Takie pytanie zadał premier Donald Tusk podczas dzisiejszej sejmowej debaty nad Amber Gold. Troska o wolność wyboru Polaków jest wzruszająca, ale szefowi rządu brakuje konsekwencji.
| » Premier tłumaczył się z afery Ambergate |
Zakaz hazardu w internecie
Mało poważnie brzmią dzisiejsze słowa premiera w kontekście wprowadzonej w 2010 roku nowelizacji ustawy o grach hazardowych. Zaproponowane przez rząd premiera Tuska zmiany w przepisach całkowicie zakazały organizowania gier przez internet oraz uczestnictwa w grach organizowanych w sieci. Na mocy nowych regulacji obywatel nie może zagrać w internecie w pokera, blackjacka czy ruletkę. Gra zakazana jest także w klubach, gdyż - zdaniem ustawodawcy - jedynym właściwym do tego miejscem jest kasyno licencjonowane przez państwo. Według nowego prawa nawet domowy poker na pieniądze jest łamaniem przepisów przez obywatela.
Nauczką dla ustawodawcy i szansą dla graczy jest lipcowe orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który uznał, że firmy hazardowe mają podstawę do ubiegania się o odszkodowania za ograniczenie ich działalności.
Zakaz palenia w klubach
| » Szef Amber Gold aresztowany na 3 miesiące |
Zbieracz grzybów z licencją
Nasz kraj jest liderem w Europie pod względem liczby zamkniętych zawodów. Według raportu Fundacji Republikańskiej dostęp do 380 fachów blokują archaiczne przepisy, urzędnicy oraz samorządy zawodowe. Bez ukończonej uczelni, zdanego egzaminu lub skończonego kursu wolny obywatel nie może dziś zostać taksówkarzem, zbieraczem grzybów, przewodnikiem turystycznym ani pośrednikiem nieruchomości. Trzeba oddać rządowi, że pochylił się nad tym problemem. Jednak po obiecujących zapowiedziach lista deregulowanych przez ministra Gowina zawodów stopniała do 49, by dalsze prace ostatecznie utknęły w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Przymus OFE
![]() | »Piramida niekompetencji z listą zażaleń |
Grzegorz Marynowicz
Bankier.pl




























































