Domowy budżet w Internecie

analityk Bankier.pl
Słabnąca gospodarka, rosnące ceny, niepewność jutra – w trudniejszych czasach domowe finanse stają się największą troską wielu polskich rodzin. Gdy nasz portfel chudnie, szczególnie ważne staje się racjonalne zarządzanie posiadanymi zasobami i zidentyfikowanie okazji pozwalających zaoszczędzić trochę grosza. Na prowadzeniu domowego budżetu ciąży jednak odium żmudnej buchalterii. Powstałe w ostatnim roku polskie serwisy wspomagające zarządzanie finansami osobistymi próbują przekonać nas, że finansowe zapiski można prowadzić łatwo i wygodnie.

Finanse osobiste w polskiej sieci

Gdy w październiku 2007 r. na łamach Bankier.pl omawialiśmy amerykańską falę serwisów „Web 2.0” do zarządzania finansami osobistymi, w polskim Internecie brakowało jeszcze aplikacji, które pozwalałyby prowadzić domowy budżet online. W ciągu 2008 r. sytuacja ta zmieniła się diametralnie – wysyp sieciowych menedżerów finansowych sprawił, że wybór jest naprawdę szeroki. Ważny jest także fakt, że wiele spośród dostępnych sieci narzędzi to nie proste „klony” zagranicznych serwisów, ale aplikacje przygotowane z myślą o polskich użytkownikach i dostosowane do lokalnych realiów.

Internetowe aplikacje wspierające zarządzanie finansami osobistymi (PFM – Personal Finance Manager) koncentrują się przede wszystkim na podstawowym wymiarze domowej buchalterii. Trzon ich funkcjonalności stanowi możliwość zapisywania i porządkowania dokonanych wydatków. Czynności związane z ewidencjonowaniem rozchodów można wykonywać ręcznie (sami wpisujemy dane o transakcjach) lub automatycznie (pobieranie listy transakcji wyeksportowanej z serwisu internetowego naszego banku). Zebrane w ten sposób dane służą w następnej kolejności do przygotowywania raportów i graficznych analiz obrazujących tajemniczą, dla wielu żyjących od pierwszego do pierwszego, kwestię - „gdzie podziały się pieniądze?”. Kolejnym szczeblem wtajemniczenia jest tworzenie planów przychodów i wydatków na najbliższy czas, czyli budżetowanie w ścisłym znaczeniu tego słowa.

Niektóre z polskich serwisów dodają do tych fundamentów kolejne opcje: możliwość rozliczania wspólnych wydatków z rodziną i znajomymi, śledzenie wartości zgromadzonych oszczędności, porównywanie struktury naszych wydatków z innymi użytkownikami, tworzenie terminarzy z planowanymi wydatkami itd.

Polskie serwisy wspomagające zarządzanie finansami osobistymi są w przeważającej większości produktami niewielkich firm lub pasjonatów-programistów. Z jednej strony daje to im elastyczność działania, łatwość reagowania na sugestie użytkowników (często testerami są znajomi autorów), lecz jednocześnie może budzić nieufność wśród osób, które rozważają skorzystanie z narzędzi PFM.

Próbując przybliżyć naszym Czytelnikom działające obecnie polskojęzyczne aplikacje finansowe online, skontaktowaliśmy się z przedstawicielami dziewięciu serwisów:

· 5groszy.pl (http://5groszy.pl)
· Benefi.pl (http://benefi.pl)
· CashControl.pl (http://cashcontrol.pl)
· DomowyBudzet.pl (http://domowybudzet.pl)
· EasyBudget.pl (http://easybudget.pl)
· Figgy.pl (http://figgy.pl)
· MojeGrosze.pl (http://mojegrosze.pl)
· MojeOszczednosci.pl (http://mojeoszczednosci.pl)
· NaCo.pl (http://naco.pl)

Poniżej prezentujemy krótkie wizytówki poszczególnych aplikacji. Jeśli jesteśmy zainteresowani prowadzeniem domowego budżetu przy użyciu internetowych narzędzi, warto odwiedzić wszystkie wymienione adresy i zorientować się, który z serwisów jest najbliższy naszym wymaganiom zarówno pod względem funkcjonalności jak i logiki działania.

5groszy.pl

Twórcami serwisu 5groszy.pl są programista Paweł Niewiadomski (pomysłodawca) i Wojciech Kicior. Aplikacja została opublikowana w październiku 2008 roku, a jej autorzy podkreślają fakt, że jest ona stale, w dwutygodniowym cyklu, wzbogacana o nowe funkcje. Na specjalnym blogu twórcy narzędzia zamieszczają zapowiedzi najbliższych zmian i zbierają sugestie od użytkowników.

5groszy.pl poza podstawowymi funkcjami typowymi dla menedżerów finansów osobistych, oferuje obecnie możliwość rozliczania wspólnych wydatków (np. spotkanie ze znajomymi w restauracji). Osoby wskazane przez nas jako uczestnicy imprezy otrzymają e-mail z opisem np. łączonego rachunku i będą mogły wskazać, za które pozycje są odpowiedzialne.

Transakcje wpływające na stan naszego domowego budżetu wpisywać można zarówno ręcznie (porządkując je przy użyciu tagów i kategorii), jak również importować z plików CSV pobranych w mBanku, BZWBK, Inteligo, Lukas Banku oraz Citibanku.

Autorzy aplikacji poszukują obecnie inwestora, który umożliwiłby dalszy rozwój serwisu. W planach na najbliższą przyszłość wymieniają usprawnienie narzędzi do planowania budżetu, eksportu danych i ich analizy oraz dodanie możliwości wprowadzania planowanych wydatków i wpływów.

Benefi.pl

Serwis Benefi.pl powstał jako owoc dyskusji na poświęconym tematyce rozwoju osobistego portalu dlasiebie.pl. Start-up’owi, składającemu się z nieznających się osobiście osób pochodzących z różnych stron świata (także z Irlandii i Wielkiej Brytanii), przewodzi Tomasz Zienkiewicz.

Twórcy Benefi.pl podkreślają podstawowe znaczenie prostoty obsługi i automatyzacji wprowadzania danych. Zdaniem Tomasza Zienkiewicza, to właśnie żmudny charakter prowadzenia finansowych zapisków sprawia, że większość z nas nie prowadzi domowego budżetu. Antidotum na tę bolączkę ma być mechanizm automatycznego tagowania transakcji (na podstawie słów kluczowych przypisywanych podobnym operacjom przez innych użytkowników) oraz możliwość importowania bankowych wyciągów z 11 banków. Z koncentracją na prostocie obsługi dobrze współgra przemyślana i przejrzysta szata graficzna utrzymana w stylu typowym dla serwisów tzw. „Web 2.0”.

W planach Benefi.pl znajduje się przede wszystkim rozbudowanie aspektu społecznościowego serwisu: możliwość porównywania wydatków z innymi użytkownikami oraz „społeczne wsparcie” w realizacji finansowych planów. Autorzy planują także wprowadzenie narzędzia rekomendującego różne sposoby optymalizacji budżetu (oszczędności w wybranych kategoriach, lepsze wykorzystanie nadwyżek).

CashControl.pl

Spółkę BigProfits, będącą właścicielem serwisu CashControl.pl, tworzą Tomasz Wieczorek i Marcin Halota (odpowiedzialny za technologię). Twórcy aplikacji podkreślają znaczenie bezpieczeństwa danych użytkownika. „Zarejestrowaliśmy oddzielną spółkę jawną (zupełnie oddzielnie od naszej działalności zawodowej), by w pełni odpowiadać szczególnie za politykę prywatności (konkretnie wskazany podmiot, z jasną struktura właścicielską)” mówi Tomasz Wieczorek.

Doświadczenie twórców w branży finansowej zaowocowało trochę innym podejściem do zagadnienia funkcjonalności aplikacji wspomagającej zarządzanie domowym budżetem. Narzędzie pozwala nam wybrać konkretne produkty finansowe, z których korzystamy (ROR, konto oszczędnościowe, karta kredytowa). Dane te pozwalają m.in. na zaprezentowanie projekcji zysku z posiadanych przez nas oszczędności, jak również wskazanie konkurencyjnych ofert dostępnych na rynku.

Poza podstawowymi dla aplikacji PFM funkcjami (dodawanie transakcji ręcznie i automatycznie przez import wyciągów z 10 banków, analiza graficzna itd.), CashControl pozwala nam m.in. na porównania z innymi użytkownikami serwisu za pośrednictwem tagów. Serwis posiada także wersję mobilną dającą możliwość dodawania transakcji i przeglądania ich historii.

W planach CashControl.pl znajduje się m.in. poszerzenie bazy danych produktów o kolejne kategorie (lokaty, kredyty itd.). Twórcy serwisu planują także wykorzystanie mechanizmu porównania produktów finansowych do pośrednictwa w ich sprzedaży. Pozwoliłoby to w przyszłości na rozszerzenie zakresu działania portalu i stworzenie źródła przychodów umożliwiającego rozwój aplikacji.

DomowyBudzet.pl

Autorami narzędzia PFM dostępnego pod adresem DomowyBudzet.pl są Maciej Zagozda i Magdalena Świebodzińska, współtwórcy jednego z popularnych programów do zarządzania finansami domowymi (Menedżer Finansów, produkcji Intelitech). Projekt jest rozwijany jako „dziecko” innego narzędzia oferowanego klientom instytucjonalnym i sprzedawanego na brytyjskim rynku. Co ciekawe, DomowyBudzet.pl ma także swojego angielskiego brata – SpendingTracker.co.uk.

Aplikacja, być może z powodu swojej historii, znacznie różni się od pozostałych polskojęzycznych serwisów wspomagających domową księgowość. Po pierwsze nie wymaga rejestracji, dane są zapamiętywane w programie, a zapisanie profilu jest konieczne tylko jeśli chcemy korzystać z niego na kilku komputerach. Po drugie, logika działania programu przypomina trochę „system kopertowy” – przygotowujemy plan dla każdej kategorii (budżet), a następnie wprowadzamy faktyczne płatności. Narzędzie informuje nas o postępach w realizacji budżetu i pozostałych oszczędnościach (jeśli wydatki są niższe niż plan). Ten sposób prowadzenia domowej księgowości może przypaść do gustu osobom, dla których głównym celem planowania budżetu jest wprowadzenie ściślejszej dyscypliny wydatków.

W planach twórców DomowegoBudżetu pierwsze miejsce zajmuje rozbudowa modułu analizy budżetu oraz opcja importu wyciągów bankowych. Aplikacja ma również zostać wzbogacona o możliwość synchronizacji ze swoim „offline’owym” bratem – Menedżerem Finansów.

EasyBudget.pl

Kolejny z prezentowanych menedżerów domowych finansów jest dziełem Macieja Święcickiego, który był autorem „samodzielnej”, działającej na komputerze użytkownika, aplikacji o tej samej nazwie. Twórca EasyBudget.pl zdecydował się na przeprowadzkę w środowisko online i stworzył serwis oparty na technologii Flex firmy Adobe.

W EasyBudget.pl znajdziemy zestaw funkcji typowy dla programów wspomagających porządkowanie finansów osobistych: wprowadzanie przychodów i rozchodów, kategoryzację dokonywanych transakcji, rozbudowany moduł analizy (także graficznej). Oprócz „programu obowiązkowego” dla aplikacji typu PFM, wśród dostępnych opcji znajdziemy możliwość śledzenia stanów liczników mediów, zakładkę poświęconą zobowiązaniom (pożyczkom itp.), eksport i import danych do plików pakietów biurowych oraz powiadomienia e-mailowe przypominające nam o terminach płatności rachunków czy spłaty rat. Na wyróżnienie zasługuje przejrzysty i estetyczny interfejs aplikacji.

EasyBudget.pl jest jedynym spośród omawianych serwisów, który pobiera opłaty od swoich użytkowników. Po 7-dniowym okresie próbnym mamy do wyboru wykupienie abonamentu na miesiąc (10 zł) lub na rok (30 zł).

W planach twórcy aplikacji znajduje się wzbogacenie opcji powiadomień o alerty SMS oraz moduł pozwalający śledzić wartość portfela inwestycji użytkownika.

Figgy.pl

Pomysłodawcą serwisu Figgy.pl jest Sebastian Stach, a za realizację techniczną aplikacji odpowiada firma Devesoft. Główną ideą przyświecającą twórcom aplikacji jest umożliwienie zarządzania finansami osobistymi w prosty i zabawny sposób.

Narzędzie nie jest przeładowane opcjami, a logika jego działania trzyma się sprawdzonego standardu „wpisz, otaguj, analizuj”. Interesującym elementem interfejsu Figgy.pl jest pasek salda. Przedstawia on w graficznej formie nasz „finansowy puls” w danym miesiącu. Dni, w których saldo rachunku jest ujemne zaznaczane są na czerwono, a dodatnie – na zielono. Jednym rzutem oka możemy dzięki temu sprawdzić, jak udaje nam się „wiązanie końca z końcem”.

Autorzy Figgy.pl planują w najbliższym czasie wprowadzenie obsługi dodatkowych typów kont (kart kredytowych, kont oszczędnościowych, pożyczek) oraz narzędzi pozwalających na prognozowanie stanu osobistych finansów.

MojeGrosze.pl

Twórcą serwisu MojeGrosze.pl jest Patryk Chmielewski i firma Noma Solutions. Aplikacja jest dostępna w Internecie od września 2008 r.

Rozpoczęcie korzystania z serwisu możliwe jest bez osobnej rejestracji – do logowania wykorzystać można posiadane już konto w Grono.net lub usłudze Gmail. Interfejs aplikacji nie powinien sprawić trudności nikomu, kto choć raz próbował okiełznać domowy budżet – w menu odnajdziemy opcje definiowania kont, dodawania płatności, zarządzania kategoriami i kontaktami, dostęp do graficznych analiz i zestawień. MojeGrosze.pl umożliwiają, poza ręcznym wprowadzaniem transakcji, także import plików z 10 polskich banków oraz śledzenie udzielonych i zaciągniętych pożyczek.

W planach twórców MojeGrosze.pl znajduje się uruchomienie wersji mobilnej oraz dodanie elementów społecznościowych. W dalszej perspektywie aplikacja ma także wspomagać obsługę portfela inwestycyjnego swoich użytkowników.

MojeOszczednosci.pl

MojeOszczednosci.pl to druga z prezentowanych aplikacji, która wykorzystuje technologię Flex i wymaga wtyczki Flash w przeglądarce użytkownika. Autorem serwisu jest Michał Głowacki – mieszkający w USA programista, który stworzył także angielską wersję menedżera finansów osobistych pod nazwą IExpenseOnline.com.

Aplikacja MojeOszczednosci.pl zawiera kilka elementów rzadziej spotykanych w serwisach typu PFM. Są nimi m.in. możliwość nadawania transakcjom priorytetów (zbędne, ważne, przeciętne), dodatkowe narzędzia (kalkulator walut, podatków, notatnik) oraz kreator budżetu pozwalający wybrać dwa podejścia – wydatkowe (limitowanie wydatków dla poszczególnych kategorii) i oszczędnościowe (wybór docelowej kwoty zaoszczędzonej w wybranym okresie).

NaCo.pl

Twórcy NaCo.pl mają już doświadczenie w projektowaniu aplikacji wspomagających zarządzanie domowym budżetem. Maciej Węgorkiewicz jest autorem programu ePortfel o siedmioletniej już historii, a w pracy nad internetowym serwisem wspomaga go Maciej Kołodziej (student bankowości).

NaCo.pl w założeniu ma koncentrować się na wspomaganiu użytkowników w poszukiwaniu odpowiedzi na kluczowe pytanie – „na co wydaje swoje pieniądze?”. Twórcy podkreślają, że kierują swoją propozycję przede wszystkim do osób zaczynających dopiero walkę z finansową materią i ceniących prostotę działania.

Praca w aplikacji rozpoczyna się od przygotowania planu zarobków i wydatków, który to plan następnie uzupełniamy w trakcie trwania miesiąca o dokonane transakcje. Na bieżąco śledzić można nasze cashflow (faktyczne wpływy minus faktyczne wydatki), planowane oszczędności (plan dochodów minus plan wydatków) oraz oszczędności na dziś (planowane dochody po odjęciu faktycznych wydatków).

Kierunki dalszego rozwoju serwisu, poszerzanie jego funkcjonalności, autorzy uzależniają od propozycji użytkowników. Nowe funkcje powinny, ich zdaniem, przede wszystkim nie utrudniać podstawowego zadania NaCo.pl, jakim jest dostarczanie informacji o finansowej kondycji domowego budżetu.

W Internecie czy w kajecie?

Prowadzenie domowego budżetu w Internecie ma swoje wady i zalety. Osoby, które nigdy nie zmusiły się do ewidencjonowania wydatków, ani tym bardziej do planowania swoich finansowych zasobów, docenią prostotę i łatwość obsługi charakterystyczną dla większości internetowych aplikacji PFM (Personal Finance Management). Jeśli globalna sieć jest naszym „drugim domem”, to logika działania tych narzędzi nie będzie dla nas stanowić problemu – przykładowo „tagowanie” wydatków (nadawanie im słów kluczowych) przypomina mechanizmy używane w wielu innych narzędziach (blogach, zarządzaniu zakładkami internetowymi itp.). Kolejną istotną zaletą jest dostęp do finansowych danych z dowolnego miejsca, w tym z urządzeń mobilnych, które potrafią łączyć się z Internetem – niektóre serwisy posiadają już lub będą posiadać w najbliższym czasie wersję mobilną, dostępną z komórki czy też PDA. Pod tym względem rozwiązania opierające się na sieci niewątpliwie górują nad tradycyjnym zeszytem i ołówkiem oraz aplikacjami instalowanymi na domowym komputerze. Nie bez znaczenia jest także fakt, że gros omawianych tu narzędzi nie wiąże się z koniecznością ponoszenia opłat – w odróżnieniu od zaawansowanych aplikacji „offline” takich jak np. Skarbnik, internetowe serwisy są darmowe.

Wśród wad serwisów PFM wymienić należy przede wszystkim ograniczony zakres funkcjonalności. Krótka historia działania przedstawianych aplikacji oznacza, że ich autorzy w pierwszej kolejności skoncentrowali się na podstawowych zadaniach, które pełnić ma takie narzędzie. Pod tym względem rozbudowane programy do zarządzania finansami osobistymi wypadają znacznie lepiej niż ich internetowi konkurenci. Możemy jednak oczekiwać, że przynajmniej niektóre serwisy będą się stale rozwijać i stopniowo dodawać bardziej skomplikowane możliwości. Testując aplikacje PFM dostrzeżemy także, że część z nich nie jest pozbawiona błędów i trudno uznać je za dojrzałe produkty. Znaczek „wersja beta” będziemy spotykać coraz rzadziej – w końcu wiele z wymienionych serwisów wystartowało zaledwie kilka miesięcy temu.

Kwestią często poruszaną przez użytkowników różnego typu serwisów opierających się na gromadzeniu osobistych informacji (np. serwisy społecznościowe typu Nasza-klasa) jest obawa o bezpieczeństwo danych i prywatność. Problem ten dotyczy w szczególny sposób internetowych przedsięwzięć związanych z finansami – dość delikatną materią, którą większość z nas chciałaby chronić jak najlepiej. Aplikacje do zarządzania domowym budżetem nie są tu wyjątkiem. Każdy musi samodzielnie zdecydować czy uważa ten sposób prowadzenia finansowych zapisków za bezpieczny. O ile wysokość naszych wydatków na kosmetyki to informacja, której większość nie uzna za „wrażliwą”, to suma osiąganych dochodów czy kwota zgromadzonych oszczędności nie powinna trafić w niepowołane ręce. Wybierając serwis, który ma służyć nam za finansowy notatnik, powinniśmy upewnić się czy daje on nam odpowiedni poziom anonimowości – informacje gromadzone przy rejestracji powinny być skąpe – wystarczy adres e-mail (najlepiej używać oczywiście adresu prywatnego – bez imienia i nazwiska). Warto także zwrócić uwagę, czy możliwe będzie całkowite usunięcie konta, gdy zdecydujemy się na wyprowadzkę.

Na tak wczesnym etapie rozwoju serwisów PFM w Polsce ważne z punktu widzenia użytkownika powinno być również umożliwienie przez aplikację wyeksportowania zapisanych danych. Warto posiadać kopię zapasową zapisywanych w pocie czoła wydatków na wypadek, gdyby użytkowany przez nas serwis zawiesił działalność lub pojawiła się bardziej odpowiadająca nam konkurencja.

Dokąd zmierzają polskie serwisy PFM?

Serwisom wspomagającym zarządzanie domowym budżetem trudno będzie powtórzyć sukces swoich amerykańskich poprzedników (Mint.com, Wesabe.com). Problemem jest nie tylko brak zaufania wśród potencjalnych użytkowników (co może zmienić się z czasem, zwłaszcza, że osoby młodsze traktują Internet jako naturalne środowisko „zarządzania życiem codziennym”), ale również nastawienie lokalnych banków.

Jedną z największych zalet aplikacji PFM powinna być łatwość wprowadzania danych o transakcji – tę właśnie czynność wykonujemy najczęściej i to ona pochłania najwięcej czasu i wysiłku. Możliwość automatycznego pobierania danych o historii rachunku bankowego, stanowiąca podstawę funkcjonowania Mint.com i pokrewnych aplikacji, w Polsce jest dostępna tylko przy użyciu technicznych sztuczek (screen scraping) i nie dla wszystkich działających na rynku banków. Opcję eksportu listy transakcji do pliku oferuje także tylko część instytucji. Z tego powodu znaczącą część informacji użytkownik wprowadzać musi ręcznie.

Mimo, że do pełnej automatyzacji prowadzenia finansowej ewidencji jeszcze daleko, warto podjąć wysiłek śledzenia domowych finansów. Pozwoli to nam nie tylko lepiej zorientować się w jakim jesteśmy położeniu, ale także podejmować racjonalne finansowe decyzje i lepiej wykorzystywać posiadane zasoby. Internetowe serwisy mogą być w tym niewdzięcznym zadaniu dużą pomocą, jeśli tylko jesteśmy świadomi ich cieni i blasków.

Michał Kisiel
Bankier.pl

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 0 ~dante44

Wszystko o dostępnych na rynku produktach oszczędnościowych i inwestycyjnych jest na stronie www.edufinance.pl. To moje ulubione kompendium wiedzy jeśli chodzi o internet. Informacje podane w przyjaznej, przejrzystej formie, do dyspozycji interaktywny symulator wyboru strategii i inne wygodne narzędzia.

! Odpowiedz
2 0 ~heh

Trzeba być kiepem by uprawiać ekshibikcjonizm ekonomiczny.

! Odpowiedz
1 0 ~adek81

polecam strone http://twojefinanse.manifo.com/ tam w zasiegu reki jest duzy wybor produktow finansowych mozliwosc wypelnienia wniosku przez internet - polecam

! Odpowiedz
1 0 ~portfeldomowy.com.pl

Witam,
Zapraszam na nowo powstałą stronę internetową oraz forum o walucie PLN: portfeldomowy.com.pl. Budżet domowy jest bardzo elastyczny im więcej zarabiasz tym więcej wydajesz. Wejdź na swój portfel domowy i zobacz jak możesz swoje finanse zoptymalizować by dla Ciebie pracowały.
Znajdziesz tam wiele ciekawostek jak oszczędzać oraz jak inwestować nie tylko na giełdzie ale również w inne ciekawe pozycje. Wiele porad, branych z własnych doświadczeń z pewnością okażą się pomocne by zyskać kilka złotych. Rzetelne informacje, programy pomocne przy kalkulacjach domowych budżetów oraz co najważniejsze wymiana doświadczeń użytkowników. W portfelu domowym można znaleźć między innymi kalkulator dojazdów do pracy w przekroju lat oraz komentarze ludzi, którzy zainwestowali w grunty by się wybudować. Można powiedzieć, że oszczędzanie i inwestowanie mają we krwi:) Jak zyskać niezależność finansową i finansowanie swojej przyszłości oraz wiele innych informacji znajdziecie na portfeldomowy.com.pl Polecam i zapraszam!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 ~portfeldomowy.com.pl

Odświerzam

! Odpowiedz
1 0 ~Irek

Prosty excel też jest ok http://domowybudzet.info/arkuszbudzet.html

! Odpowiedz
1 1 ~gringo8

Śledzę tą tematykę już od jakiegoś czasu bo jak dotąd bezskutecznie poszukuje narzędzia które dobrze rozwiązuje problem zarządzania domowymi finansami.

Abstrahując od polskich i zagranicznych portali tego typu, niepokojący jest fakt zalewania nas wszelkiej maści niedopracowanymi serwisami webowymi na zasadzie 'kto pierwszy ten lepszy'. Ograniczona funkcjonalność, niezgodność z intuicją, brak profesjonalizmu, znikoma wiedza z danej dziedziny czy chociażby brak gruntownej wiedzy z zakresu technologi - to tylko niektóre cechy powstałych w ostatnim czasie serwisów webowych. Aż dziw bierze ze ktoś chce w takie przedsięwzięcia inwestować rzeczywiste pieniądze...
Na ogół nie mam z tym problemu jeśli chodzi o rozrywkową sferę naszego życia jak portale społecznościowe, fotoblogi, chaty i inne. Jeśli natomiast w grę wchodzą moje prywatne finanse - no cóż, wypadałoby przyjrzeć się z bliska jakie jest podejście ich twórców do aspektów bezpieczeństwa, poufności danych, czy wręcz rzetelności prezentowanych wyników w oparciu o które mam podejmować moje decyzje finansowe.

Pozdrawiam

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 ~bubu

Aby nie karmic google'a pobijaniem page ranka w seo.

! Odpowiedz
1 0 ~Czytelnik

Po to ludzie wymyślili internet i WWW żeby można było używać linków. Dlaczego adresy serwisów w tekście to nie linki?

! Odpowiedz
1 0 ~ro

jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa to dobrym rozwiązaniem była by współpraca z bankami czyli bank w ramach usług online powinien dawać albo dedykować jakieś rozwiązanie - przy gwarancji bezpieczeństwa

! Odpowiedz
Rozlicz PIT za 2017
szybko i bez błędów

lub uruchom online teraz

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl

Czy otrzymałeś już PIT‑11 od swojego pracodawcy?

Bardzo dziękujemy za udział w naszej ankiecie!
Polecamy nasz program e‑pity 2017. Rozlicz PIT‑a kompleksowo i bezpiecznie w kilka minut! Pobierz Program

lub uruchom online

Bardzo dziękujemy za udział w naszej ankiecie!
W naszym programie e‑pity 2017 możesz bezpiecznie rozliczyć wszystkie dostępne deklaracje. Pobierz Program

lub uruchom online