Dzieje cukierków są nieodłącznie związane z dziejami słodyczy w ogóle.
Słodycze już w pradawnych czasach służyły do umilania życia i doznawania rozkoszy. Rzymianie zajadali się cukierkami, Francuzi i Grecy rozpieszczali swoje dzieci nugatem, Węgrzy marcepanem, a my...
Dzieje cukierków są nieodłącznie związane z dziejami słodyczy w ogóle. Wiadomo, że zanim cukier dotarł na szerszą skalę do Chin i Indii, na Środkowym Wschodzie i w Egipcie do wyrabiania słodyczy stosowano miód. W starożytnej Grecji oraz Rzymie dużą część słodkości stanowiły obtaczane w miodzie owoce, kwiaty, nasiona, orzechy, a nawet łodygi roślin.
Prawdopodobnie właśnie w starożytnym Rzymie wynaleziono pierwsze cukierki, czyli drażetki. Według jednej z hipotez dokonał tego Julius Dragatus, pochodzący z rodziny, która zajmowała się rozdawaniem dragata ludności rzymskiej z okazji ważnych narodzin i małżeństw cesarskich.
Inna teoria przypisuje wynalezienie drażetek niewolnikowi, który w ten sposób chciał uczcić swojego pana. Niemniej jednak, pierwszymi słodyczami rozkoszować się mogli tylko nieliczni arystokraci Imperium Romanum.

Z czasem słodycze zagościły na średniowiecznych stołach, ale podobnie jak w starożytności ich smakiem cieszyły się z początku jedynie elity. Dopiero później, wraz ze wzrostem znaczenia mieszczaństwa, słodycze stały się przyjemnością dostępną wszystkim, których stać było na ich zakup. W późnym średniowieczu dwa włoskie miasta- Wenecja i Genua przodowały w imporcie azjatyckiego cukru, dlatego też kunszt włoskich cukierników, znacznie przewyższał innych. Wkrótce na kuchni włoskiej zaczęli się wzorować kucharze z innych rejonów Europy.
Cukierki już od czasów rzymskich były częstym przedmiotem podarków. Należały do głównych słodyczy, jakimi raczono gości na dworach arystokracji. Na przykład w XV wieku na weneckim dworze Ludwika Sforzy wydano bajeczne przyjęcie powitalne dla Henryka III, króla Francji. Godny uwagi był fakt, iż wszystko, co znalazło się na stole- począwszy od cukierków, chleba, poprzez widelce, noże i talerze, a skończywszy na obrusie i serwetkach, było zrobione z... nitek cukru. Łącznie oczom ucztującym ukazało się około 1286 cukrowych kulinarnych arcydzieł
Watro jednakże pamiętać, że nie wszystkie rodzaje cukierków zawdzięczany Włochom. Choć drażetki są bez wątpliwości pomysłem starożytnych Rzymian, również północne kraje przyczyniły się do rozwoju cukiernictwa. Z produkcji drażetek słynęły francuskie miasta Paryż, Metz, Verdun i Tuluza. Wyrobem rdzennie francuskim są chociażby cukierki Bonbon, które z początku były mieszanką goździków, imbiru, migdałów, nasion szyszki sosnowej i ziaren anyżu i jałowca, którą obtaczano w roztopionym cukrze, po czym wielokrotnie gotowano w płytkim rondlu, ciągle potrząsając aż do uzyskania karmelu. Tak powstałe łakocie bardzo przypominały dzisiejsze drażetki lub pralinki.
Dalsze drogi rozwoju cukierków są bardzo różnorodne. Wraz z ich rosnącą popularnością, rosła także ich rozmaitość. Obecnie do cukierków zalicza się m. in. pastylki, drażetki, landrynki, karmelki, toffi, irysy, sugusy, dropsy, krówki, żelki, oraz wszelkie cukierki pudrowe.
























































