Czy FED osłabi dziś dolara?
Kurs
euro po
dotarciu do dolnego ograniczenia kanału spadkowego odzyskał ponad
1,5% w relacji
do dolara. W pewnym momencie za euro płacony tylko 0,8910 dolara.
O
kierunku ruchu kursu na najbliższych kilka-kilkanaście dni na tym
rynku
zadecyduje dzisiejsza decyzja FOMC (odpowiednik Rady Polityki
Pieniężnej), który
prawdopodobnie obniży stopy procentowe o 50 punktów bazowych
(więcej na ten
temat w komentarzu z rynku pieniężnego). Zastanówmy się, jak to
może wpłynąć na
kurs euro w relacji do dolara. W średnim okresie czasu (do jednego
roku) powinno
to umocnić walutę europejską. Niższe oprocentowanie papierów
dłużnych spowodować
powinien przepływ kapitału z papierów nominowanych w dolarach, do
papierów
nominowanych w funtach, euro, lub innych europejskich walut. Spójrzmy
wobec tego
dalej w przyszłość. Jeśli kolejna obniżka stóp procentowych
faktycznie ożywi
gospodarkę amerykańską, to nastąpi powrót do dolara. Jednak
aby tak się stało,
konieczne są rzeczywiste oznaki wzmocnienia gospodarki. Samo
obcięcie stóp może
nie przełożyć się automatycznie na taki stan rzeczy.
Jeśli chodzi o nasz
rynek, to łatwo odgadnąć, iż o kursach dolara i euro do
złotego będzie w dużej
mierze zależeć ich bezpośrednia relacja, o której wspominałem
wcześniej. Parę
dni temu wskazywałem na możliwość pojawienia się sygnału
odwrotu od złotego.
Sygnałem takim byłby wzrost kursu dolara powyżej 4,17 złotego na
zamknięcie
dnia. Ewentualny spadek kursu dolara do euro może oddalić taki
scenariusz
zdarzeń na dłuższy termin. W takim układzie należałoby
spojrzeć na wykres kursu
koszyka, który uśrednia obie waluty (euro i dolara) i pokazuje
faktyczna siłę
złotego wobec najważniejszych walut światowych. Na wykresie kursu
koszyka walut
pojawi się sygnał ostrzegawczy. Przecięta została spadkowa linia
trendu.
Potrzebne jest jednak jeszcze potwierdzenie. Potwierdzeniem takim
będzie wzrost
kursu powyżej ostatniego lokalnego szczytu na poziomie 3,97-3,98
złotego.
Idealnie by było, gdyby ten wzrost przebił poziom 4
złotych.
O tym,
ze napływ
walut z zagranicy na nasz rynek papierów skarbowych zmalał
świadczą ostatnie
przetargi na bony skarbowe i obligacje. Popyt wyraźnie maleje.
Rentowność
papierów już nie spada, czyli cena ich przestała rosnąć. To
prowokuje kapitał
spekulacyjny do zainkasowania dotychczas osiągniętego zysku
zarówno na odsetkach
jak i na różnicach kursowych.
Na
zakończenie mała
dygresja. Parę osób pytało mnie, jak zabezpieczyć się przed
dalszym spadkiem
kursu dolara i euro. Obecnie, gdy waluty te sięgnęły dna (lub są
już bardzo
blisko tego dna), zabezpieczanie się przed spadkiem ich kursu wydaje
mi się mało
sensowne. Czas na takie zabezpieczanie się minął parę miesięcy
temu.
teraz
jednak jest
czas na zabezpieczenie się przed wzrostem kursów walut. Czyli czas
dla
importerów. Warto skorzystać z okazji, by za parę miesięcy nie
dopytywać się o
możliwość zabezpieczania się przed ryzykiem wzrostu kursów
dolara czy euro w
sytuacji, gdy to ryzyko już się zrealizuje.
Lepiej
dmuchać na
zimne, niż później rwać włosy z głowy. Eksporterzy, którzy
parę miesięcy temu
nie zabezpieczyli się przed ryzykiem kursowym dziś właśnie rwą
włosy z głowy. Na
ich szczęści najgorsze już za nami...
(JM)
Subiektywne prognozy
trendów:
----------------krótki okres-----średni okres-----długi okres
----------------(do 1 mies)-------(do 3 mies)------(do 1 roku)
USD/PLN-------------F------------------U----------------U
EUR/PLN-------------U------------------U----------------U
EUR/USD-------------U------------------U----------------U
EUR/JPY--------------U------------------U----------------U
USD/JPY--------------U------------------U----------------U
koszyk-----------------F------------------U----------------U
D-
spadek
U -
wzrost
F-
stabilizacja



























































