REKLAMA
Słońce, plaża i... zyski! Zapraszamy na nową edycję konkursu Wakacje na Giełdzie

    Europa stawia Grecji ultimatum

    Krzysztof Kolany2015-02-06 23:02główny analityk Bankier.pl
    publikacja
    2015-02-06 23:02

    Jeroen Dijsselbloem, szef Eurogrupy znany z „ratowania Cypru”, postawił Grecji twarde ultimatum: żadnych nowych pożyczek, dopóki Ateny nie zgodzą się na współpracę z trojką. Termin upływa 16 lutego, czyli za 10 dni.

    Europa stawia Grecji ultimatum
    Europa stawia Grecji ultimatum
    fot. G.Liakos/Intime/Athena/Splash / / EastNews

    „Nie zrobimy finansowania pomostowego” - powiedział Bloombergowi Dijsselbloem, holenderski polityk i szef Eurogrupy reprezentujący ministrów finansów państw strefy euro. Oznacza to, że Grecja nie może liczyć na krótkoterminowe, dodatkowe pożyczki od krajów strefy euro.

    „W środę usłyszymy od nowego rządu Grecji, jakie są jego zamiary i jak zamierzają kontynuować obecny program” - powiedział Dijsselbloem Reutersowi. Zdaniem Holendra Grecy 16 lutego będą mieli ostatnią szansę na przedstawienie planów reform, w zamian za co mogą liczyć na nowe pożyczki od obywateli pozostałych krajów eurolandu. Według nieoficjalnych informacji greckiemu rządowi pieniądze skończą się 25 lutego.


    Szef Eurogrupy Jeroen Dijsselbloem i grecki minister finansów Yanis Varoufakis (fot. AFP PHOTO / ARIS MESSINIS / EastNews)


    Wypowiedzi szefa Eurogrupy to kolejny element europejskich nacisków na Ateny, aby nowy rząd Alexisa Ciprasa zaakceptował kontynuację oszczędności budżetowych i reform gospodarczych, do których zobowiązali się jego poprzednicy. Dwa dni wcześniej EBC zaprzestał przyjmowania greckich obligacji jako zabezpieczeń pożyczek udzielanych bankom, faktycznie wykluczając greckie banki z systemu preferencyjnych pożyczek.

    Tymczasem lewicowy rząd Ciprasa nie chce nawet słyszeć o rozmowach ze znienawidzonymi technokratami reprezentujacych tzw. trojkę (MFW, EBC, KE). Według nieoficjalnych informacji Grecja nie przyjmie warunków stawianych przez kredytodawców, co może postawić kraj przed wyborem pomiędzy niewypłacalnością i załamaniem systemu bankowego, a opuszczeniem strefy euro i powrotem do drachmy.


    5 lutego Grecy prostestowali przeciwko polityce oszczędności i wyrażali poparcie dla rządu (fot. Reuters / FORUM)

    Póki co obie strony grają twardo i żadna nie chce zbyt wcześnie ustąpić. Taki klincz, zwany też „grą w cykora”, czasami prowadzi do katastrofalnego w skutkach „remisu”. Gdy nikt nie ustąpi, Grecja zostanie bez pieniędzy i w ten sposób zostanie wypchnięta ze strefy euro, budując niebezpieczny, ale zarazem zachęcający, precedens dla Portugalii, Włoch czy nawet Francji.

    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    KNF cofnęła mPay zezwolenie na świadczenie usług płatniczych. Kurs spada dwucyfrowo
    Krzysztof Kolany
    Krzysztof Kolany
    główny analityk Bankier.pl

    Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (83)

    dodaj komentarz
    ~Geo
    Zastanawiam się co stało się z greckimi Stoczniami? Przemysł stoczniowy to była potęga Grecji. A teraz co? Nie ma nic. To samo z rybołówstwem. Do pracy w grecji jeździli nasi rodacy i mówili że pracy jest mnóstwo i można dobrze zarobić. To było 20, 25 lat temu. Jak niewiele czasu potrzeba by z potęgi i dobrze się zapowiadającego Zastanawiam się co stało się z greckimi Stoczniami? Przemysł stoczniowy to była potęga Grecji. A teraz co? Nie ma nic. To samo z rybołówstwem. Do pracy w grecji jeździli nasi rodacy i mówili że pracy jest mnóstwo i można dobrze zarobić. To było 20, 25 lat temu. Jak niewiele czasu potrzeba by z potęgi i dobrze się zapowiadającego kraju zrobić ruinę. Życzę im by to euro się rozsypalo a bankierzy prosili o zasiłek.
    ~nowypiotr
    to zabawne ale pieniadze ktore porzycza grecja i tak trafiaja do bankow niemieckich i francuskich . Ja nigdy bym niewzioł takiej porzyczki by obce panistwa sie pasły a swoj obywatel spłacał. Teraz beda drukowac pieniadze w uni i kto je dostanie oczywiscie głownie niemcy a my nic ale spłacac to juz wszyscy jaja .
    ~jacek
    Przedtem straszył ze wyjda z Uni , a teraz strasza ze jak ich beda musieli wyrzucic to....
    Zapewniał, że Grecja nie odda swoich długow , a teraz zapewnił, że Grecja zamierza oddać swoje długi . Ostrzega , że jeśli jego kraj zostanie zmuszony do wyjścia ze strefy euro, to ..
    A nie prosciej byloby dogadac sie z Niemcami (Merkel)
    Przedtem straszył ze wyjda z Uni , a teraz strasza ze jak ich beda musieli wyrzucic to....
    Zapewniał, że Grecja nie odda swoich długow , a teraz zapewnił, że Grecja zamierza oddać swoje długi . Ostrzega , że jeśli jego kraj zostanie zmuszony do wyjścia ze strefy euro, to ..
    A nie prosciej byloby dogadac sie z Niemcami (Merkel) niz ich straszyc ?
    ~Mietek
    Grecja, kraj który znalazł się w uni ponieważ uznano, że jako kolebce cywilizacji należy się członkostwo. Teraz mamy efekty.
    ~kuba
    " nowe pożyczki od obywateli pozostałych krajów eurolandu" - zabawne jak byśmy mieli coś do powiedzenia
    ~RICO
    Z wypowiedzi wielu tutaj wynika,że media w stylu TVN zrobiły Polakom wodę z mózgu !Grecja wie co robi ! Czas to pokaże.Nauczycie się od niej jak pozbyć się gangreny finansowej,którą swymi pomocami doprowadziła do obecnego stanu !
    ~czytelnik
    zobacz wpis Maji z 14.30
    ~Aleks
    Dzisiejsza Europa ale także Polska w chwili obecnej to ogromne masy ludzi, którzy nic nie wytwarzają a domagają się dobrobytu i dobrych zarobków. Rządy w zamian za władzę i przywileje godzą się na taki stan rzeczy i koło się zamyka. Kraj popada w coraz większe długi. Dlatego system demokratycznych wyborów jest nie do utrzymania Dzisiejsza Europa ale także Polska w chwili obecnej to ogromne masy ludzi, którzy nic nie wytwarzają a domagają się dobrobytu i dobrych zarobków. Rządy w zamian za władzę i przywileje godzą się na taki stan rzeczy i koło się zamyka. Kraj popada w coraz większe długi. Dlatego system demokratycznych wyborów jest nie do utrzymania na dłuższą metę. Właśnie dlatego jest taka różnica w rozwoju między Europą a Chinami. Bo w Chinach nie rządzi tłum tylko tłum jest rządzony, a w Europie i PL rządzi tłum i polityczne kacyki spełniający jego zachcianki. Bo trzeba podnieść pensje "biednym" lekarzom, dopłacić do źle zarządzanych kopalń, utrzymywać setki tysięcy niepotrzebnych etatów urzędniczych itd. itd. i lista nie ma końca.
    ~podatnik
    patrz wpis Ekonomisty z 6.23
    ~jurek
    System demokratycznych wyborów jest do utrzymania na dłuższą metę. Np. w USA. Mylisz demokrację z władzą koncernów, które zamieniają legislację UE w farsę. Energooszczędne żarówki, zakup szczepionek przeciw ptasiej grypie, GMO.

    Powiązane: Grecja

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki