Chcemy odpowiedzialnej polityki prorodzinnej

- Chcemy obrony przed nadmiernym fiskalizmem, rozliczenia obietnic wyborczych i pochylenia się nad kwestiami bezpieczeństwa kraju - taką listę priorytetowych kwestii, którymi w ciągu najbliższych 5 lat powinien zająć się nowy prezydent, wskazali w ankiecie czytelnicy Bankier.pl.

1. Obrona przed nadmiernym fiskalizmem

Dla naszych czytelników obrona obywateli przed nadmiernym fiskalizmem jest sprawą numer jeden. Podatki w Polsce może nie są najwyższe na świecie (podatek to każda danina płacona na rzecz państwa, w tym składki i "ubezpieczenia"), ale z całą pewnością należą do jednych z najbardziej skomplikowanych. Z tego powodu efektywność naszego systemu pozostawia wiele do życzenia, a gąszcz przepisów podatkowych dla jednych jest udręką, a dla innych sposobem na życie. Tak nie może i nie powinno być, bo to ograniczanie potencjału do rozwoju. Sprawiedliwy i szczelny system podatkowy nawet przy niższych stawkach niektórych danin generowałby wyższe dochody do budżetu i zapewniał mu lepszą płynność.

2. Rozliczenie obietnic wyborczych

Drugą pod względem ważności sprawą - wskazaną przez czytelników Bankier.pl, jest rozliczenie obietnic wyborczych. Obietnice są bardzo niebezpieczne dla polityków – zwłaszcza te brzmiące wiarygodnie. Obniżenie podatków o 2 p. proc. w zamian na przykład za ograniczenie wydatków na dopłaty do emerytur dla rolników wielkoobszarowych to zbyt logiczny konstrukt, by później nie znalazł się ktoś, kto stwierdzi, że polityk nie dotrzymał słowa. Z lenistwa albo co gorsza dlatego, że pewna grupa interesów wywarła na niego wpływ (finansowy), który sprawił, że zmienił zdanie.

O wiele lepiej składać obietnice absurdalne, bo zawsze znajdzie się spora grupa ludzi, która byłaby potencjalnie zainteresowana ich urzeczywistnieniem. W tej sytuacji tzw. głosy rozsądku są na przegranej pozycji. Oczywistych absurdów nie wypada bowiem nazywać po imieniu, a tłumaczenie, dlaczego nie da się ich zrealizować, rodzi niebezpieczeństwo popełnienia błędu czy ośmieszenia się. Druga strona nie przepuści okazji, by tego nie wykorzystać.

Nie jest tajemnicą, że dojrzałe demokracje cechuje zwykle wysoki poziom wykształcenia społeczeństwa. Należy go rozumieć nie jako liczbę rozdanych dyplomów, ale pewnego rodzaju wiedzę na temat wspólnego celu, świadomość finansową oraz minimalny poziom wiedzy, który pozwala automatycznie wykluczać absurdy - w tym obietnice, których dotrzymać się nie da ze względu na mnogość interesów i ograniczenie dostępnych zasobów. Polacy, mimo ogromnego postępu, wciąż nie są społeczeństwem, które można zakwalifikować jako świadome finansowo na tyle, by działać w swoim najlepszym interesie w długim okresie. Dowodów nie trzeba daleko szukać. Rosnąca popularność chwilówek oraz skrajny brak skłonności do oszczędzania nawet osób o stosunkowo wysokich dochodach to najlepsze przykłady.

Andrzej Duda złożył wiele obietnic. Teraz będzie miał on czas na wyjawienie mechanizmów, które chce zastosować do realizacji swoich postulatów. Miejmy nadzieję, że nie będzie próbował nalać z pustego w próżne i będzie przede wszystkim postępować racjonalnie, na pierwszym miejscu stawiając interes przeciętnego Polaka - dla obywateli nie ma lepszej gwarancji dobrych rządów.

3. Bezpieczeństwo - nie tylko finansowe

Na trzecim miejscu pojawiło się dopilnowanie sprawnej modernizacji armii. Żyjemy w niepewnych czasach w regionie, który nie pamięta 100 lat bez wojny. Zagrożenie na razie jest odległe, ale dobre, sprawne i nowoczesne wojsko może je jeszcze oddalić. Silna armia poprawia nie tylko nasze bezpieczeństwo, ale również zabezpiecza interesy ekonomiczne państwa zarówno wewnątrz kraju, jak i na zewnątrz.

4. Społeczeństwo silne tak, jak jego najsłabsze ogniwo

Z otwartych odpowiedzi użytkowników wynika, że w największym stopniu interesuje nas polityka prorodzinna. Prezydent jako dobry gospodarz ma dbać o to, by polskie rodziny miały zapewniony wikt i opierunek. Do tego dochodzi inicjacja naprawy systemu opieki wczesnoszkolnej tak, by ułatwić rodzicom życie, a kobietom powrót do pracy.

Równie duży nacisk kładliśmy na zwiększenie wynagrodzeń. Opinie ekonomistów są podzielone. Niektórzy twierdzą, że poziom wynagrodzeń najlepiej reguluje rynek, a ich wzrost powinien kształtować się swobodnie w oparciu o wzrost gospodarczy. Polacy jednak są tym zmęczeni. Nikt nie chce czekać 20 lat na to, aż wartość jego pensji zbliży się do 70% niemieckiej. Zwłaszcza, że istnieje wiele przesłanek za tym, że nasze pensje są wyraźnie niedoszacowane.

Stąd oczekiwania o stosowanie takich instrumentów polityki gospodarczej (w tym prawa), by w efekcie pozytywnie wpłynęło to na wzrost płac większości - zwłaszcza młodych. To zadanie trudne, wymaga specjalistycznej wiedzy i rozwagi w podejmowaniu decyzji, bo w gospodarce wszystko ma na siebie wpływ - złe prawo może przynieść skutki odwrotne do zamierzonych, zwiększyć szarą strefę i doprowadzić do wzrostu bezrobocia. Jednak tylko pod warunkiem, że będzie to złe prawo, a tego z góry zakładać nie można. Mało jest w Polsce ekonomistów, którzy stoją po stronie portfeli swoich rodaków.

Maksymalizacja zysków instytucji finansowych czy poszczególnych sektorów gospodarki nie powinna być celem głównym - zawsze na pierwszym miejscu musi być człowiek, bo ludzie nie żyją tylko po to, by pracować. Mamy wyższe cele i w XXI wieku część problemów społecznych znanych z czasów Emila Zoli powinno dawno stracić na aktualności. Bronisław Komorowski przegrał wybory właśnie dlatego, że przez lata większy nacisk kładł na trendy w gospodarce, a nie rzeczywiste problemy Polaków. Oba aspekty są ważne, ale to poziom bezpieczeństwa finansowego matki samotnie wychowującej dziecko świadczy o dobrobycie narodu, a nie iluzoryczny wzrost PKB. Andrzej Duda ma szansę nie popełnić tego błędu.

Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl.

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% IX 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 084,56 zł IX 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% IX 2019

Znajdź profil