Niewielka firma w Wielkiej Brytanii, Co-Exist, ma zamiar wprowadzić "urlop menstruacyjny", który będzie umożliwiał wzięcie płatnego dnia wolnego w przypadku silnych bólów związanych z cyklem miesiączkowym.
Bex Bexter, właścicielka przedsiębiorstwa, w rozmowie z "The Guardian" mówi, że kobiety nie klasyfikują menstruacji jako powodu do wzięcia dnia wolnego. Firma z Bristolu liczy 31 pracowników, a 24 z nich jest płci żeńskiej, stąd Bexter postanowiła wprowadzić "politykę menstruacyjną".
– Nie chodzi wyłącznie o to, aby brać wolne, jeśli kobieta czuje się źle. Ważne jest umożliwienie pracy zgodnie ze swoim naturalnym rytmem, co przeniesie się na bardziej efektywne i twórcze wykonywanie zadań – podsumowuje Bexter.
Co-Exist nie jest pierwszą firmą, która wprowadziła "urlop menstruacyjny". Od 2007 międzynarodowa korporacja Nike oferuje swoim pracownicom możliwość wzięcia wolnego z powodu bólów miesiączkowych. Od ponad 50 lat taka praktyka jest prowadzona w Japonii, a w Korei kobiety, które nie wzięły z tego powodu wolnego, otrzymują dodatek do pensji za niewykorzystany urlop.


























































