Wartość chińskich rezerw walutowych wzrosła piąty miesiąc z rzędu i na koniec czerwca sięgnęła blisko 3,06 bln dolarów. W tym roku Chińczycy są już 46 mld na plusie.
W szóstym miesiącu roku tempo przyrostu wartości rezerw wyraźnie spowolniło do 3,2 mld dolarów - w kwietniu i maju zwiększały się one o 20 i 24 mld. Czerwiec był kolejnym miesiącem osłabienia "zielonego" wobec euro i jena. Chiny nie raportują oficjalnie struktury swoich rezerw, ale szacuje się, że ok. 60 proc. z nich jest utrzymywanych w dolarach - spadek kursu amerykańskiej waluty wpływa na zwiększenie wyceny posiadanych aktywów. Według szacunków Goldman Sachs, nie uwzględniając zmian w wycenie aktywów, chińskie rezerwy zmniejszyły się o 8 mld dolarów.
Od kilku lat Państwo Środka boryka się z odpływem kapitału za Mur. Władze, chcąc utrzymać w miarę stabilny kurs juana, muszą interweniować na rynku walutowym i "przepalają" w ten sposób swoje rezerwy. Są one również pośrednio pożytkowane na sponsorowanie zagranicznej ekspansji chińskich przedsiębiorstw.
W tym roku Pekin zaostrzył warunki wyprowadzania środków z kraju, a dolar wyraźnie się osłabił - m.in. o prawie 8 proc. wobec euro. Dlatego po dwóch latach spadku wartości rezerw walutowych, w pierwszej połowie 2017 r. wzrosła ona o 46 mld dolarów.
Państwo Środka pozostaje największym posiadaczem aktywów dewizowych na świecie - druga w tym zestawieniu Japonia ma 1,25 bln USD. Wartość polskich rezerw wynosi ok. 110 mld USD - dane za czerwiec poznamy dziś o 14:00.
Czerwiec był ósmym miesiącem z rzędu, w którym Pekin nie zaraportował wzrostu rezerw złota. 1842 tony królewskiego metalu w skarbcu dają Chinom piąte miejsce na liście państw o największych zasobach złota. Złoto stanowi 2,4 proc. chińskich aktywów rezerwowych.
Maciej Kalwasiński


























































