We wtorek po 15:30 za franka płacono 3,3150 złotego, ale wcześniej cena helweckiej waluty spadła nawet do 3,3141 zł. Był to najniższy kurs od 18 miesięcy. W ten sposób zostały też przełamane lokalne minima z sierpnia i września 2012 roku oraz linia wyznaczana przez szczyt z lutego 2009 roku.
Jednakże przyczyna przeceny franka leży poza Polską, gdzie złoty od początku roku słabnie względem euro. Lecz równocześnie kurs EUR/CHF wystrzelił w górę i od czwartku (10. stycznia) urósł z niespełna 1,21 do przeszło 1,24 we wtorek po południu.
Kliknij, aby powiększyć
Ruch ten został rozpoczęty tuż przed rozpoczęciem konferencji prasowej Mario Draghiego. Szef Europejskiego Banku Centralnego zapewnił na niej, że strefa euro ma się lepiej i że „napięcia na rynkach finansowych” uległy złagodzeniu. Inwestorzy najwyraźniej uwierzyli w te zapewnienia i zaczęli kupować euro, wyprzedając franki i dolary amerykańskie.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl























































