Kolejne rozdanie środków rządowych na nowo budzi dużo emocji. GOPR alarmuje, że dotacja jest niewystarczająca, aby utrzymać na wysokim poziomie akcje ratownicze.
Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe od nowego roku ma otrzymać z budżetu państwa ponad sześć milionów złotych. To podobnie jak w roku bieżącym.
"To zdecydowanie za mało, powinna być co najmniej o jedną trzecią wyższa"- mówi Jan Łuszczewski, prezes zarządu głównego GOPR. Jak tłumaczy, pieniądze te głównie idą na pensje ratowników i na częściowe utrzymanie stacji centralnych. Brakuje między innymi na paliwo i na utrzymanie stałej gotowości. "Potrzeby na bieżącą działalność rosną, a o sponsorów jest coraz trudniej"- dodaje Jan Łuszczewski.
Zobacz także
"Co roku dokładamy z własnych środków średnio 200 tysięcy złotych"- przyznaje Michał Słaboń, naczelnik krynickiej grupy GOPR. Ratownicy m.in. szkolą się za swoje pieniądze. MSW obiecało jeszcze dodatkowo milion złotych na wyposażenie ratowników górskich, głównie na zakup kompletów odzieży.
Według obowiązującej ustawy o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach, akcje finansowane są w ramach dotacji celowych przyznawanych z części budżetu państwa przez resort MSW oraz między innymi z dotacji przydzielanych przez jednostki samorządu terytorialnego i sponsorów.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/M.Chrobak/hk/dyd























































