Indeks ISM Chicago pokazał pogorszenie koniunktury za oceanem. Raport był zdecydowanie gorszy od prognoz analityków.
Amerykańska gospodarka schodzi na niższy bieg. Ostatnie raporty płynące zza oceanu były gorsze od prognoz analityków. Także poniedziałkowy raport Chicago ISM wpisał się w krajobraz nie najlepszych danych.
Indeks Chicago ISM spadł w marcu do 55,9 punktów wobec 59,8 punktów miesiąc wcześniej. Natomiast prognozy analityków zakładały wynik na poziomie 58,5 punktów. Dane pokazały, że aktywność sektora przemysłowego regionu chicagowskiego jest obecnie najniższa od sierpnia 2013 roku.
Pogorszenie koniunktury nie zatrzymało wzrostów na Wall Street. Sesja na amerykańskich rynkach rozpoczęła się od wyraźnych wzrostów na fali oczekiwań dotyczących wystąpienia Janet Yellen. Szefowa Fed ma zapewnić inwestorów o utrzymaniu wsparcia dla gospodarki oraz w rezultacie rynków finansowych.
Indeks S&P500 zamyka właśnie piąty z rzędu wzrostowy kwartał. Od dna z 2009 roku indeks amerykańskiej giełdy zyskał już 178% między innymi dzięki dolarom dostarczonym przez amerykański bank centralny w ramach walki z kryzysem.
/rm




























































