REKLAMA

GUS: w 2020 prawie 68 tys. zgonów więcej niż w 2019 roku

2021-06-28 10:32, akt.2021-06-28 11:58
publikacja
2021-06-28 10:32
aktualizacja
2021-06-28 11:58
GUS: w 2020 prawie 68 tys. zgonów więcej niż w 2019 roku
GUS: w 2020 prawie 68 tys. zgonów więcej niż w 2019 roku
fot. Filip Błażejowski / / FORUM

W 2020 roku zmarło 477 335 osób, to wzrost zgonów o prawie 68 tys. względem 2019 roku. Z powodu COVID-19 śmierć poniosło w roku ubiegłym niemal 41,5 tys. - wynika z wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego dotyczących umieralności w ubiegłym roku opublikowanych w poniedziałek.

GUS podał, że "główną przyczyną wzrostu liczby zgonów w Polsce w 2020 roku była pandemia SARS-CoV-2, której szczyt zakażeń przypadł na ostatnie miesiące roku".

Urząd podsumował, że w 2020 roku zmarło 477 335 osób, co oznacza, że liczba zgonów w stosunku do 2019 roku wzrosła o prawie 68 tys.

Natomiast współczynnik zgonów na 100 tys. ludności przekroczył 1240 i tym samym osiągnął najwyższą wartość od 1951 roku.

"Liczba zgonów w 2020 roku przekroczyła o ponad 100 tys. średnioroczną wartość z ostatnich 50 lat (477 tys. do 364 tys.)" - wskazał GUS.

Z danych GUS wynika także, że najwyższe natężenie zgonów zanotowano w IV kwartale 2020 roku. Wtedy odnotowano ich wzrost o ponad 60 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego.

"Szczególnie krytyczny okazał się 45 tydzień roku (przypadający na dni od 2 do 8 listopada), w którym odnotowano ponad 16 tys. zgonów" - wynika z informacji GUS.

Średnia tygodniowa w 2020 roku wyniosła ponad 9 tys., natomiast w 2019 - niespełna 8 tys. zgonów.

Ponadto z zestawienia GUS wynika, że największy wzrost zgonów, blisko 20 proc. dotyczył osób najstarszych, w grupie 70-84 lata. W pozostałych grupach wiekowych ta dynamika wzrostowa ukształtowała się od 1 proc. w grupie 15-19 lat do blisko 15 proc. w grupie 85-89 lat.

Natomiast u najmłodszych osób (0-14 lat) wielkości współczynników umieralności na 100 tys. ludności obniżyły się średnio o 10 proc. w analizowanym okresie.

GUS zaznaczył, że zgony zależą od płci i wieku. Współczynniki zgonów dla mężczyzn są wyższe niż dla kobiet, choć dysproporcje tutaj zwiększają się z wiekiem.

"W najmłodszej grupie wieku (0-4 lata) dysproporcje w wielkości współczynników są jeszcze niewielkie (ok. 86 zgonów chłopców i ok. 69 zgonów dziewczynek na 100 tys. ludności danej płci), ale w grupie wieku około 20–44 lata stają się 3-krotnie wyższe dla mężczyzn, w tym w grupie 25–29 lat dysproporcja zwiększa się czterokrotnie (114 do 29)" - wynika z ze wstępnego zestawienia GUS.

Wraz ze wzrostem wieku osób rośnie - jak podał Urząd - wręcz "lawinowo liczba zgonów".

"Wyrównują się też wielkości współczynników dla płci – na każde 100 tys. mężczyzn w wieku 90 lat i więcej w 2020 roku umarło ponad 26,5 tys., a wśród kobiet – prawie 23 tys." - wynika z danych.

GUS odnosząc się do przyczyn wzrostu zgonów w Polsce w 2020 roku stwierdził, że główną z nich była pandemia SARS-CoV-2, której szczyt zakażeń przypadł na ostatnie miesiące roku. W wyniku pandemii w 2020 roku zmarło w Polsce niemal 41,5 tys. osób, z czego zgony z powodu COVID-19 stanowiły blisko 9 proc. wszystkich zgonów.

Równocześnie z zestawienia wynika, że pandemia w większym stopniu dotknęła mężczyzn i mieszkańców miast.

"Według wstępnych danych współczynnik zgonów na 100 tys. ludności z powodu COVID-19 dla mężczyzn był o 41 wyższy niż dla kobiet, natomiast dla mieszkańców miast blisko o 19 wyższy niż dla mieszkańców obszarów wiejskich" - podsumował GUS.

Urząd po analizie zgonów z powodu COVID-19 według wieku osób zmarłych wskazał na dużą dysproporcję umieralności uwarunkowaną płcią osób zmarłych.

"Niemal we wszystkich grupach wieku współczynnik umieralności na 100 tys. ludności jest dwukrotnie wyższy wśród mężczyzn, a w grupie sześćdziesięciolatków – nawet trzykrotnie wyższy. Przyczyną tego zjawiska może być m. in. gorsza kondycja zdrowotna mężczyzn w Polsce, którzy bardzo często zaniedbują badania profilaktyczne i obarczeni są licznymi, nieleczonymi schorzeniami" - podkreślił GUS.

Nadal jednak, podobnie jak w latach ubiegłych, głównymi przyczynami zgonów były choroby układu krążenia i choroby nowotworowe. Odpowiadały one za blisko 60 proc. wszystkich zgonów.

Ostateczne dane według przyczyn zgonów za 2020 rok będą dostępne w III kwartale 2021 roku.(PAP)

autorka: Klaudia Torchała

tor/ krap/

Źródło:PAP
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Powiązane: Demografia

Komentarze (4)

dodaj komentarz
bha
Wszystko po trochu się na to złożyło Pandemia utrudniony dostęp do normalnej służby zdrowia,zanieczyszczenie środowoska coraz więcej chemii, sztucznego jedzenia stres, depresja etc. To wszystko coraz bardziej niestety pogłębia się
specjalnie_zarejstrowany1
15% dla tych ktorzy wola liczby ktore cos wiecej mowia. Do tego dochodzi fakt ze spoleczenstwo jest starzejace sie to i tak pozostawia widoczny wplyw wirusa. Grypa Hiszpanka zabrala 20% populacji planety takze troche przez te 100 lat medycyna poszla do przodu. Ale bez szału.
filemon_4
68.000 w ubiegłym roku i 54.000 w tym roku. Razem 122.000 nadmiarowych zgonów z powodu COVID-19 i walki z nim. Po przeliczeniu na milion mieszkańców gdzieś w okolicach 3.300 dodatkowych zgonów. Tak to sobie Mateusz Pinokio z ekipą świetnie poradzili z pandemią. To poziom Węgier oraz Bośni i Hercegowiny. Czy można mu 68.000 w ubiegłym roku i 54.000 w tym roku. Razem 122.000 nadmiarowych zgonów z powodu COVID-19 i walki z nim. Po przeliczeniu na milion mieszkańców gdzieś w okolicach 3.300 dodatkowych zgonów. Tak to sobie Mateusz Pinokio z ekipą świetnie poradzili z pandemią. To poziom Węgier oraz Bośni i Hercegowiny. Czy można mu to kłamstwo sukcesu walki o zdrowie seniorów zapomnieć lub wybaczyć?

Z państw zachodu najwięcej Belgia i Włochy, ale to i tak poziomy o jakiś 1.000 mniej na milion mieszkańców.
dziwne
Czytaj uważnie. U roku 2020 na covid zmarło 41,5tys (nie 68tys), z czego przynajmniej w połowie tej liczby były jeszcze choroby współistniejące. Wychodzi zatem, że wzrost liczby zgonów był spowodowany brakiem dostępu do służby zdrowia, przez te wszystkie obostrzenia. Noszenie maseczek na świeżym powietrzu też robi Czytaj uważnie. U roku 2020 na covid zmarło 41,5tys (nie 68tys), z czego przynajmniej w połowie tej liczby były jeszcze choroby współistniejące. Wychodzi zatem, że wzrost liczby zgonów był spowodowany brakiem dostępu do służby zdrowia, przez te wszystkie obostrzenia. Noszenie maseczek na świeżym powietrzu też robi swoje, młody organizm jakoś sobie poradzi bez odpowiedniego dotlenienia przez jakiś czas, ale te wszystkie osoby po 70, które ledwie łapią oddech w tej masce to tragedia.

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki