Debiut "rynku walutowego" :)
Z dniem 5 grudnia rozpoczynam codzienne komentarze rynku walutowego. Komentarze pojawiać się będą zawsze rano około godziny 10 rano. Oprócz komentarzy dziennych opisujących bieżące wydarzenia rynkowe pojawiać się będą również analizy tygodniowe, w których spróbuję przedstawić moje spostrzeżenia i uwagi na temat rynków walutowych, szans i zagrożeń. Analizy te publikować będę w każdą niedzielę wieczorem.
Wczoraj złoty nieznacznie osłabł względem koszyka walut wyliczanego jako średnia z kursów dolara amerykańskiego i euro. Tak liczony kurs na koniec dnia wyniósł 4,1837 wobec 4,1832 dzień wcześniej. Nie spełniły się więc zapowiedzi wskazujące na możliwość większego osłabienia naszej waluty po problemach związanych z przetargiem na UMTS. Większość uczestników rynku sądziła, iż w obecnej sytuacji przez rynek walutowy nie przejdzie oczekiwana wcześniej ogromna masa pieniądza. Brak wymiany walut obcych na złotego nie wpłynie więc w takim rozumieniu na umocnienie się naszej waluty. Ja jednak widzę sprawę inaczej. Złotówka może się dalej umacniać na skutek wzmożonego popytu na wciąż wysoce rentowne papiery skarbowe. Jeżeli sprawdzą się przewidywania uczestników rynku miedzybankowego w Polsce, z którego to obrazu wynika, iż banki oczekują spadku rynkowych stóp procentowych zaraz na początku stycznia, to obecne wejście obcego kapitału do polski daje szansę sporego zarobku. Mówię oczywiście o zarobku na papierach skarbowych o stałej stopie procentowej. Ich spadek rentowności spowoduje wzrost ich ceny rynkowej. Obecnie kupione papiery mogą zostać sprzedane już po miesiącu ze znacznym zyskiem. Zapewne to jest przyczyną umacniania się złotego dwóch miesięcy.
Spójrzmy teraz na sytuację w krótkim okresie. Nie ulega wątpliwości, że w najbliższych dniach o poziomie kursu dolara i euro na naszym rynku będzie decydować głównie zmieniający się kurs dolara do euro na rynkach miedzynarowowych. Wczoraj po raz kolejny umocniła się waluta europejska względem dolara. Na wykresie świeczkowym pojawiła się już piąta rosnąca świeczka. To świadczy o możliwości średnioterminowej zmiany trendu na tym rynku. Dziś od rana ponownie zanotowano wzrost euro do dolara. O godzinie 9:30 naszego czasu na rynku zawierano transakcje po kursach w okolicach 0,8875. Sądzę, iż nadszedł czas korekty notowań związanej z chęcią realizacji pokaźnych zysków ze strony kapitału spekulacyjnego.
Na rynku krajowym około godziny 9:30 rano dolarem handlowano w przedziale 4,4345 – 4,4375, natomiast kurs euro oscylował w przedziale 3,9310 – 3,9365. Na dzisiejszej sesji nie powinno dojść do większych zmian siły złotego względem koszyka. Jednak patrząc na poszczególne waluty, to oczekiwałbym jednak umocnienia się dolara i osłabienia euro.























































