Dziedziczak: Chcemy wpisać politykę polonijną w politykę zagraniczną państwa polskiego

Chcemy wpisać politykę polonijną w politykę zagraniczną państwa, to jest dowód na szacunek dla naszych rodaków za granicą - podkreślał pełnomocnik rządu ds. Polonii i Polaków za granicą Jan Dziedziczak. Senatorowie KO uważają, że Senat nadal powinien być dysponentem środków na wsparcie Polonii.

(fot. Zbigniew Osiowy / FORUM)

Senacka komisja spraw emigracji i łączności z Polakami za granicą rozpatrywała w czwartek ustawę budżetową na 2020 r. w części dotyczącej środków na rzecz Polonii i Polaków. Fundusze te mają zostać przeniesione z budżetu Kancelarii Senatu do budżetów m.in. Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministerstwa Edukacji Narodowej.

W głosowaniu komisja, w której większość ma PiS, pozytywnie zaopiniowała budżety KPRM-u i resortów w obszarze dotyczącym środków, jakimi mają dysponować na rzecz Polonii. Większość komisji odrzuciła poprawkę przedstawiona przez przewodniczącego komisji Kazimierza Ujazdowskiego (Koalicja Obywatelska) zakładającą, że to dalej Senat miałby dysponować środkami na Polonię. Opinia komisja spraw emigracji i łączności z Polakami za granicą trafi teraz do senackiej komisji finansów.

Podczas posiedzenia komisji Dziedziczak wskazywał, że w latach 2004-2005 wydatki na Polonię oscylowały wokół kwoty 47-48 mln zł rocznie. Natomiast w 2007 roku, w budżecie przygotowanym przez PiS, na ten cel przeznaczono już 75 mln zł. W 2012 r. - jak mówił - rząd PO-PSL obniżył środki na Polonię do 63 mln zł, a w 2015 r. do 53 mln zł.

Dziedziczak wskazywał, że dopiero po ponownym objęciu rządów przez PiS nastąpił wzrost nakładów na Polonię - w 2016 r. do 60,5 mln zł, w 2017 r. do 75 mln zł oraz w 2018 i 2019 r. do 100 mln zł. "To jest pewien konkret ukazujący jakim priorytetem środowisko polonijne było dla rządów PO-PSL i dla rządów PiS" - ocenił Dziedziczak. Dodał, że sukcesem rządu PiS jest też wprowadzenie Karty Polaka.

Według Dziedziczaka, obecne przeniesienie środków z Senatu do rządu ma służyć włączeniu polityki polonijnej do polityki zagranicznej. "Chcemy wpisać politykę polonijną w politykę zagraniczną państwa polskiego, to jest nasz cel, to jest dowód na niezwykły szacunek do naszych rodaków za granicą, na niezwykle poważne ich traktowanie, traktowanie ich w sposób partnerski" - powiedział Dziedziczak.

Odnosząc się do głosów krytyki mówiących o politycznych motywach odebrania Senatowi środków na Polonię Dziedziczak powiedział, że odnosi wrażenie, iż w ostatnich miesiącach Senat prowadzi "alternatywną" wobec rządu politykę zagraniczną.

"Niestety odnosimy wrażenie, jeśli chodzi o ostatnie trzy, cztery miesiące (...), że Senat prowadzi alternatywną (politykę) wobec wskazanego przez konstytucję organu do prowadzenia polityki zagranicznej. To jest bardzo niedobre, niekorzystne (...) to rozgrywanie polityki zagranicznej robione w tej chwili przez Senat, przez większość w Senacie (...) jest czymś niedobrym, tutaj moglibyśmy przedstawiać wiele przykładów - zapraszanie Komisji Weneckiej, prowadzenie alternatywnej polityki, podważanie autorytetu państwa itd." - mówił Dziedziczak.

Zapewniał, że strona rządowa zrobi wszystko, by przesunięcie środków nie było negatywnie odczuwalne dla organizacji polonijnych. Dziedziczak dodał, że jest w kontakcie z głównymi organizacjami polonijnymi i priorytetem będzie, by środki były wypłacane na czas. "Środki trafią do organizacji polonijnych na czas" - zapewnił.

Przeniesienie środków na Polonię krytykowali senatorowie Koalicji Obywatelskiej. Ujazdowski mówił, że rozwiązanie, w której Senat miał środki na wspierania organizacji polonijnych należy do polskiej tradycji. "Jestem absolutnie przekonany, że to rozwiązanie było powszechnie aprobowane jako zasadne i też wysoko oceniane przez środowiska Polaków mieszkających za granicą i Polonii" - powiedział Ujazdowski.

"Bardzo żałuję, iż większość polityczna w Sejmie dąży do innego rozstrzygnięcia, myślę, że to jest ze szkodą dla rozumienia polityki polonijnej jako polityki ponad podziałami politycznymi (...). W żadnym razie nie mogę się podpisać i zaaprobować tego rozwiązania" - oświadczył Ujazdowski.

Senator Barbara Borys-Damięcka (KO) przypominała, że gdy w 2012 roku rząd PO-PSL zdecydował o przesunięciu środków na Polonię do rządu, ruch ten krytykowali politycy PiS. Podkreśliła, że wiele organizacji polonijnych obawia się konsekwencji przesunięcia środków; wskazywała, że może opóźnić się wypłata funduszy i rok 2020 może być stracony dla tych organizacji. (PAP)

autor: Karol Kostrzewa

kos/ mok/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne