REKLAMA

Dlaczego SNB „zdradził” frankowców?

Krzysztof Kolany2015-01-16 11:01główny analityk Bankier.pl
publikacja
2015-01-16 11:01
Dlaczego SNB „zdradził” frankowców?
Dlaczego SNB „zdradził” frankowców?
fot. yorkfoto / / Thinkstock

Gdy już opadł kurz po czwartkowej decyzji Szwajcarskiego Banku Narodowego, warto na spokojnie prześledzić procesy, które doprowadziły do porzucenia minimalnego kursu wymiany euro na franka. Wbrew powszechnej opinii nie była to decyzja, której „nikt nie przewidział”.

O możliwości zniesienia „pega” do euro (tj. sztywnego kursu) w Szwajcarii dyskutowało się od pewnego czasu. W ubiegłym tygodniu o takiej możliwości napomknął profesor Ernst Baltensperger w wywiadzie udzielonym „Neue Zűrcher Zeitung”. Sprawę komentowali analitycy amerykańscy, wskazując na ogromne koszty i ryzyko interwencji SNB na rynku walutowym.

O ryzyku gwałtownego umocnienia franka wiedzieli także abonenci newslettera TwoNuggets, którego autor Cynik9 wykazał się fenomenalnym wyczuciem chwili, na dzień przed decyzją SNB pisząc o możliwości zerwania franka z euro. Zaskoczeni byli bankowi analitycy, którzy bezrefleksyjnie ufają każdej wiadomości wysłanej z banku centralnego.

Szwajcarzy zrobili wszystkich w konia

18 grudnia SNB zapewniał, że będzie bronił kursu 1,20 franka za euro „z pełną determinacją”. Jeszcze 12 stycznia (!) wiceprezes SNB Jean-Pierre Danthine zapewniał, że „minimalny kurs wymiany musi pozostać fundamentem naszej polityki monetarnej”. Nie dodał tylko, że za trzy dni później owe fundamenty zostaną zaorane.  

Koń, jaki jest, każdy widzi (Thinkstock)

Decyzja SNB najprawdopodobniej była ruchem wyprzedzającym uruchomienie pras drukarskich przez Europejski Bank Centralny. Ponoć jest już przesądzone, że EBC wejdzie w buty Rezerwy Federalnej i zacznie skupować obligacje skarbowe państw strefy euro, płacąc zań nowo wykreowanymi pieniędzmi. Europejskie QE najprawdopodobniej doprowadzi do dalszego spadku notowań euro względem dolara. W tej sytuacji utrzymywanie minimalnego kursu wymiany euro na franka prowadziłoby do spadku wartości franka wobec „zielonego”.

Rosnące koszty "eurowej smyczy"

Po drugie, od listopada peg w postaci 1,20 franka za euro poddawany był coraz silniejszej presji rynkowej. Kapitał wystraszony eskalacją kryzysu w Rosji i ewentualnym wyjściem Grecji ze strefy euro uciekał w stronę „bezpiecznej przystani”, za jaką uznaje się szwajcarską walutę. Oznacza to, że SNB najprawdopodobniej musiał wydawać coraz więcej franków na obronę kursu EUR/CHF. Czy tak było w istocie, przekonamy się dopiero, gdy pojawią się statystyki monetarne za grudzień.

Rezerwy walutowe Szwajcarii (SNB)

Teoretycznie obrona  minimalnego kursu wymiany nie stanowiła dla SNB żadnego problemu. Bo Szwajcarzy mogą „dodrukować” tyle franków, ile tylko zechcą. Ale taka polityka ma swoje konsekwencje. Po pierwsze, rosnąca góra szwajcarskiego pieniądza napędza bańkę spekulacyjną na rynku nieruchomości, co godzi w stabilność gospodarki i sektora bankowego.

Od początku kryzysu ceny domów w Szwajcarii wzrosły o 30%, a w USA wciąż są o kilkanaście procent niższe (The Economist)

Po drugie, na skutek obrony kursu EUR/CHF bilans SNB puchnie w szwach. Na koniec listopada jego wielkość wyniosła 525,3 mld franków, co stanowiło (przy ówczesnym kursie dolara) ok. 78% PKB Szwajcarii. Przez trzy lata SNB podwoił sumę swoich aktywów – żaden z dużych banków centralnych nie drukował tak szybko. W rezultacie bilans SNB pełny jest obligacji państw strefy euro, co w przypadku nasilenia kryzysu w eurolandzie może okazać się niebezpieczne.

Szwajcarzy nie będą ginąć za euro

Decydującym argumentem na rzecz zerwania z euro była dla SNB najprawdopodobniej postawa i perspektywy europejskiej waluty. Od maja 2014 roku euro straciło wobec dolara niemal 17% (!), osiągając najniższą wartość od listopada 2003 roku. Wraz z euro tracił też frank. Gdy spojrzymy na kurs dolara do franka, od razu widać, że frank wrócił dokładnie do punktu, w którym znajdował się w momencie rozpoczęcia deprecjacji euro wobec dolara - czyli do ok. 0,88.

Kurs USD/CHF, czyli ile franków trzeba zapłacić za 1 dolara (Bankier.pl)

Patrząc w ujęciu dolarowym SNB po prostu wyrównał trajektorię franka, odcinając balast w postaci idącego na dno euro. Jednak skala umocnienia franka zapewne przekroczyła oczekiwania szwajcarskich władz, które, podobnie jak wielu ekonomistów, za bezpieczny kurs euro uważały okolice 1,10 franka. Niewykluczone, że w najbliższych tygodniach kurs helweckiej waluty ustabilizuje się właśnie w przedziale 1,00-1,10 euro za franka.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (42)

dodaj komentarz
~SiP
Hahahaha z tym cynikiem to kabaret On nie dość że nie trafił to się jeszcze pomylił w drugą!! U mnie jeden Czytelnik to linkował - pełny wpis: http://www.twonuggets.com/content/frank-s%C5%82ab... i teraz masz moją odpowiedź: Cześć, po pierwsze ja inaczej rozumiem ten wpis co linkujesz. Tam napisano wyraźnie "Na Hahahaha z tym cynikiem to kabaret On nie dość że nie trafił to się jeszcze pomylił w drugą!! U mnie jeden Czytelnik to linkował - pełny wpis: http://www.twonuggets.com/content/frank-s%C5%82ab... i teraz masz moją odpowiedź: Cześć, po pierwsze ja inaczej rozumiem ten wpis co linkujesz. Tam napisano wyraźnie "Na mój gust peg do euro nie zostanie jednak rozmontowany do końca ale rozwodniony raczej podwójnym pegiem do USD i EUR, w pewnej proporcji." Zatem autor nie tylko nie twierdzi że by znikło połączenie między EUR a CHF ale gorzej - będzie kolejne do USD (!). Zatem się pomylił (!). U niego ewentualne umocnienie franka miało wyjść z powodu wyrzucenia grecji z unii i umoenieniu euro, a zatem i franka (powiązanego!) Tutaj to napisał: "Uwzględnić też trzeba możliwość spontanicznego skoku w euro w górę po rozstrzygnięciu kwestii greckiej... Baba z wozu koniom lżej... " Nie wiem zatem po co go linkujesz? Teraz w sumie to jest śmieszny - tak jak prawie każdy goldbug - bo teraz twierdzą po spadku cen złota czy srebra - że złoto to nie inwestycja tylko zabezpieczenie (!). A w ogóle to oni nie zalecali kupna (!). To się nazywa Cynizm. wcale zatem nie jest lepszy od tych których krytykuje. A poza tym, to już chyba go pozdrawiam, bo ten i inni czytają mojego bloga. Niektórzy wręcz kopiują i w sumie też coś muszę z tym zrobić.
~Zan
Źle się czyta komentarze gdzie wielkie emocje dominują nad małym człowiekiem.
~Frankowiec
A ja chciałbym wiedzieć jakie nieruchomości kupili w latach 2006-2008 Ci co teraz najwiecej płaczą.większość ma ogromne domy, duże działki i po 2 samochody, a ze to wszystko na kredyt... cóż sami wybrali.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~syf
Głowa cię czasem nie rozbolała od tego wysiłku, jaki musiałeś włożyć w napisanie tych rasistowskich bzdur?
~mar578922
Dlaczego pisze się, że euro idzie na dno lub nie ma przyszłości? Amerykanie drukowali i jak na tym teraz wychodzą? - dolar drożeje, gospodarka amerykańska ruszyła... Kiedy Europa chce pójść tą samą drogą wróży się jej katastrofę... Prawdopodobnie scenariusz będzie podobny jak za oceanem. Podczas skupu obligacji Dlaczego pisze się, że euro idzie na dno lub nie ma przyszłości? Amerykanie drukowali i jak na tym teraz wychodzą? - dolar drożeje, gospodarka amerykańska ruszyła... Kiedy Europa chce pójść tą samą drogą wróży się jej katastrofę... Prawdopodobnie scenariusz będzie podobny jak za oceanem. Podczas skupu obligacji przez EBC euro będzie się osłabiać - normalne. Po zakończeniu tej 'operacji' zacznie drożeć- jak dolar dzisiaj.. I to nie jest żadne odkrycie Ameryki ;)
~JK
Scenariusz będzie odwrotny jak za oceanem.Europa nie ma na smyczy Arabii Saudyjskiej.Petrodolary to oręż równie skuteczny jak głowice jądrowe.Amerykanie wyłupią sobie nawet oko w obronie złóż ropy Saudów.Gdyby coś się stało z Arabią Saudyjską(nowa Arabska Wiosna )to runie petrodolar.Złoto poszybuje pod chmury np.Scenariusz będzie odwrotny jak za oceanem.Europa nie ma na smyczy Arabii Saudyjskiej.Petrodolary to oręż równie skuteczny jak głowice jądrowe.Amerykanie wyłupią sobie nawet oko w obronie złóż ropy Saudów.Gdyby coś się stało z Arabią Saudyjską(nowa Arabska Wiosna )to runie petrodolar.Złoto poszybuje pod chmury np. 20 000 $\uncję.RESET !!!! Niemożliwe? Jak najbardziej !!!!
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~Biniu
I w ten sposób za pomocą szwajcarów Rosjanie dobrali się nie tylko, ale przede wszystkim do Polaków. Premier Węgier dostał od nich (Rosjan) cynk i obronił swoich obywateli przed nędzą.
~Zan
Za Charlie Hebdo stali prorosyjscy Czeczenii, za kursem franka stoi Putin. I to w jakim celu. Aby pognębić Polaków. Ha ha. To tylko próbka z ostatnich dni. Hel, trotyl, separatyści burzący własne szpitale w celu wrobienia demokratycznej Ukrainy. Nic mnie nie zadziwi.

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki