DWS odchudził portfel akcji
No i potwierdziło się. Moje oklaski dla TFI DWS nie poszły na marne. Fundusz ten najwyraźniej przewidział większe spadki na naszej giełdzie i wszedł w okres tej dekoniunktury ze zdecydowanie odchudzonymi portfelami zarówno w wersji zrównoważonej ( DWS I) jak i w wersji agresywnej ( DWS III) Nie musiało to być koniecznie związane ze sprzedażą akcji. Raczej wystąpiła częściowa sprzedaż oraz częściowe otwarcie krótkich pozycji w kontraktach na WIG20. Na tym tle zupełnie inaczej wygląda TFI Pionieer I oraz Pionieer III Obydwa utrzymują cały czas bardzo wysoki udział akcji w portfelach, tracąc w ten sposób relatywnie więcej niż jego konkurent DWS. No ale nie chwalmy dnia przed zachodem słońca. Gdyby tendencja na rynku nagle się odwróciła (patrząc na OFE wydaje mi się to możliwe w każdej chwili), to trudno byłoby w miarę szybko uzupełnić portfel tak dużemu funduszowi, jakim jest DWS.
Podsumowanie
Zdecydowanie nadal należy pozostawać poza rynkiem. I nic tutaj się nie zmieniło od ostatniego tygodnia. Ja, podobnie jak Marek Pryzmont lubię czasami zagrać przeciwko swojej strategii. Tym razem wyszedłem na tym nie najlepiej. Ale jak już wspominałeFm, zagrałem tylko 10% swojego kapitału. Strata 10% z 10% zaskutkowała stratą 1% moich oszczędności. Mówi się trudno. Na razie nie ma wyraźnych sygnałów nakazujących mi zwiększyć to zaangażowanie. Poczekam spokojnie z tym co mam do kwietnia. A wtedy powinna zrealizować się druga cześć scenariusza, o którym pisze już od kilku tygodni. Teraz jak widać (teraz to już każdy to widzi...) fundusze spasowały i jeśli kupują, to niewielkie ilości akcji. No może z wyjątkiem ostatnich kilku dni. Te zakupy musiały być naprawdę spore. Pewnie dowiemy się o tym oficjalnie za dwa tygodnie, gdy poznamy strukturę portfeli na koniec lutego. Tak więc fundusze na razie spasowały, ale proszę pamiętać o możliwym ataku popytu z ich strony na przełomie kwietnia i maja. Ochhh jaki odległy horyzont. Ciekawy jestem, czy wśród moich czytelników jest choć jeden grający dłużej niż na kilka tygodni? Marek Pryzmont (sekcja futures) nie ma takich problemów – on wie, że wszyscy jego czytelnicy grają na ultra krótkich okresach. Kilka dni to już stratedzy ;-)
Pozdrawiam wszystkich i życzę szybkiego powrotu lepszej koniunktury na rynku. Póki co, ci co nie grają na kontraktach i nie mogą zarabiać na spadkach powinni w dalszym ciągu siedzieć na obligacjach.
Jacek Maliszewski

























































