REKLAMA

Zamek w Stobnicy na wokandzie. Tym razem chodzi o oskarżenie inwestorów

2022-10-25 10:13
publikacja
2022-10-25 10:13

17 listopada Sąd Okręgowy w Poznaniu ma rozpoznać zażalenie prokuratury na postanowienie sądu w Obornikach, który podjął decyzję o umorzeniu postępowania karnego prowadzonego przeciwko trzem mężczyznom oskarżonym w związku z budową tzw. zamku w Stobnicy.

Zamek w Stobnicy na wokandzie. Tym razem chodzi o oskarżenie inwestorów
Zamek w Stobnicy na wokandzie. Tym razem chodzi o oskarżenie inwestorów
fot. Łukasz Dejnarowicz / / FORUM

Termin posiedzenia w tej sprawie był już dwukrotnie przekładany; początkowo sąd miał rozpoznać zażalenie w sierpniu, następnie we wrześniu – wówczas posiedzenie się nie odbyło.

We wtorek biuro prasowe Sądu Okręgowego poinformowało PAP, że nowy termin został wyznaczony na 17 listopada.

Budowa tzw. zamku w Stobnicy to inwestycja poznańskiej spółki D.J.T., która jest prowadzona na obszarze Natura 2000. Powstający na skraju Puszczy Noteckiej obiekt wielorodzinny ma liczyć 14 nadziemnych kondygnacji i mieć kilkudziesięciometrową wieżę. W sierpniu 2018 r. minister środowiska polecił Generalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska wszczęcie kontroli procesu wydania decyzji dotyczących budowy. W tej sprawie zawiadomiono również prokuraturę.

Pod koniec 2020 roku prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko osobom, "których działania mają związek z realizacją nielegalnej inwestycji". Aktem oskarżenia objęto sześć osób. Wobec siódmej, z uwagi na jej śmierć, prokurator umorzył postępowanie w zakresie stawianych jej zarzutów.

Wśród oskarżonych byli reprezentujący spółkę prowadzącą inwestycję Paweł N. i Dymitr N. Paweł N. został oskarżony o użycie poświadczającego nieprawdę dokumentu, złożenie fałszywego oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością oraz o prowadzenie działalności zagrażającej środowisku. Dymitra N. oskarżono o realizowanie wbrew zakazowi inwestycji budowlanej na Obszarze Specjalnej Ochrony Ptaków w ramach sieci Natura 2000.

Według prokuratury Waldemar S. jako architekt i główny projektant, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, poświadczył nieprawdę w dokumencie poprzez podanie nierzetelnych danych dotyczących wielkości powierzchni planowanej do przekształcenia i udzielił w ten sposób pomocy Pawłowi N. do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa.

Na początku czerwca Sąd Rejonowy w Obornikach zdecydował o umorzeniu postępowania karnego wobec Pawła N., Dymitra N. oraz Waldemara S.

Zażalenie na to postanowienie sądu złożył Prokurator Okręgowy w Poznaniu. Jak tłumaczył PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak, w ocenie prokuratora postanowienie to było pozbawione podstaw.

"Decyzja sądu jest błędna, ponieważ inwestycja budowy olbrzymiego obiektu mieszkalnego i gospodarczego na terenie Obszaru Specjalnej Ochrony Ptaków w ramach sieci Natura 2000 w oczywisty sposób podpada pod literę art. 188 kk. (prowadzenie działalności zagrażającej środowisku – PAP). Przepis ten umożliwia ukaranie karą do dwóch lat pozbawienia wolności osoby, które prowadzą działalność zagrażającą przyrodzie na terenach chronionych" – podał prok. Wawrzyniak.

W zażaleniu podkreślono, że oskarżeni w pełni świadomi, że prowadzą inwestycję wymagającą uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, niezgodnie z prawdą zaniżyli do 1,7 ha powierzchnię inwestycji w złożonej do urzędów dokumentacji. Ponadto prokurator okręgowy uznał za niedopuszczalne oparcie się przez obornicki sąd na zaskarżonym do NSA skargą kasacyjną wyroku z 12 stycznia 2022 r. Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

W trakcie czerwcowego posiedzenia w Sądzie Rejonowym w Obornikach wnioski o umorzenie postępowania złożyli także pozostali oskarżeni w tej sprawie: Iwona P. – która pełniła funkcję inspektora nadzoru budowlanego w Obornikach, a także Marek J. i Bernadeta G. – pracownicy Wydziału Architektury i Budownictwa w Starostwie Powiatowym w Obornikach. Z uwagi jednak na to, że te wnioski zostały przez nich złożone dopiero w trakcie posiedzenia – sąd wyłączył ich sprawę; wnioski te mają być rozpatrywane w trakcie odrębnego posiedzenia. (PAP)

autor: Anna Jowsa

ajw/ akub/

Źródło:PAP
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych

Ranking najtańszych kont firmowych

Komentarze (16)

dodaj komentarz
and00
Sprawdzić pozwolenie na budowę Wawelu!
Jak są błędy albo brak to przywrócić stan pierwotny, czyli rozebrać i zasiać puszczę
podatnik-
Dlaczego artykuł na zawiera zdjęć składu sędziowskiego z sądu w Obornikach w trakcie ogłaszania umorzenia?
sloneczkodzg
Bo ta strona to wyborcza bis . A szkoda .
darius19
ooo widze i trolle Putlera np. "pozha" Jak zwykle maca i podwazaja porzadek prawny
xiven
i tak się niszczy przedsiębiorczość i podcina nogi lokalnej gospodarce, niech ludzie zamarzają w domach i niech ich las zarośnie i będzie więcej obszarów natura 2000
zoomek
Synku - tutaj ludziom chodzi bardziej o równość wobec prawa - można srogą karę zapłacić za wycięcie drzewa na własnej posesji. Drzewa które sam posadziłeś. Wiesz? A jakieś masońskie ssyny budują tam gdzie nie można i jest ok. To samo z Najsztubem - Żyd goja może nawet na przejściu dla pieszych rozjechać. Czego nie rozumiesz?
aszkenazyjski odpowiada zoomek
Cimoszewicz to dla Ciebie tez Żyd czy jednak idol. Najsztub to taki Żyd
jak ty Polak.
ballsofsteel
Niech jeszcze oskarżą Kazimierza Wielkiego, ten to dopiero zamków w Polsce wybudował.
jko55
Paweł N. jako jeden z założycieli Solaru pozostaje głównym akcjonariuszem spółki. Poprzez zarejestrowaną na Cyprze spółkę Wakon Investments kontroluje 30 proc. jej kapitału i głosów. Około dekadę temu Solar sprzedał akcje za ponad 150 mln zł, a pieniądze trafiły do cypryjskich spółek, które były jego udziałowcami. Jedną z nich była Paweł N. jako jeden z założycieli Solaru pozostaje głównym akcjonariuszem spółki. Poprzez zarejestrowaną na Cyprze spółkę Wakon Investments kontroluje 30 proc. jej kapitału i głosów. Około dekadę temu Solar sprzedał akcje za ponad 150 mln zł, a pieniądze trafiły do cypryjskich spółek, które były jego udziałowcami. Jedną z nich była właśnie wspomniana spółka milionera, która miała zainkasować aż 76 mln zł. Jak podaje Gazeta Wyborcza, zdaniem śledczych pieniądze przeszły do kolejnej cypryjskiej spółki Vola Holdings, po czym wróciły na konto polskiej firmy D.J.T., której właścicielami są synowie Pawła N. Z informacji, do których dotarł dziennik wynika, że jeszcze w 2013 r. firma ta miała na koncie niecałe 10 mln zł. Rok później, co zaskakujące, aż 108 mln zł.
itd itd
lewizna z naszych podatków

Powiązane: Zamek w Stobnicy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki