Rosną apetyty piwowarów
CARLSBERG-OKOCIM LICZY NA POWTÓRZENIE SUKCESU KOMPANII PIWOWARSKIEJ
Grupa powstająca z połączenia Okocimia, Bosmana, Kasztelana i Piasta ma być silnym orężem Carlsberga w walce z konkurentami. Rywale nie zamierzają jednak spocząć na laurach. Już teraz KP zapowiada, że do 2003 roku zdobędzie 35 proc. rynku.
Zapoczątkowane ostatnio zmiany kadrowe w grupie Carlsberg-Okocim są wstępem do agresywnej walki z Grupą Żywiec i Kompanią Piwowarską. Przypomnijmy, że na stanowisko prezesa rady nadzorczej spółki powołano Paula Bergqvista, wiceprezesa zarządzającego browarów Carlsberg. Natomiast wiceprzewodniczącym został Geir Nesheim.
Rezygnację złożył również Wojciech Radomski, dotychczasowy wiceprezes ds. marketingu i sprzedaży. Z kolei stanowisko prezesa ds. operacyjnych objął Thomas Kolaja. Według specjalistów w dalszej kolejności należy się spodziewać zmian organizacyjnych, których głównym celem ma być scalenie sieci dystrybucji, sprzedaży, transportu i marketingu. Z samych synergii wynikających z połączenia spółka zamierza osiągnąć 60 mln zł. W tej sytuacji należy się również liczyć z możliwością redukcji zatrudnienia. Wcześniej jednak, na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, które odbędzie się w listopadzie br., ostatecznie zostaną zatwierdzone decyzje dotyczące fuzji Okocimia, Bosmana, Kasztelana i Piasta (łącznie 16 proc. rynku).
Mimo, iż prezes grupy Carlsberg-Okocim, Marcin Piróg, optymistycznie zakłada, że jego spółka może pokusić się o rywalizację z liderami polskiego rynku, to jednak karty nadal rozdają najwięksi. Widać to zwłaszcza po wynikach, jakie browary osiągnęły w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy. W tym okresie Grupa Żywiec nieznacznie przekroczyła 32-proc. udział w rynku (sprzedaż w lipcu sięgnęła 850 tys. hektolitrów piwa). Na drugim miejscu uplasowała się Kompania Piwowarska (nieco ponad 30 proc. i sprzedaż na poziomie 810 tys. hl.). Okocim z wynikiem 7 proc. utrzymał natomiast trzecie miejsce. Czołowe browary nie obawiają się jednak konkurencji ze strony nowej grupy, stawiając przed sobą jeszcze bardziej wygórowane cele.
Według Pawła Kwiatkowskiego, rzecznika Kompanii Piwowarskiej, w ciągu najbliższych dwóch lat firma chce zdobyć 35-proc. udział w ogólnopolskim rynku piwa. Od 1999 roku zdołaliśmy zwiększyć swój udział o 10 proc. Nie można jednak zapominać, że od tej pory sytuacja w branży uległa znaczącemu pogorszeniu - uważa Paweł Kwiatkowski. Jego zdaniem 1,5-proc. wzrost rynku w bieżącym roku świadczy nie tylko trudnościach gospodarczych. Jest również efektem zbyt ostrej polityki państwa np. w kwestii podatku akcyzowego. W rezultacie obciążenia finansowe ze strony państwa browary przerzucają na konsumentów, podnosząc cenę swoich wyrobów.
Zdaniem specjalistów w obecnych trudnych realiach rynkowych powtórzenie sukcesu Kompanii Piwowarskiej może być dla grupy Carlsberg-Okocim przedsięwzięciem niemożliwym do zrealizowania. Drastycznie spadająca dynamika rynku, a także wzrost konkurencji z pewnością utrudnią plany zarządu, który liczy na możliwość nawiązania równorzędnej walki z największymi grupami.
KRZYSZTOF PĄCZKOWSKI




























































