Fikcyjne umowy PEMUGU
Rynek błyskawicznie zareagował na informację o aresztowaniu byłego wiceprezesa - Jana Sz. oraz prokurenta - Henryka K. Pemugu. Na wczorajszej sesji walory Przedsiębiorstwa Montażu Konstrukcji Stalowych i Urządzeń Górniczych potaniały o 15,8 proc. osiągając cenę 5,05 zł za jeden walor.
Osobom tym postawiono zarzut oszustwa przy zawieraniu fikcyjnych umów z firmą Modus, przez co narazili oni spółkę na straty w wysokości 2,8 mln zł. Jest to kwota zbliżona do całego ubiegłorocznego zysku Pemugu.
Pemug zajmuje się produkcją budowlano - montażową. Głównym odbiorcą usług jest branża górnicza. Spółki z grupy kapitałowej świadczą także usługi remontowe, dźwigowe i transportowe.
Plany na rok bieżący Pemugu zakładają pozyskanie inwestora strategicznego. Nie wykluczona jest jednak fuzja z innym podmiotem. Inwestor ma wspierać spółkę w rozwijaniu nowej działalności. Dotychczasowa, ma zostać przeniesiona do spółki zależnej - Pemug Montaż a spółka matka świadczyć będzie usługi w sektorze nowych technologii: informatyce oraz telekomunikacji.
Nie są jeszcze znane żadne szczegóły operacji dotyczące terminów i warunków (m.in. od kogo kupowałby walory) na jakich inwestor miałby wejść do spółki.
Głównymi akcjonariuszami spółki są Waldemar Michałowski, kontrolujący 22 proc. kapitału akcyjnego oraz BRE Bank (wraz z podmiotami zależnymi) posiadający ponad 19 proc. akcji.
W pierwszym kwartale 2001 r. spółka wypracowała 1,65 mln zł straty netto przy 22 mln zł przychodów ze sprzedaży.
Walory Pemugu notowane są na rynku równoległym w systemie podwójnego fixingu.
DARIUSZ WOLAK
























































