Prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił w środę podczas telewizyjnego orędzia do narodu wprowadzenie lockdownu na terenie całego kraju. Nowe obostrzenia sanitarne będą obowiązywały od 3 kwietnia do 2 maja.


Obostrzenia do tej pory obowiązujące w 19 ze 101 departamentów Francji będą rozszerzone na całe terytorium kraju – poinformował prezydent.
Główne obostrzenia to zamknięcie sklepów z wyjątkiem tych sprzedających produkty pierwszej potrzeby, zakaz przemieszczania się między departamentami oraz nakaz pozostawania w promieniu 10 km od miejsca zamieszkania. Dodatkowo zdalnie mają pracować wszyscy ci, którzy mają taką możliwość.
Szef państwa zapowiedział „tolerancję”, jeśli chodzi o przemieszczanie się w czasie świąt wielkanocnych. Zarówno w Wielką Niedzielę, jak i w Wielki Poniedziałek przemieszczanie się między departamentami będzie tolerowane, jednak prezydent zaapelował, aby z uwagi na zdrowie i bezpieczeństwo bliskich ograniczyć kontakty międzyludzkie do minimum.
Niezmiennie obowiązywać będzie godzina policyjna od godz. 19 na terenie całego kraju. Powroty do kraju z zagranicy będą możliwe w każdym momencie - zapewnił prezydent.
Szkoły będą funkcjonować w trybie zdalnym w pierwszym tygodniu kwietnia, a następnie na terenie całego kraju wprowadzone będą dwutygodniowe ferie wiosenne. Oznacza to przesunięcie tego okresu wypoczynkowego dla części terytorium kraju.
Po feriach wiosennych 26 kwietnia przedszkola i szkoły podstawowe wrócą do nauki stacjonarnej, a nauka zdalna będzie kontynuowana w gimnazjach oraz liceach do 3 maja.
Prezydent zapewnił również, że służby medyczne zwiększają liczbę łóżek na oddziałach intensywnej terapii do 10 tys. z obecnie dostępnych 7665.
Sytuacja sanitarna jest poważna, szpitale są przeciążone, ale poradzimy sobie – zapewnił Macron, dziękując obywatelom za rok wyrzeczeń w czasie pandemii Covid-19, a służbom za poświęcenie i wytrwałość.
Przywódca zadeklarował, że kampania szczepień przeciw koronawirusowi zostanie przyspieszona, a od połowy czerwca wszyscy mieszkańcy kraju będą mogli zgłaszać się na szczepienia.
W najbliższym czasie szczepienia przeciw koronawirusowi dostępne będą od 31 marca dla osób powyżej 70. roku życia, od 16 kwietnia dla osób powyżej 60. roku życia, natomiast od 15 maja dla osób powyżej 50. roku życia.
Opozycja: "Waterloo", "godne ubolewania", "chcemy żyć"
Według rywalki Macrona w zbliżających się wyborach prezydenckich w 2022 r. "ogłoszone przez szefa państwa obostrzenia wynikają z powolnego tempa szczepień przeciwko koronawirusowi, za które nie bierze on odpowiedzialności".
"Niestety to Francuzi ponoszą konsekwencje tych opóźnień, tych niekonsekwencji, które mają duży wpływ na ich codzienne życie" – napisała Le Pen na Twitterze.
Przewodniczący skrajnie lewicowej formacji Francja Nieujarzmiona Jean-Luc Melenchon ocenił politykę prezydenta Francji jako "niekonsekwentną". "Uczniowie: niektórzy w szkole, inni w domu. Godzina policyjna bez dostosowania do godzin pracy" to "godne ubolewania" - napisał Melenchon, krytykując również brak bezpłatnych masek typu FFP2, uznanych za skutecznie chroniących przed koronawirusem oraz to, że państwu nie udało się uzyskać bezpłatnych licencji na produkcję szczepionek od międzynarodowych laboratoriów, które je produkują.
"Wszechwiedzący prezydent", który "decyduje o wszystkim, przez cały czas i za wszystkich" – tak z kolei ocenił wystąpienie Macrona sekretarz Koalicji Zielonych Julien Bayou.
"Szczepmy dzień i noc, wszędzie, aby chronić i umożliwić powrót do życia. Chcemy żyć" - napisał na Twitterze przewodniczący Partii Republikanie w regionie Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże Renaud Muselier.
Cześć polityków socjalistycznych pozostała neutralna wobec głowy państwa, jak np. mer Marsylii Benoit Payan. "Kryzys Covid-19 wymaga od nas podjęcia nowych wspólnych wysiłków. Państwo zdecydowało o nowych środkach. Wiem, jak bardzo wpływa to na nasze życie, nasze dochody, naszą codzienność. Razem działajmy dalej dla naszego zdrowia, naszych bliskich i jak najszybciej odzyskamy naszą wolność” - stwierdził Payan.
Środowisko medyczne raczej pozytywnie przyjęło kolejne obostrzenia w kraju, które mają wejść w życie już od soboty. Kierowniczka oddziału chorób zakaźnych w szpitalu Saint-Antoine w Paryżu Karine Lacombe uważa, że „będzie pewne opóźnienie, zanim zobaczymy wpływ tych środków, mamy nadzieję, że będą one wystarczające".
"Rozszerzenie ich na całą Francję, na szkoły, w szczególności gimnazja i licea (…) jest wskazane, mamy nadzieję, że są to działania, które pozwolą na spowolnienie przyrostu zakażeń i odciążenie oddziałów intensywnej terapii" - skomentowała Lacombe w stacji France 2 w środę wieczorem.
Z Paryża Katarzyna Stańko






























































