Już niemal połowa ankietowanych przez CBOS deklaruje, że nie uiszcza opłaty za abonament RTV. Blisko trzy czwarte osób uważa, że media publiczne powinny być finansowane z budżetu państwa, a nie z opłat abonamentowych.


W ankiecie przeprowadzonej przez Centrum Badania Opinii Społecznej po raz kolejny zapytano o opłacanie abonamentu radiowo-telewizyjnego. W tegorocznej edycji badania 47 proc. respondentów przyznało, że abonamentu nie płaci, 42 proc. - że uiszcza opłatę. Pięć lat temu na analogiczne pytanie negatywnie odpowiedziało 39 proc. badanych, znacznie większa niż dziś (55 proc.) była za to grupa osób deklarujących opłacanie abonamentu. Autorzy raportu podsumowującego wyniki badania zwracają uwagę na powiększającą się grupę osób, które odmawiają odpowiedzi na pytanie o wypełnianie abonamentowego obowiązku - w tym roku było to 8 proc. ankietowanych, czyli czterokrotnie więcej niż w badaniu sprzed pięciu lat.
Jedno z pytań stawianych respondentom odnosiło się do najbardziej właściwego zdaniem ankietowanych źródła finansowania publicznego radia i telewizji. W lipcu br. 72 proc. osób wskazało, że media publiczne powinny działać w oparciu o środki z budżetu państwa. W 2008 analogiczną odpowiedź wskazało 62 proc. ankietowanych. Na abonament, jako właściwe źródło finansowania, wskazywało wówczas 23 proc. badanych, dziś ten odsetek zmniejszył się do 19 proc.
Większości ankietowanych nie przeszkadza czerpanie przez media publiczne zysków z reklam, choć grono zwolenników zmniejszyło się w ciągu ostatniego dziesięciolecia. Aprobatę dla takiego zasilania budżetów radia i telewizji w lipcu br. wykazało 67 proc. badanych, natomiast w 2008 roku - 75 proc.
Ankietowani przez CBOS w tym roku okazali się zdecydowanie przeciwni proponowanym rozwiązaniom prawnym, w ramach których dostawcy płatnej telewizji kablowej i satelitarnej musieliby przekazywać dane swoich klientów Poczcie Polskiej. Ta mogłaby wówczas domagać się od wskazanych osób rejestracji odbiorników, a w efekcie poprawić ściągalność opłaty abonamentowej. Zdecydowanie przeciwnych takiemu rozwiązaniu jest blisko 60 proc. badanych. Kolejne 18 proc. odpowiedziało, że jest „raczej przeciwne”. Pozytywne wskazania złożyły się na łącznie 17 proc. odpowiedzi.
Malwina Wrotniak




























































