REKLAMA

Debata: Polacy na szkodliwych instrumentach finansowych stracili nawet 40 mld zł

2016-10-07 14:59
publikacja
2016-10-07 14:59
Debata: Polacy na szkodliwych instrumentach finansowych stracili nawet 40 mld zł
Debata: Polacy na szkodliwych instrumentach finansowych stracili nawet 40 mld zł
fot. Piotr Guzik / / FORUM

Klienci banków w Polsce na szkodliwych instrumentach finansowych np. przy hipotecznych kredytach walutowych stracili bądź mogą stracić do 40 mld zł - ocenia Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu. Ich zdaniem należy zakazać stosowania instrumentów pochodnych m.in. przy kredytach

W piątek w Sejmie odbyła się międzynarodowa konferencja "Problemy konsumenta na rynku finansowym" organizowana m.in przez Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu. W jej trakcie uczestnicy dyskutowali nt. obecności na polskim rynku tzw. toksycznych, szkodliwych dla klientów banków instrumentów finansowych, takich jak kredyty, polisy inwestycyjne itp.

Według organizatorów debaty działalność części podmiotów finansowych w Polsce skupiła się przede wszystkim na maksymalizacji swoich zysków z wykorzystaniem szkodliwych dla klientów czy też bezprawnych instrumentów finansowych. Zwracają uwagę, że wprowadzenie takich rozwiązań na rynek nie powodowało w praktyce żadnych konsekwencji dla tych podmiotów.

Stowarzyszenie uważa też, że instytucje państwowe, które miały kontrolować rynek i dbać o bezpieczeństwo jego uczestników, nie wywiązały się ze swojego obowiązku lub wręcz stanęły "na pozycji obrońców nieuczciwych przedsiębiorców". "Instytucje zajmują się jedynie czuwaniem nad stabilnością systemu gwarantującego przepływ zysków od pokrzywdzonych klientów o jego beneficjentów - instytucji finansowych" - zaznaczono.

Stowarzyszenie widzi jednego z głównych winowajców w Komisji Nadzoru Finansowego, która "w okresie ostatnich 15 lat pozwoliła na wprowadzenia na polski rynek takich produktów finansowych jak: polisy inwestycyjne, kredyty indeksowane do obcych walut i denominowane w walutach obcych, toksyczne opcje walutowe dla przedsiębiorstw".

Prezes Stowarzyszenia Arkadiusz Szcześniak przypomniał na konferencji, że niedługo mamy poznać nazwisko nowego szefa KNF.

"Bardzo liczymy na to, że będzie to osoba fachowa, która stworzy zespół, który pozwoli uniknąć kolejnych sytuacji, (podobnych do tych - PAP), które powstały w poprzednich latach: afera Amber Gold, polisy inwestycyjne, opcje walutowe, kredyty - my je nazywamy - pseudowalutowymi (...) Bardzo nam zależy, żeby instytucje państwa polskiego postarały się o dokonanie wyliczeń, które spowodują, że będziemy wiedzieli, ile gospodarka polska, ile Polacy stracili na tym, że takie produkty zostały wprowadzone" - mówił.

Stowarzyszenie ocenia, że klienci banków w Polsce na szkodliwych instrumentach finansowych stracili, bądź mogą stracić od 30 do 40 mld zł.

Maciej Pawlicki ze SBB podkreślił, że mimo iż KNF posiada instrumenty do kontroli rynku, to z nich nie korzysta. "Instytucja ta ma prawo zobaczyć prawdziwe cyfry w bankach. Dzięki temu możemy dowiedzieć się, jak państwo polskie oszukiwane jest przez międzynarodowe korporacje. Obecnie państwo polskie nie ma śmiałości, żeby o to zapytać" - ocenił.

Pawlicki powiedział, że sytuację klientów może poprawić "kilka regulujących rynek zakazów". Jak podkreślił przede wszystkim chodzi o zakaz stosowania derywatów (instrumentów pochodnych), bądź zapisów które towarzyszyły np. kredytom hipotecznym w obcych walutach.

"Taki kredyt walutowy polegać powinien na tym, że dostaje się walutę, a kredyt hipoteczny zabezpieczony jest na hipotece danej nieruchomości, a nie - to co miało miejsce - np. na majątku całej rodziny po wsze czasy. To zostało ludziom sprzedane" - powiedział.

Pawlicki dodał, że kredyty były też tak zbudowane, że zabezpieczały w pełni banki, nie ubezpieczając odpowiednio klientów.

SDD podkreśla ponadto, że banki muszą zacząć się stosować do wyroków sądów. "Są takie sytuacje gdzie w umowie jest zapis, który 6 lat temu został zakazany przez sąd, a bank nadal go stosuje, domagając się z tego tytułu pieniędzy" - wskazał Pawlicki.

Na tą kwestię zwracali uwagę też przedstawiciele UOKiK oraz biura Rzecznika Finansowego, którzy przyznali, że orzecznictwo sądów w podobnych kwestiach jest "dość rozbieżne".

Prezes Urzędu Marek Niechciał przypomniał, że od ubiegłego roku ma możliwość wydawania istotnego poglądu w sprawie, dzięki czemu interweniuje w sporach sądowych np. z bankami. "Do tej pory na wniosek konsumentów wydaliśmy kilka takich poglądów. Wydawany jest też wtedy kiedy uznamy, że w sporze jest ważny interes publiczny" - dodał.

Niechciał wyjaśnił, że Urząd zajął stanowisko m.in. przeciwko bankom, które nie uwzględniały ujemnego LIBORU, a które muszą być brane pod uwagę przy ustalaniu oprocentowania kredytu.

Podobne uprawnienia ma Rzecznik Finansowy. Bartosz Wyżykowski z biura rzecznika poinformował, że do końca września br. na 116 spraw w 70 rzecznik przygotował swoją opinię, z czego 60 spraw dotyczyło kredytów hipotecznych waloryzowanych/indeksowanych w walucie obcej. Dodał, że dzięki takiemu działaniu - w jednej ze spraw mimo niekorzystnego dla klienta wyroku sądu pierwszej instancji, sąd drugiej instancji podzielił już argumenty rzecznika. Dodał też, że sądy coraz częściej występują do biura o wydanie istotnego poglądu w sprawie.

Wyżykowski przypomniał, że rzecznik finansowy może z urzędu wydać taki pogląd jak również po zgłoszeniu konsumenta. Warunkiem jest jednak sprawa w sądzie.

Uczestnicy debaty wskazywali też, że istotne dla polskich klientów na rynku finansowym, będą sejmowe prace nad ustawami dot. frankowców.

Wskazywali na projekty - prezydencki dot. zwrotu spreadów oraz Kukiz'15 o restrukturyzacji kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż waluta polska oraz o wprowadzeniu zakazu udzielania takich kredytów.

Przygotowany w Kancelarii Prezydenta projekt przewiduje zwrot nadmiernie wysokich spreadów stosowanych przez banki w kredytach walutowych. Zgodnie z projektem klient będzie mógł w terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy wnioskować o zwrot spreadów. Miałyby one być zwracane do kwoty 350 tys. zł kapitału kredytu na jedną osobę.

Spread to różnica między kursem sprzedaży i kupna waluty, pobierany przez banki m.in. przy walutowych kredytach mieszkaniowych. Zwrot ten miałby - w świetle projektu - formę pomniejszenia kapitału pozostałego do spłaty, a w przypadku kredytów z umów wygasłych nastąpiłaby jego wypłata.

Przedstawiciele Stowarzyszenia na konferencji w Sejmie nie ukrywali, że nie są zadowoleni z tej propozycji. Wskazywali m.in., że nie przywraca on równości stronom umowy, nie zrównuje też kredytów odnoszonych do walut obcych z kredytami złotówkowymi.

Przychylniej patrzą za to na propozycję Kukiz'15. Ich projekt zakłada, że kredyty w złotówkach i kredyty denominowane w obcych walutach zostaną zrównane, co ma oznaczać potraktowanie kredytów frankowych tak, jakby były kredytami w złotówkach. (PAP)

mick/ pb/

Źródło:PAP
Tematy
Najlepsze lokaty na 100 000 zł – wrzesień 2022 r.

Najlepsze lokaty na 100 000 zł – wrzesień 2022 r.

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~Le
Faktem jest że w USA od wielu lat kredyt na dom zabezpieczony jest tylko domem ,jak tanieje to zostawia się ruderę w Alabamie bankowi ,ale dlaczego polskie banki kupują takie papiery dłużne amerykańskich banków ? zabezpieczone tylko ruderami? ,a w Polsce żądają zabezpieczenia całym majątkiem, całej rodziny?po wsze czasy ? to jest Faktem jest że w USA od wielu lat kredyt na dom zabezpieczony jest tylko domem ,jak tanieje to zostawia się ruderę w Alabamie bankowi ,ale dlaczego polskie banki kupują takie papiery dłużne amerykańskich banków ? zabezpieczone tylko ruderami? ,a w Polsce żądają zabezpieczenia całym majątkiem, całej rodziny?po wsze czasy ? to jest właściwe pytanie!!!
~Kam
Zgadzam sie z franka. Te kredyty to przekret. Przetoczyl sie po calej Europie jak walec. Jezeli jednak pozostale silniejsze panstwa nie stanely w obronie swoich obywateli to watpie zeby Rzad sie postawil. Polskie panstwo ma dlug. Kazdy dluznik traci czesc swej autonimii. Nie winie Rzadu ani frankowiczow, ani antyfrankowiczow. Jest Zgadzam sie z franka. Te kredyty to przekret. Przetoczyl sie po calej Europie jak walec. Jezeli jednak pozostale silniejsze panstwa nie stanely w obronie swoich obywateli to watpie zeby Rzad sie postawil. Polskie panstwo ma dlug. Kazdy dluznik traci czesc swej autonimii. Nie winie Rzadu ani frankowiczow, ani antyfrankowiczow. Jest mi po prostu smutno ze jestesmy narodem nedzarzy i niewolnikow.
~yield
Dla bezpieczeństwa obywateli to takie stowarzyszenia powinny lobbować za stałą stopą w kredycie. (Jeżeli uważają, że spadnie to do jakiego poziomu?) nie ma dokąd spadać już. Albo nad tanim IRS się zastanowić. NBP wskazał kierunek taniej już nie będzie.
Obawiam się że niektórzy się urodzili żeby być w życiu traderem a niektórzy
Dla bezpieczeństwa obywateli to takie stowarzyszenia powinny lobbować za stałą stopą w kredycie. (Jeżeli uważają, że spadnie to do jakiego poziomu?) nie ma dokąd spadać już. Albo nad tanim IRS się zastanowić. NBP wskazał kierunek taniej już nie będzie.
Obawiam się że niektórzy się urodzili żeby być w życiu traderem a niektórzy żeby być klientem/pacjentem. A wszyscy mają dostęp do tych samych danych i podobnej matematyki się uczą.
~yield
Może zanim ktoś przyklaśnie głupim pomysłom to zastanowić się lepiej z kalkulatorem. Sprawdzić 30-letnią zmienność stóp ref i policzyć sobie jak będzie wyglądał budżet domowy po spłacie kredytu gdy Wib6M będzie na 6% przez dłuższy czas?
Poza tym to IRS jest to transakcja dodatkowa, zawrzeć ją można z dowolnym bankiem, a również
Może zanim ktoś przyklaśnie głupim pomysłom to zastanowić się lepiej z kalkulatorem. Sprawdzić 30-letnią zmienność stóp ref i policzyć sobie jak będzie wyglądał budżet domowy po spłacie kredytu gdy Wib6M będzie na 6% przez dłuższy czas?
Poza tym to IRS jest to transakcja dodatkowa, zawrzeć ją można z dowolnym bankiem, a również np kupić futures na WIBOR na GPW. Jak tego zakazać? To już byłby jakiś system: "siekierka, krzesiwo i hubka" albo kaftan bezp dla obywatela.
~złodziejeBandyci
IRS kolejny instrument toksycznej bankowości....nie rozwiązano jeszcze afer polisolokat, kredytów frankowych a chciwi banksterzy rozłożyli sidła finansowe na kolejne grupy społeczne...czy nadal ważne jest hasło widziały gały co brały...kiedy wreszcie zaczniemy ścigać wielkich złodzieji , kradnących miliardy, kiedy przymkniemy banksterów IRS kolejny instrument toksycznej bankowości....nie rozwiązano jeszcze afer polisolokat, kredytów frankowych a chciwi banksterzy rozłożyli sidła finansowe na kolejne grupy społeczne...czy nadal ważne jest hasło widziały gały co brały...kiedy wreszcie zaczniemy ścigać wielkich złodzieji , kradnących miliardy, kiedy przymkniemy banksterów aby zakończyli okradanie następnych swoich złapanych w sidła ofiar.
~kozetka
Hej frankowicze !! co było dzisiaj na obiadek?? polski kawior, czyli kaszanka?!! Tfu!! niedobre.
Sprzedawajcie swoje apartamenty, zanim komornik tego nie zrobi!! Przenoście się do ,
teściowej na kozetkę !! kozetka, niestety, skrzypi, więc bzykać się będziecie tylko raz w tygodniu
gdy teściowa jest w kościółku na nieszporach !!
~yield
"należy zakazać stosowania instrumentów pochodnych m.in. przy kredytach" ha ha ha
Bardziej przełomowego zakazu już dawno nie słyszałem: 99% kredytów hipotecznych w PL jest na stopie floating. Przy rekordowo niskich stopach i takiej strukturze zakazanie derywatów uniemożliwiłoby zabezpieczenie ryzyka stopy procentowej,
"należy zakazać stosowania instrumentów pochodnych m.in. przy kredytach" ha ha ha
Bardziej przełomowego zakazu już dawno nie słyszałem: 99% kredytów hipotecznych w PL jest na stopie floating. Przy rekordowo niskich stopach i takiej strukturze zakazanie derywatów uniemożliwiłoby zabezpieczenie ryzyka stopy procentowej, która urośnie.
Teraz wszyscy powinni się zastanowić jak wykorzystać derywaty, żeby zabezpieczyć to ryzyko. Kwoty indywidualnie są trochę małe na IRS ale spakowane w paczki przez bank mogłyby być zabezpieczone.
~wyborca
"To jest moja umowa z obywatelami, to są projekty ustaw, które w ciągu pierwszych dni zrealizujemy. Tutaj jest ustawa dla przedsiębiorców – 15% CIT. Tutaj jest ustawa dająca 500 zł na każde dziecko. Tutaj też jest ustawa: darmowe leki dla ludzi po 75 roku życia.
Mamy program Bilion na Rozwój. Mamy też zmiany podatku VAT-u.
"To jest moja umowa z obywatelami, to są projekty ustaw, które w ciągu pierwszych dni zrealizujemy. Tutaj jest ustawa dla przedsiębiorców – 15% CIT. Tutaj jest ustawa dająca 500 zł na każde dziecko. Tutaj też jest ustawa: darmowe leki dla ludzi po 75 roku życia.
Mamy program Bilion na Rozwój. Mamy też zmiany podatku VAT-u. Kwota wolna od podatku co najmniej 8 tys. Przewalutowanie kredytów
frankowych.To są gotowe projekty ustaw. Wystarczy przeprowadzić je przez Sejm, przyjąć, wprowadzić w życie, i to jest możliwe. Polacy zasługują na to. Z prezydentem, z rządem, wspólnie damy radę! Ja tylko powiem, że zaraz na konferencji te projekty pokażę. Słowa "nie da się", "nie można", "nie zrobimy tego" powinny zniknąć z języka polskiej polityki. My mówimy: damy radę!”- Beata Szydło w TVN24 18.10.2015.
Pamiętamy Panie Kaczyński!
~franka
Każda umowa , w której przedmiot nie jest ściśle określony jest nieważna , a takie są te umowy denominowane we frankach .
W rzeczywistości ja nie jestem frankowiczem lecz złotówkowiczem , nikt z biorących kredyt nie spodziewał się , że ówczesny kurs franka do złotówki to efekt zwykłej spekulacji największych banków i instytucji
Każda umowa , w której przedmiot nie jest ściśle określony jest nieważna , a takie są te umowy denominowane we frankach .
W rzeczywistości ja nie jestem frankowiczem lecz złotówkowiczem , nikt z biorących kredyt nie spodziewał się , że ówczesny kurs franka do złotówki to efekt zwykłej spekulacji największych banków i instytucji finansowych na świecie ( wybrali franka bo to dość mały kraj ) . Zachodnio europejskie rządy zakazały tych spekulacji około 2005 , więc ich banki rzuciły się na wschodnią Europę . O tym banki nie informowały klientów , lecz wszyscy zgodnie zapewniali że frank to stabilna waluta . Zwykli ludzie nie mają pojęcia o kursach , trendach , spreadach itp. Rząd USA i ich bank centralny utrzymuje kurs dolara na stabilnym poziomie , skupując lub sprzedając dolary na rynku . A co zrobili w Polsce , nic, złotówka zdeprecjonowała się do franka o 80 % , a rząd nie kiwnął palcem . Jedynie oznajmili , że jak Goldman Sachs będzie dalej grał złotówką , to rząd podejmie odpowiednie kroki . Zupełnie jak w kraju trzeciego świata . Rząd pozwolił na dewaluację swojej waluty o 80 % nie podejmując żadnych kroków interwencyjnych na rynku walutowym . Biernie przyglądał się spekulantom . Deprecjacja złotówki do franka o 80 % -100 % - czy to powinni przewidzieć biorący kredyt frankowy?
Nota bene nikt nie dostał franków . Były to kredyty czysto spekulacyjne - zlotówkowe , których spłata była obliczona według aktualnego kursu franka w dacie spłaty raty - najbardziej toksyczny instrument finansowy jaki pojawił się na rynku kredytów . Gdzie był wtedy KNF ? Czy zwykli ludzie mają jakąkolwiek wiedzę na temat takich instrumentów ? Nie , zwykli ludzie mieli dotąd zaufanie , że to jest legalne i ufali bankom .
. Gdyby to nie była spekulacja to dzisiaj banki nadal używałyby tego instrumentu finansowego , a żaden bank jakoś dzisiaj nie chce dać takiego kredytu . Dlaczego ? Mam nadzieję , że PIS zrobi z tym porządek . Śmieszą mnie teraz głosy , że gospodarka się załamie . Nic się nie stanie , bo co się może złego wydarzyć , jeśli banki zrobią sobie korekty na papierze ! Tak na papierze . Przypisali sobie bowiem na papierze kolosalne zyski , a teraz będą sobie musieli je skorygować też na papierze do rzeczywistej ich wartości – czyli wartości udzielonych kredytów powiększonych o odsetki . Bo te zyski i rzekome straty są jedynie efektem wyobraźni prezesów. Widmo ich kolosalnych zysków i wakacji na Bora Bora prysło jak jakiś czar . Śmieszy mnie tylko ta poza i zadęcie jak mówią o tych miliardach rzekomych strat . Cóż każdego może ponieść fantazja . Szkoda tylko , że rząd tego nie rozumie , a może rozumie tylko udaje pod presją banków .
Zwykła kalkulacja wystarcza na stwierdzenie , że lobby bankowe kłamie i oszukuje ludzi .
Ja nie zamierzam spłacić dzisiaj kredytu , zrobię to za jakieś 20 lat . O jakich stratach więc mówimy . Dostałam 260 000 zł .Nie franków lecz złotówek . Getin Bank nie kupił ani nie pożyczył dla mnie żadnych franków na rynku walutowym . Te 260 000 zł przelał mi na konto . I tyle . Ja spłacam regularnie kredyt płacąc odsetki , wszystko odbywa się w złotówkach ( oczywiście spłata po kursie franka) . Na koniec zapłacę i tak ok 300 % więcej , bo tyle wyniesie suma odsetek . Pytam się w którym momencie bank poniesie stratę ? Jeśli kredyt zostanie przewalutowany , będę po prostu mogła spać spokojnie i liczyć na to że końcowa suma 260 000 nie ulegnie zmianie , gdybym chciała wcześniej spłacić kredyt . To tyle . A za straszenie ludzi , że gospodarka Polski się załamie powinni odpowiedzieć utrata funkcji jakie pełnią .
Te kredyty mają najlepszą stopę zwrotu .
Czy dewaluacja jednej waluty do drugiej o 100 % to normalna gra giełdowa, cena ropy nie rośnie z miesiąca na miesiąc o 100 % tak jak to było z frankiem w 2009 i 2010 roku? Dzisiaj np. w Kazachstanie nastąpiła dewaluacja ich waluty o 4 % a nasze portale sypią jak z rękawa tytułami - krach miejscowej waluty w Kazachstanie. To, co powinno się pisać o złotówce w 2009 r. - krach złotego, załamanie gospodarcze w Polsce. Nic podobnego pisano o cudzie gospodarczym. Ten cud to właśnie wpuszczenie w maliny 700 000 Polaków, którzy wpompowali w polską gospodarkę około 100 miliardów złotych kupując przewartościowane mieszkania.
A dlaczego rząd nie wmawia ludziom , że jak kurs franka poszybuje w dół do poziomu 2009 r to Polskie państwo zbankrutuje , a banki będą musiały dostać pomoc od rządu .
Przykład Grecji – pazerne banki z Francji , Niemiec, Holandii chciały się obłowić na Greckich obligacjach , nic z tego nie wyszło . Teraz rządy tych państw zmuszają wszystkich członków strefy euro do płacenia ich bankom utraconych korzyści , wmawiając , że to pomoc dla Grecji . Cała ta pomoc wraca do pazernych banków , które „nie mogą „przecież ponosić takiego jarzma – one „mogą” czerpać tylko zyski , a zwykli ludzie mają im „wyrównywać straty” .
Jeszcze chcieli wciągnąć nasz kraj w ten przekręt .
„Frankowiczów” się oczernia i szczuje , bo wiedziały gały co brały jak mawia Balcerowicz , jakoś nikt nie nazywa po imieniu tych banków , które chciały się obłowić , ale się przeliczyły . Ich straty pokryją wszyscy obywatele krajów strefy euro . Nikt jednak ludziom nie wyjaśnia , tylko zaszczuwają Grecję i nazywają ich nierobami , nawet niektórzy polscy dziennikarze to robią . A może by tak napisać prawdę ?

Powiązane: Amber Gold

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki