REKLAMA

Co kolor auta mówi o właścicielu?

2007-10-16 10:58
publikacja
2007-10-16 10:58
Firma Carcraft przeprowadziła analizę zależności między cechami charakteru kierowcy, a kolorem kupowanego przez niego samochodu.



Z badań wynika, że srebrne auta wybierają osoby pragnące być postrzegane jako cieszące się dostatkiem i prestiżem. Niebieskimi pojazdami jeżdżą spokojni i łagodni kierowcy, przedkładający relacje międzyludzkie nad wartość pieniądza. Kolor czarny preferują chcący podkreślić swój autorytet w stosunku do innych użytkowników motoryzacji.

Czerwone samochody kupują osoby o płomiennym charakterze i z odrobiną szaleństwa, lubiące brać wszystkie sprawy w swoje ręce. Auto szare oznacza stałość charakteru i solidność. Kolor zielony wybierają kierowcy dbający o przestrzeganie przepisów, próbujący łagodzić nerwowe sytuacje.

Pojazdy fioletowe mają zazwyczaj osoby pewne siebie i kochające wszystko to, co piękne, a żółte nie mające obaw przed uwolnieniem drzemiącej w swoim wnętrzu natury dziecka. Złotymi pojazdami poruszają się pragnący wyrazić swoją niezależność, a pomarańczowymi osoby szczęśliwe, która lubią wyjątkowość i bycie w centrum uwagi.

Źródło: Samar
Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~maro
ja kupiłem na http://top-ogloszenia.net/Ogloszenia-Motoryzacyjne-7 czarny. to oznacza ze jestem albo pesymistą albo elegancki :)
~Bongo
Sorry- ale na blyskotki leca sroki- ponadto auto to jedna z najbardziej bzdurniejszych rzeczy jakie czlowiek wymyslil- oprocz pieniedzy oczywiscie
~krzysiek
Nie kolor samochodu na sposób w jaki zosytał zakupiony. Niektóre buraki zapożyczają się na 10 lat aby zakupić sobie brykę i jeżdżą w niedzielę do kościoła i na wszystkich świętych na cmentarz. Takie coś mówi wszystko o właścicielu.
barbarella30
nie widzę niczego złego w kupowaniu aut na raty. Mój właśnie będzie spłacany przez 10 lat i wcale się tego nie wstydzę. Swoje pieniądze wolę zainwestować na giełdzie a bankowi oddam mniej prowizji i % niż sama wykręcę z kasy, którą musiałabym wyłożyć na auto.
~krzysiek odpowiada barbarella30
Powiedzmy przy sprzyjających wiatrach. Nie pisałem że kupowanie na raty jest złe tylko bez przesady nie dla kogoś kto jeździ 500 km rocznie.
barbarella30 odpowiada ~krzysiek
ale jakie to ma znaczenie ile się jeździ? jak kupiłam swój pierwszy samochód to częściej patrzyłam na niego z podziwem niż do niego wsiadałam hehehhehehe nie potzrebowałam go ale chciałam mieć i tyle
moja kasa moje zabawki
i dziadkom śmigającym tylko do kościoła tego nie odbierajmy :-)
~theodore bagwell odpowiada barbarella30
a ja mama czerwony i granatowy ... nie uznaje rat ... ale nigdy nie mów nigy : )
jeśli ktoś kupuje na raty a gotówką obraca mając zysk na rate i nie tylko to pochwalam
równierz myślałem nad takim sposobem spłacania ewentualnych rat jeśli bym się do nich przekonał .... na chwilę obecna wolę kupować za got. którą wypracuję
a ja mama czerwony i granatowy ... nie uznaje rat ... ale nigdy nie mów nigy : )
jeśli ktoś kupuje na raty a gotówką obraca mając zysk na rate i nie tylko to pochwalam
równierz myślałem nad takim sposobem spłacania ewentualnych rat jeśli bym się do nich przekonał .... na chwilę obecna wolę kupować za got. którą wypracuję z %
cóż by obracać kasą by płacić ratę trzeba mieć czym a przeciętny człowiek raczej nie ma tego wyboru i raty płaci z pensji niestety
wydaje mi sie chore (śmieszne) jak widzę sąsiadów pieszczących auta które tylko stoja ..
co chwila patrza z okna czy ktoś sie przy nich nie kręci : )
każdy ma jakiegoś bzika : )
ja stawiam auto tam gdzie znajdę miejsce a i zdarzy mi się zostawić otwarte auto itp. jak narazie miałem jeden włam i chyba spowodowany chęcią zdobycia zegarka który zostawiłem w samochodzie na widoku : ) a może poprostu nie zdołali go odpalić i brali co popadnie : )
barbarella30 odpowiada ~theodore bagwell
hmmm, Wy faceci oczywiście traktujecie samochody inaczej niż my, kobiety... Mój pierwszy samochodzik był dla mnie jak nowe szpilki czy kiecka w szafie.... wiedziałam że nie potrzebuję ich dzisiaj ale chciałam je mieć.... Bardzo dobrze rozumiem tych ludzi, którzy zagladają z okna na auto bo ja też tak robiłam, bo ja patrzyłam na niego hmmm, Wy faceci oczywiście traktujecie samochody inaczej niż my, kobiety... Mój pierwszy samochodzik był dla mnie jak nowe szpilki czy kiecka w szafie.... wiedziałam że nie potrzebuję ich dzisiaj ale chciałam je mieć.... Bardzo dobrze rozumiem tych ludzi, którzy zagladają z okna na auto bo ja też tak robiłam, bo ja patrzyłam na niego co jakiś czas myśląc że jest śliczny... ma łady kolorek, śliczny kształt itp, co jest pod maską to szczerze jakoś mnie nie za bardzo zainteresowało.
Teraz już wyleczyłam się z tego bo moje samochody bardzo podobają się złodziejom i staram się do nich za bardzo nie przywiązywać. Obecne auto wybierane już było inaczej.....dowiedziałam się ile pali, ile ma koni itp., Jak na mnie niesamowity postęp jak na 4 samochód hehehheheh
T.B. zamordujesz kogoś w końcu?????
~theodore bagwell odpowiada barbarella30
: ) skasowałem juz gościa z Sony ....tego dillera teraz ja zaopatruje kolesi : )
nawet całkiem całkiem ta 3seria ... scenarzysci nadal mają spoko pomysły i potrafią zamieszać : )
pozdrawiam

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki