Światowy kryzys finansowy jest przyczyną rezygnacji Toyoty z przeprowadzenia w przyszłym roku Grand Prix Japonii na torze Fuji Speedway, zaliczanego do serialu Formuły 1. Japoński koncern, który jest głównym sponsorem i organizatorem tego wyścigu szuka oszczędności, a zagospodarowane pieniądze z tej imprezy zamierza wykorzystać w walce z kryzysem w branży motoryzacyjnej. Według nieoficjalnych informacji, organizacja wyścigu o GP Japonii na torze Fuji Speedway kosztowała corocznie Toyotę między 20 a 30 milionów dolarów.

Tegoroczna eliminacja GP Japonii, która zostanie rozegrana na torze Suzuka, póki co jest niezagrożona. Po wycofaniu się Toyoty trudno wyrokować jaka będzie przyszłość azjatyckiego wyścigu Formuły 1 w kolejnych latach. Według dotychczasowego założenia oba tory - Fuji i Suzuka - miały gościć kierowców "Jedynki" na przemian.




























































