływ środków unijnych w ramach KPO i tak tutaj się dokona. Być może politycznie to jest jakoś trzymane, jakaś gra polityczna tu jest, że się chce ten konkretnie rząd (...) ukarać za coś, czy docisnąć, czy wymusić coś. Ale te środki nam się należą i te środki dostaniemy" - oświadczył.

Glapiński przypomniał, że rząd zaczął prefinansowanie tego programu (KPO). "Także to wpływa do gospodarki, samorządy dostają te pieniądze. A później je dostaniemy z Unii Europejskiej - jak nie teraz, to po wyborach. Ale one mają naprawdę żaden prawie wpływ na wzrost gospodarczy i na poziom życia" - podkreślił Glapiński.

Dodał, że według szacunków NBP "wpływ KPO na PKB, na wzrost dochodu narodowego (...), to w pierwszym roku to byłoby jakieś może nawet 0,4 proc., w następnych latach 0,3 proc.". "Bardzo mało" - ocenił. Według szefa banku centralnego KPO miałoby także korzystne działanie inflacyjne, "ale też minimalne - 0,2 proc. w kolejnych latach".

"Te środki nie wpłyną jednego roku, co roku będą napływać. To już w ogóle zupełnie znikome ma znaczenie. Jesteśmy potężnym krajem gospodarczym, mamy bardzo duże PKB" - powiedział. (PAP)

autorzy: Marek Siudaj, Ewa Wesołowska, Michał Boroń, Magdalena Jarco, Aneta Oksiuta

mick/ amac/ kkr/ map/ pat/ doa/ gor/ ms/ ewes/ maja/ pad/ kmz/ aop/ mmu/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (92)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
Inflacja może trochę spowolni, ale ceny z roku na rok będą dużo wyższe. Niestety przeciętny wyborca tej katobolszewickiej partii chyba tego nie ogarnia i idzie razem z tą sektą i resztą kraju wprost na ścianę.
-zbyszek1
Ten funkcjonariusz dyktatury chamów kłamie, ale kłamie sympatycznie. Jeśli ma się do tego lekki stosunek to nawet można go słuchać i to z uśmiechem. Gorzej z tymi innymi funkcjonariuszami dyktatury chamów, choćby z tym zwanym krzywomordym. Ten patologiczny kłamca wzbudza skrajne emocje.
bangladesznadwisla
Marzenia pajaca
-zbyszek1
Dyktatura chamów grała na wysoką inflację no to ona taka musi być wysoka. To żadna sztuka. Odwrotnie to co innego. W każdym razie coś im się udało.
_as
inflacja 9% to wciąż BARDZO WYSOKA inflacja. Za te 18% powinieneś być wywalony na zbity pysk, partyjna miernoto, a nie w drugiej kadencji zarabiać miliony z naszych podatków. Twoje szczęście że 30% Polaków to ciemnota pisowska
maxykaz
podpis pod foto: Taki wielki uj jestem i co mi zrobicie?"
zoomek
Skoro tak powiedział to inflacja się posłucha. Niema wyjścia a podnoszenie stóp byłoby szkolnym błędem.
Kruszce trochę spadły - takie info na marginesie.
andregru
Czy Glapińskiemu sprawdziła się jakakolwiek "wizja" zaczynając od tej z czasów pandemii iż stopy procentowe nie wzrosną .
dmarch1
Do czego PiS doprowadził ? Mamy cieszyć się np z 9-cio czy 7-mio procentowej inflacji.
a29
Grubas przez lata mamił ludzi niskimi stopami, latami kłamał, że nie wzrosną. Teraz kłamie dalej.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki