Chiny: plan rozbudowy kolei dla megacity Jing-Jin-Ji wart 36 mld USD

Władze Chin przyjęły wart 247 mld juanów (36 mld USD) plan rozbudowy połączeń transportowych, w tym kolejowych, pomiędzy stołecznym Pekinem, portem Tiencin i sąsiednią prowincją Hopej. Jest to część planu zintegrowania tych trzech obszarów w megacity Jing-Jin-Ji.

(fot. CHINA DAILYREUTERS / )

Krajowa Komisja ds. Rozwoju i Reform poinformowała w poniedziałek, że plan obejmie dziewięć projektów na łącznej długości 1100 km. Projekty te będą realizowane do 2020 roku. Są one częścią jeszcze większego planu rozbudowy i modernizacji tych terenów, który ma zostać zakończony do roku 2030 - informuje agencja Reutera.

Obecnie na terenie tych trzech obszarów mieszka około 110 milionów ludzi. Kiedy wielki projekt budowy megacity zostanie ukończony, będzie obejmował powierzchnię 212 tysięcy km kwadratowych, czyli ponad dwa razy tyle, ile wynosi powierzchnia Korei Południowej - zwraca uwagę agencja Reutera.

W kwietniu ub.r. w Tiencin (Tianjin) utworzono eksperymentalną strefę wolnego handlu w celu zintegrowania tego portowego miasta z pobliskim Pekinem i zagłębiem przemysłowym w prowincji Hopej (Hebei) we wschodnich Chinach.

Po raz pierwszy chińskie inwestycje w USA wyższe niż USA w Chinach

Po raz pierwszy w historii w 2015 r. chińskie inwestycje w USA przekroczyły 15 mld dolarów i były większe niż amerykańskie w Chinach - poinformowała firma analityczna Rhodium Group w dokumencie podsumowującym 25 lat relacji handlowych między tymi państwami.

Z wyliczeń Rhodium Group wynika, że w latach 1990-2015 Amerykanie dokonali w Chinach ponad 6,6 tys. inwestycji na kwotę 228 mld dolarów. W tym samym czasie Chińczycy przekazali 64 mld w 1,2 tys. inwestycji w Stanach Zjednoczonych.

Jak podkreśla dziennik "Wall Street Journal", dane te są znacznie wyższe od tych publikowanych wcześniej przez władze w Waszyngtonie i Pekinie. Twórcy raportu wyrażają nadzieję, że ich dane zachęcą polityków do pogłębienia wzajemnych stosunków.

Czytaj więcej: "Po raz pierwszy chińskie inwestycje w USA wyższe niż USA w Chinach".

(PAP)cyk/lm/ mal/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~endi

Czy to dobre rozwiązanie ? wystarczy jedna car - puszka i nie ma 100 000 000 ludzi ...

! Odpowiedz
0 2 ~as

"Czy wiesz co my robimy tym miastem? My otwieramy oczy niedowiarkom! Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane, i to nie jest nasze ostatnie słowo!"

! Odpowiedz
4 17 ~Autor

Chiny są świetnym przykładem na to, że potęgę gospodarczą buduje się w oparciu o przemysł ciężki, lekki i wydobywczy, a nie usługi. To przemysł daje stabilne i przewydywalne przepływy pieniężne do kasy państwa, powoduje rozwój infrastruktury, daje pieniądze na R&D.

To samo pokazuje historia - każde państwo, które w ciągu ostatnich 200 lat było potęgą światową osiągało swój status po okresie gwałtownej industrializacji. Pomijam klasyczne przykłady USA czy państw zachodniej Europy, bo to oczywiste. Wystarczy przyjrzeć się jednak temu w jaki sposób "ręcznie" zbudowano potęgę gospodarczą w Korei, na Tajwanie, czy właśnie w Chinach.

A gospdoarkę opartą na usługach to może mieć Singapur albo Monaco.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~asdf

Nie mieli większego wyboru, jakie usługi może zapewnić niskowykwalifikowana siła robocza? Szczególnie, gdy jest to kraj z przestarzałymi technologiami.

Usługi są bardzo dobrą możliwością konkurowania z obecnymi potęgami gospodarczymi, chociażby dlatego, że nie trzeba dużego kapitału.

! Odpowiedz
1 1 ~flc

Potęga potęgą, ale za jaką cenę? Cenę ludzkiego bytu. Ale może to jest wyjście. Zakatować kilka milionów ludzi pracą, ale za to mieć skok w rozwoju. hmm...?

! Odpowiedz
0 2 ~as

A my mamy fryzjerską potęgę wzdłuż granicy zachodniej :)

! Odpowiedz
0 2 ~Ril

Nie jest tak. Ale tak:
1) Nie niszczą podatkami przedsiębiorców - małe podatki
2) Duża wolność gospodarcza, brak zbędnej biurokracji, zgód sanepidów, zezwoleń budowlanych, zusów, pseudoochrony danych osobowych itd
3) ograniczenia i kontrola zagranicznych podmiotów -zero wyprzedaży narodowego majątku
W gruncie rzeczy to jest b.proste i skuteczne.
Stąd też można wnioskować, że Polakom wypowiedziano (bez ogłoszenia) wojnę, którą przegraliśmy. Gdyż:
1) straciliśmy większość majątku narodowego, który oddaliśmy w ręce zagranicznych podmiotów
2) doprowadziliśmy do utraty ok. 3 milionów ludności, która pracuje na rzecz obcych państw
3) doprowadziliśmy do utraty kolejnych milionów na skutek spadku dzietności (czyli razem pewnie z 6 mlionów)
4) zadłużyliśmy państwo łącznie na 3 biliony zł, to co jest sumą nie spłacenia. W ten sposób staliśmy się niewolnikami banków, które mogą decydować o decyzjach państwowych (np. jak przewalutować kredyty frankowe, albo czy podpisać obowiązkowe szczepienia na skutek kontraktu rządu z firmami farmaceutycznymi)
Są to typowe zniszczenia charakterystyczne dla zniszczeń wojennych: upadek gospodarki narodowej oraz utrata ludnośći. To wojna niewidzialna, IV generacji.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~jaqter

Tylko ciekawe czemu od dawna wiadomo, że największym wyzwaniem obecnych Chin jest właśnie odejście od obecnego modelu gospodarki, który zaczyna wyczerpywać możliwości dalszego wzrostu i zdecydowanie większe oparcie dalszego rozwoju o usługi i konsumpcję wewnętrzną. I nie jest do czcza gadanina specjalistów, tylko obecna linia chińskiej partii komunistycznej.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 1 ~poldek

Chiny budują potęgę gospodarczą opartą na pracy. My chcemy budować potęgę opartą na rozdawaniu pieniędzy. Taka różnica.

! Odpowiedz
5 4 ~czondzin

to wszystko jest możliwe tylko i wyłącznie dlatego, że w chinach rodziły się dzieci......

! Odpowiedz

Porównaj oferty

Sprawdź, które banki pożyczą pieniądze na najlepszych warunkach, i ile wyniesie miesięczna rata kredytu.

Znajdź najbardziej zyskowną lokatę bankową. Określ najważniejsze cechy, a wyszukiwarka wybierze najlepsze oferty.