
Image licensed by Ingram Image
Najpierw Biedronka z wyprzedzeniem zapowiedziała akcję obniżek z powodu otwarcia swojego dwutysięcznego sklepu w Polsce, teraz Lidl zachęca klientów 10-procentową zniżką na wszystko. Dyskonty coraz intensywniej zabiegają o nasze względy, stając w szranki z super- i hipermarketami.
Wojna na obniżki: Biedronka kontra Lidl
W ostatnich dniach głośno zrobiło się wokół promocji Biedronki, związanej z otwarciem w Łodzi 2000. sklepu. Początkowo w mediach pojawiały się pogłoski, że akcja – wzorem tej z Portugalii z 1 maja br. - ma polegać na jednodniowej obniżce cen wszystkich towarów w Biedronce o 50 proc. Jak się okazuje, obniżka o pół ceny jest, ale tylko dla jednego towaru dziennie. Jeszcze nie wiadomo, ile dni będzie trwała owa promocja.
Za reakcję na działania Biedronki można uznać trwającą obecnie w Lidlu promocję polegającą na 10-proc. obniżce cen wszystkich towarów (poza alkoholem i wyrobami tytoniowymi). Promocja obowiązuje przez cały tydzień.
Promocje firmowane znanymi nazwiskami
Czasy, gdy dyskonty uważane były za sklepy z gorszym towarem, minęły. Obecnie, poza standardowymi produktami, możemy w nich kupić także te z wyższej półki. Żeby wejść na pole innych obiektów handlowych, coraz częściej oferują one swoim klientom produkty sezonowe i prowadzą szeroko zakrojone kampanie reklamowe.
Tematem przewodnim ostatnich z nich jest m.in. wątek kulinarny. Dla Lidla gotują Pascal i Okrasa, a jeszcze jakiś czas temu dla Biedronki kucharzył Kuroń.
Dyskonty na tapecie Polaków
W dobie pogoni za oszczędnościami i szerokim wyborem produktów po konkurencyjnych cenach dyskonty zyskują w oczach Polaków. Wiedzą to sprzedawcy, promując swoje oferty różnymi kanałami: od standardowych gazetek dystrybuowanych w skrzynkach pocztowych, po media - gazety, portale internetowe, radio czy telewizję. W ten sposób, nawiązując kontakt z klientami, przyzwyczajają ich do marki i zachęcają do codziennych zakupów.
W wyniku szybszego tempa życia i funkcjonowania rodzin w nowych modelach na zakupy mamy coraz mniej czasu. W efekcie wybieramy mniejsze i bliżej położone sklepy osiedlowe, markety i dyskonty. Prognozy Euromonitor International mówią, że za dwa lata na dyskonty przypadnie blisko 17 proc. rynku.
Zuzanna Brud, Bankier.pl





















































