Osiemnastolatka korzystała z telefonu publicznego. Po zakończeniu rozmowy wsunęła palec w slot, w którym maszyna miała zwrócić resztę – 1,5 euro. Niestety, telefon nie chciał oddać pieniędzy, co więcej – nie chciał też oddać palca Hiszpanki. Skonstruowany z myślą o nieuczciwych użytkownikach system zabezpieczający zablokował palec pechowej nastolatki. Musiała interweniować straż pożarna, która aby uwolnić dziewczynę zdemontowała budkę i zachłanny telefon.
Można w tym miejscu przypomnieć inną historię, który przed 2 laty wydarzyła się na Wyspach Brytyjskich. 51-letnia Maureen Shotton została wtedy uwięziona w nowoczesnej toalecie w centrum handlowym. Wtedy również wymagana była interwencja strażaków, którzy wyciągnęli panią Shotton przez dziurę w dachu. Jak na razie media nie łączą ze sobą tych dwóch wypadków, ale kto wie – być może jesteśmy świadkami buntu maszyn?
Źródło:4Press
























































