Przywódcy Burkina Faso i Mali, kapitan Ibrahim Traore i pułkownik Assimi Goita ogłosili pełny zakaz podróży dla obywateli Stanów Zjednoczonych w odpowiedzi na podobny krok Waszyngtonu wobec obywateli tych dwóch krajów Afryki Zachodniej. Restrykcje obowiązują od pierwszego dnia 2026 roku.


Wprowadzone ostatniego dnia 2025 roku retorsje są kolejnym etapem odchodzenia tych rządzonych przez junty wojskowe krajów od współpracy z Zachodem, zarówno gospodarczej, politycznej, jak i tej związanej z bezpieczeństwem.
Na początku grudnia minionego roku prezydent USA Donald Trump rozszerzył zakaz podróżowania do Stanów Zjednoczonych na kilka kolejnych krajów (łącznie jest ich 39), w tym na Burkina Faso i Mali oraz Niger, Sierra Leone i Sudan Południowy. Częściowe ograniczenia podróży dotknęły obywateli innych krajów afrykańskich, w tym Nigerii, najbardziej zaludnionego kraju kontynentu, a także Wybrzeża Kości Słoniowej i Senegalu. Biały Dom tłumaczył, że zakaz ma uniemożliwić wjazd obcokrajowcom, którzy „zamierzają zagrozić” bezpieczeństwu Amerykanów.
Ku zdziwieniu wielu afrykańskich przywódców na żadnej z tych list nie ma Liberii, której podróżni najczęściej łamią zobowiązania do powrotu po zakończeniu terminu ważności wizy, a kraj ten dodatkowo jest światowym liderem w liczbie odrzuconych przez amerykański konsulat wniosków wizowych. Niedawno Waszyngton wręcz wydłużył z dwunastu do 36 miesięcy okres obowiązywania wiz dla mieszkańców Liberii.
Z Monrovii Tadeusz Brzozowski (PAP)
tebe/ fit/

























































