Zaskakująco mocnemu lutowemu przyrostowi zatrudnienia w sektorach pozarolniczych towarzyszyły negatywne rewizje danych za styczeń i grudzień. Nieoczekiwanie wzrosła też stopa bezrobocia, a badanie ankietowe pokazało spadek liczby pracujących Amerykanów.


Liczba etatów w sektorach pozarolniczych (ang. non-farm payrolls) w lutym była o 275 tys. wyższa niż miesiąc wcześniej – poinformowało rządowe Biuro Statystyki Pracy (BLS). Był to rezultat wyraźnie wyższy od rynkowego konsensusu, który zakładał przyrost rzędu 200 tys. etatów.
W sektorze prywatnym przybyło 223 tys. etatów. Tutaj ekonomiści spodziewali się 160 tys. nowych miejsc pracy wobec 317 tys. w styczniu (dziś zrewidowanych do 177 tys., czyli aż o -200 tys.!) oraz 287 tys. utworzonych w grudniu (214 tys. po rewizji) i 152 tys. w listopadzie.
Miesiąc wcześniej BLS zszokował rynek raportując o wzroście zatrudnienia aż o 353 tys. Był to wtedy rezultat blisko dwukrotnie wyższy od mediany prognoz ekonomistów. Ale teraz dane te zostały bardzo mocno zrewidowane w dół: ze 353 tys. do 229 tys.
Rewizji w dół uległy także wyniki za grudzień, gdzie wynik oszacowano na 290 tys. (względem 216 tys. raportowanych pierwotnie oraz 333 tys. ujawnionych miesiąc temu). Łącznie rewizje za styczeń i grudzień odjęły 167 tys. etatów, co zasadniczo zmienia charakter pozytywnej niespodzianki za luty. Per saldo mamy zatem odczyt wyraźnie gorszy od tego, co oczekiwano.
Natomiast w listopadzie w sektorach pozarolniczych przybyło 182 tys. (rewizja ze 173 tys.) i był to wynik jednak gorszy od oczekiwań na poziomie 180 tys. Z kolei w październiku przybyło 105 tys. miejsc pracy (rewizja z 150 tys.), choć spodziewano się przyrostu rzędu 180 tys.
Od maja 2020 roku w gospodarce USA przybyło 27,27 mln etatów w sektorach pozarolniczych. Stało się to po tym, jak w marcu i kwietniu 2020 roku na skutek ogólnokrajowego lockdownu pracę straciło 22,16 mln Amerykanów. „Netto” wychodzi na to, że wzrost zatrudnienia w USA za ostatnie 4 lata wyniósł 5,1 mln, co daje zaledwie 106,5 tys. miesięcznie.
Stopa bezrobocia nieoczekiwanie podniosła się z 3,7% do 3,9%. To najwyższy poziom od przeszło dwóch lat. Większość ekonomistów zakładała, że pozostanie ona bez zmian. Przekłada się to na 6,458 mln aktywnie poszukujących pracy (i gotowych ją podjąć) Amerykanów. To o 334 tysięcy więcej niż przed miesiącem. Liczba pracujących wyniosła 160,968 mln i była o 184 tysiące niższa niż w styczniu. Zatem badanie aktywności zawodowej (BAEL) rysuje zupełnie inny (i znacznie mniej optymistyczny) obraz rynku pracy niż dane urzędowe.
Przeciętna stawka godzinowa w lutym wyniosła 34,57 USD i była tylko o 0,14% wyższa niż miesiąc wcześniej. Spodziewano się wzrostu o 0,3% mdm. Średnia płaca godzinowa w Ameryce była też o 4,28% wyższa niż przed rokiem. Przeciętny czas pracy wydłużył się z 34,2 do 34,3 godzin tygodniowo.


























































