REKLAMA

CD Projektu, PZU, Aliora i wielu innych jeszcze nie było na GPW. Możliwe spotkanie Trump-Putin pchnęło WIG20 najwyżej od 2008 r.

Michał Kubicki2025-08-07 17:20redaktor Bankier.pl
publikacja
2025-08-07 17:20

Pogłoski o możliwym spotkaniu Donalda Trumpa z Władimirem Putinem przyspieszyły wzrosty WIG20, który przekroczył psychologiczny poziom 3000 pkt. Poprzednio tak wysoko najważniejszy indeks polskiej giełdy był w maju 2008 r., kiedy niemal połowa jego obecnego składu nie była notowana na GPW.

CD Projektu, PZU, Aliora i wielu innych jeszcze nie było na GPW. Możliwe spotkanie Trump-Putin pchnęło WIG20 najwyżej od 2008 r.
CD Projektu, PZU, Aliora i wielu innych jeszcze nie było na GPW. Możliwe spotkanie Trump-Putin pchnęło WIG20 najwyżej od 2008 r.
fot. Jorgen Haland / / Unsplash

Wydarzeniem dnia polskiej giełdzie było przekroczenie przed południem przez WIG20 poziomu 3000 pkt, na którym ostatni raz indeks był widziany 19 maja 2008 r. Ponad 17 lat temu w portfelu spółek tworzącym indeks nie było większości firm notowanych w nim obecnie.

Co więcej, dziewięć spółek z obecnego WIG20 nie było w 2008 r. notowanych nawet GPW. To np. CD Projekt debiutujący przez odwrotne przejęcie w 2010 r. (formalna zmiany nazwy w 2011 r.). W tym samym roku na GPW weszło PZU, rok później Kruk, a rok wcześniej PGE. W 2012 r. odbył się debiut Aliora, a w 2017 r. Dino. Tylko ostanie pięć lat to debiuty Allegro, Pepco, czy Grupy Żabki.

Reklama

Wracając do teraźniejszości na nowe szczyty hossy WIG20 mogły pchnąć informacje o możliwym spotkaniu Donalda Trumpa z Władimirem Putinem. Byłby to przełom w relacjach bilateralnych na najwyższym szczeblu  i pierwsze spotkanie głów państw USA i Rosji od 2021 r. Rynek może wierzyć, że decyzja o spotykaniu na najwyższym szczeblu może przynieść zwrot w wojnie Rosji z Ukrainą, a spotkanie być okazją co najmniej do zapowiedzi wstrzymania ognia.

To na razie tylko spekulacje, ale inwestorzy jak zwykle kupują plotki. Trzeba jednak dodać dobry sentyment na rynkach bazowych, gdzie DAX zyskiwał o przeszło 1,3 proc. CAC40 rósł w granicach 1 proc., a wyraźne wzrosty widziane były także w Paryżu, Mediolanie czy Madrycie. Tylko Londyn odznaczył się relatywną słabością i spadkiem FTSE100 o przeszło 0,76 proc.

Fala optymizmu na GPW po południu nieco przygasła i wzrosty o około 2,4 proc., które zaprowadziły WIG20 powyżej 3000 pkt, zmniejszyły się do poniżej 2 proc. Efektem i tak jest najwyższe zamknięcie WIG20 w obecnej hossie i ponad 17-letni rekord WIG20 na poziomie 3007,02 pkt. Na koniec dnia główny indeks warszawskiej giełdy zyskał 1,8 proc. do 2985,33 pkt.

Z kolei indeks szerokiego rynku WIG ustanowił historyczny szczyt na 110 632,26 pkt. Po raz pierwszy przekroczył też poziom 110 tys. pkt. Na koniec dnia zyskał 1,65 proc. do 110 046,80 pkt. Rekord wszech czasów padł też łupem mWIG40 (8 179,49 pkt), który ostatecznie skończył dzień około 19 pkt niżej po wzroście o 1,63 proc. Bez rekordu był natomiast sWIG80, który w czwartek zyskał 0,54 proc. Obroty na szerokim rynku wyniosły 2,44 mld zł, z czego 2,1 mld dotyczyło spółek z WIG20.

"Duże spółki zachowują się bardzo mocno, co wskazuje na kapitał zagraniczny. Patrząc po indeksach, najmocniej rosną największe spółki, ale też dobrze, czy bardzo dobrze, średnie podmioty. Outsiderem na ten moment są małe spółki. Widać, że to największy kapitał szuka płynności" - powiedział PAP Biznes Sobiesław Kozłowski, dyrektor Departamentu Analiz i Doradztwa Noble Securities

"Mamy złamane trzy tysiące punktów na WIG20 i mocne zachowanie banków. Euro się umacnia, indeks Euro Stoxx 50 rośnie o 1,4 proc. No i spółki ukraińskie na GPW mocno zyskują. To efekt spekulacji, że w przyszłym tygodniu być może dojdzie do spotkania Trumpa z Putinem. Na razie jest to kupowanie plotek, zobaczymy, czy stanie się faktem" – skomentował analityk.

Jego zdaniem, taka sytuacja może potrwać do wyjaśnienia kwestii spotkania prezydentów: Stanów Zjednoczonych i Rosji.

"Trudno powiedzieć, jak długo może to potrwać, być może cezurą czasową będzie spotkanie Trumpa z Putinem. Zwracałbym też uwagę na oczekiwania co do wrześniowej decyzji Fedu i zachowanie się amerykańskich dziesięciolatek oraz eurodolara" - powiedział Sobiesław Kozłowski.

"Pojawia się też pytanie, czy tego optymizmu ostatnio nie jest za dużo, szczególnie wśród zagranicznych inwestorów, np. patrząc na ostatnie dane z amerykańskiego rynku pracy i rewizje w dół" - dodał ekspert. 

Zaglądając do WIG20, widać przede wszystkim mocne wzrosty banków, które zazwyczaj rosną gdy zagraniczny kapitał zwiększa zaangażowanie w aktywa z polski. Liderem zwyżki był Alior (6,69 proc.), którego kurs także zyskał 7 proc. w środę po dobrych wynikach za II kwartał. Wyniki w czwartek pokazał Pekao (2,64 proc.), który zyskiem netto (1,6 mld zł) pobił konsensusu o blisko 13 proc. O 4,47 proc. zyskał kurs mBanku, a o 2,64 proc. poszedł w górę kurs PKO, natomiast akcje Santandera zdrożały o 2,48 proc.

Wątek ukraiński pchał do góry akcje Budimeksu (5,63 proc.), czyli największej polskiej spółki budowalnej, którą zawsze przy temacie ewentualnego pokoju za wschodnią granicą rozważa się jako głównego beneficjenta odbudowy Ukrainy. Przy stabilnych cenach miedzi mocno zyskał także kurs KGHM (4,02 proc.). Mocne tego dnia były jeszcze Allegro (3,13 proc.), PZU (3,53 proc.), Kruk (3,11 proc.) i Kęty (3,04 proc.). Warto dodać, że wokół prezesa PZU w ciągu dnia zbierały się ciemne chmury po czym okazało się, że został odwołany. Walory Orange, CCC, LPP, PGE, Żabki  i CD Projekt zyskały w granicach 1 proc., w większości nie więcej niż 0,5 proc. Hamulcowym WIG20 był kurs Orlenu, który stracił na koniec dnia 1,91 proc. Mocniej stracił także kurs Dino (0,78 proc.), a pod kreską były jeszcze akcje Pepco (-0,27 proc.).

Wspomniane przez Sobiesława Kozłowskiego spółki ukraińskie zaliczyły w czwartek największe wzrosty na GPW. Kurs CoalEnergy zyskał 28,63 proc., akcje Milkiland podrożały o 22,14 proc., Agrotonu o 20,24 proc., a KSG Agro o 19,33 proc. Cały WIG-Ukraine zyskał w czwartek 11,31 proc.

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy
Masz 18-26 lat? Załóż konto i zyskaj do 400 zł nagrody!
Masz 18-26 lat? Załóż konto i zyskaj do 400 zł nagrody!

Komentarze (9)

dodaj komentarz
abcx
Putin chce na pewno zrobić dokładnie to samo co Netanjahu - czyli zająć całą Ukrainę żeby przekazać ją siłom Ukraińskim, Tak więc Ukraina powinna ogłosić kapitulację żeby przyspieszyć ten cały proces ;)
trpaslik
Tylko jak teraz Prezydent Zełenski wytłumaczy to wszystko Ukraińcom? Ponad milion poległych żołnierzy. Ci którzy wrócą do cywila nie będą nastawieni zbyt pokojowo do tych, którzy nie poszli na ochotnika, żeby bronić ojczyzny. 5 milionów wyjechało, w tym mężczyźni, którzy nie wrócą, żeby nie zostali rozliczeni z dezercji.
od_redakcji
ODCZYT Z MAGICZNEJ KULI DONALDA TRUMPA
(wersja odświętna, specjalnie dla Władimira i wszystkich ludzi z "bardzo dobrymi genami")

„Widzę przyszłość… Widzę ogromną umowę… może największą w historii umów… Nawet większą niż moja książka.

Widzę, że Ukraina… już jej nie widać. Ale za to Rosja wygląda…
ODCZYT Z MAGICZNEJ KULI DONALDA TRUMPA
(wersja odświętna, specjalnie dla Władimira i wszystkich ludzi z "bardzo dobrymi genami")

„Widzę przyszłość… Widzę ogromną umowę… może największą w historii umów… Nawet większą niż moja książka.

Widzę, że Ukraina… już jej nie widać. Ale za to Rosja wygląda… jakby była „great again”.

Widzę rurociągi – długie, silne, bardzo męskie. I gaz płynie… przez Niemcy, przez Polskę, nawet przez Mar-a-Lago (ktoś dodał zawór do spa).

Widzę Putina – zadowolony, bo dostał coś bardzo dużego… chyba Kanadę. Nie wiem, Trudeau gdzieś zniknął. A na jego miejscu – rosyjski McDonald’s. Nazywa się "МакМир".

Widzę sankcje… znikają szybciej niż moje podatki w deklaracjach. Powrót do interesów, no bo przecież nikt nie chce drogiego hot-doga.

Widzę pokój… znaczy „rozejm”, ale podpisany na złotej serwetce. Z brokatem. Bardzo classy.

Widzę ekspertów CNN – płaczą. Bo nie rozumieją geniuszu tego wszystkiego. Ale Sean Hannity już stawia pomnik w kształcie fryzury z brązu.

Widzę Waszyngton… wszyscy w czerwonych czapkach. A Pentagon? Przemianowany na „Trumpagon”.

„Tak mówi kula. Tak będzie. Chyba że zmienię zdanie – wtedy będzie jeszcze lepiej.”
— Donald J. Trump, jasnowidz kadencji alternatywnej
od_redakcji
Ujawniamy! Amerykańska propozycja pokojowa dla Moskwy. Trump: „Rosja zasługuje na bardzo dużo”

Waszyngton–Moskwa, 7 sierpnia 2025
Na polecenie prezydenta-elekta Donalda Trumpa, jego osobisty wysłannik, Steve Witkoff — deweloper, myśliciel i samozwańczy znawca geopolityki — spotkał się z Władimirem Putinem w miejscu, którego
Ujawniamy! Amerykańska propozycja pokojowa dla Moskwy. Trump: „Rosja zasługuje na bardzo dużo”

Waszyngton–Moskwa, 7 sierpnia 2025
Na polecenie prezydenta-elekta Donalda Trumpa, jego osobisty wysłannik, Steve Witkoff — deweloper, myśliciel i samozwańczy znawca geopolityki — spotkał się z Władimirem Putinem w miejscu, którego oficjalnie „nie ma na mapie”, ale wiadomo, że był tam catering z McDonald’s i wykładzina z lat 80.

Według przecieków z kręgów bliskich producentowi teleturnieju „Traktaty i Tajne Umowy”, Trump przygotował ofertę pokojową, która — jak sam stwierdził — „jest tak dobra, że nawet Napoleon wstałby z grobu i powiedział wow”.

Zawartość pakietu „Moskwa+” przygotowanego przez administrację Trumpa:

Rozejm w Ukrainie, ale nie pokój, bo „słowo pokój brzmi zbyt demokratycznie”.

Uznanie zdobyczy terytorialnych Rosji, ale tylko „tymczasowo na 49 lub 99 lat”, czyli jak umowa na kablówkę — z automatycznym przedłużeniem.

Wycofanie większości sankcji, o ile Rosja zgodzi się „nie być zbyt wredna w przyszłości”.

Powrót do importu rosyjskiej ropy, pod warunkiem że ropa będzie "freedom-flavored" i dostarczana w beczkach z podobizną Trumpa.

Ekskluzywne prawo dla Putina do zorganizowania szczytu BRICS w Trump Tower Miami.

Bonus: „Władimir dostanie kartę lojalnościową” – każda kolejna aneksja za pół ceny!

Moskwa komentuje: „Propozycja jest interesująca, ale prosimy o dodanie Krymu do pakietu wakacyjnego all-inclusive”

Jurij Uszakow, doradca Putina, przyznał, że „rozważają ofertę poważnie”, bo „tylko Trump rozumie prawdziwego ducha imperialnego kompromisu – deal, w którym nikt nic nie rozumie, ale wszyscy klaszczą”.

Trump na Truth Social:

„Putin to twardziel. Dogadamy się. Mamy wspólne hobby – rozbijanie starych porządków i zbieranie złotych ram do portretów. Sleepy Joe mógłby się uczyć!”

CNN donosi:
„Demokraci są zaniepokojeni. Republikanie nie wiedzą, o czym mowa. A Europa? Europa dzwoni do Gazpromu z pytaniem, czy można płacić w euro czy tylko w złotych batonach”.

Uwaga: Jeśli Moskwa nie przyjmie propozycji, kolejną turę negocjacji poprowadzi Jared Kushner — „tym razem z ofertą: trzy Donbas’y w cenie jednego, plus dostęp do prywatnego klubu golfowego na Krymie”.
od_redakcji
Wall Street? Nie, proszę Państwa – to warszawska giełda, gdzie sama idea romantycznego tête-à-tête Trumpa z Putinem wystarcza, żeby indeksy wystrzeliły jak SpaceX po podwójnej kawie!

WIG20, który jeszcze wczoraj leżał ospale i przysypiał w kącie historii gospodarczej, dziś zerwał się z łoża jak kot po dźwięku otwieranej lodówki
Wall Street? Nie, proszę Państwa – to warszawska giełda, gdzie sama idea romantycznego tête-à-tête Trumpa z Putinem wystarcza, żeby indeksy wystrzeliły jak SpaceX po podwójnej kawie!

WIG20, który jeszcze wczoraj leżał ospale i przysypiał w kącie historii gospodarczej, dziś zerwał się z łoża jak kot po dźwięku otwieranej lodówki – i przekroczył 3000 punktów! To przecież tyle, co nic innego jak... magiczna granica psychologicznego komfortu inwestora patrzącego na czerwone słupki. A wszystko dzięki temu, że dwóch panów z pogranicza polityki i reality show być może się spotka. Może. Kiedyś. Jeśli im pasuje.

To piękne, że już nie fundamenty, nie wyniki, nie gospodarka – tylko delikatna zapowiedź możliwego spotkania dwóch gigantów epoki memów wystarcza, by giełda oszalała z radości. To trochę jakby rynek zareagował euforią na wieść, że Chuck Norris myśli o odwiedzeniu Biedronki. A przecież to logiczne – nic tak nie buduje fundamentów wzrostu jak uścisk dłoni gościa w czerwonej czapce z gościem w kamuflażu emocjonalnym.

CD Projekt, PZU, Alior – wszyscy na fali! Nawet Budimex zyskał, bo przecież gdy tylko Putin i Trump powiedzą sobie "hi" przez Zooma, Ukraina zostanie natychmiast odbudowana, a Betoniarka Nadziei™ ruszy pełną parą z Przemyśla do Donbasu.

A inwestorzy? Kupują plotki z taką pasją, jakby to był Black Friday w Lidlu. Co z tego, że to wszystko na razie przypomina wróżenie z fusów po geopolitycznej kawie? Przecież na giełdzie już dawno przestaliśmy grać w szachy – teraz gramy w "Zgadnij co usłyszał kuzyn analityka z New Jersey na imprezie u kuzyna portiera z Kremla."

No i spółki ukraińskie! One to już w ogóle poleciały jak rakieta z wyprzedaży AliExpress – CoalEnergy +28%, Milkiland +22%, a Agroton +20%! Prawdziwy bal w operze absurdów, gdzie nadzieja na pokój prowadzi do wojny o najlepszy ticker.

A wszystko to w kraju, w którym "kupuj na górce, sprzedawaj w dołku" jest już nie tylko strategią inwestycyjną – to filozofia życia.
od_redakcji
I pamiętajcie: Nie inwestujcie w CoalEnergy, dopóki Trump nie potwierdzi spotkania przez TikToka !
staryznajomy
eeee a ja myślał, że to zasługa rządów Tuska bo się tym chwalo ;)
trpaslik
Jak można tak pisać, że planowany rozbiór Ukrainy wywołał euforię na GPW? Czy oni są całkiem bezduszni, ci inwestorzy? A może tylko czekają, żeby można było znowu kupować tanią ruską ropę i tani ruski gaz? Tylko jak to teraz będą wyjaśniać czy wszyscy analitycy i politycy, którzy animowali polską politykę Jak można tak pisać, że planowany rozbiór Ukrainy wywołał euforię na GPW? Czy oni są całkiem bezduszni, ci inwestorzy? A może tylko czekają, żeby można było znowu kupować tanią ruską ropę i tani ruski gaz? Tylko jak to teraz będą wyjaśniać czy wszyscy analitycy i politycy, którzy animowali polską politykę zagraniczną?
m0rw47h
Nie bezduszni, tylko racjonalni. Liczy się twarda ekonomia, a nie emocje.

Powiązane: Sesja na GPW

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki