REKLAMA

Borys: Zbliżamy się do momentu, w którym należy wycofywać skalę wsparcia dla gospodarki

2021-05-24 07:24
publikacja
2021-05-24 07:24
Borys: Zbliżamy się do momentu, w którym należy wycofywać skalę wsparcia dla gospodarki
Borys: Zbliżamy się do momentu, w którym należy wycofywać skalę wsparcia dla gospodarki
fot. Adam Guz / / Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Zbliżamy się do momentu, w którym należy zarówno normalizować politykę pieniężną, jak i wycofywać skalę wsparcia dla gospodarki po to, by nie rosły oczekiwania inflacyjne – mówił w poniedziałkowej "Rzeczpospolitej" prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys.

Jak mówił Borys, "priorytetem dla wszystkich w ostatnich 12 miesiącach było zapobieżenie silnym trendom deflacyjnym, recesji, wzrostowi bezrobocia, upadłościom firm". "Wyciągając wnioski z kryzysu w 2009 r., kraje dokonały olbrzymiej stymulacji fiskalnej i pieniężnej. W Polsce sprawne działania antykryzysowe podjęły zarówno rząd, jak i NBP. Lecz rzeczywiście, tak jak jeszcze kilka miesięcy temu inflacja w ogóle nie była tematem, który zaprzątałby nam głowy, tak dziś należy na nią zwracać uwagę" - powiedział.

Prezes PFR dodał, że "obecnie wynika ona głównie z czynników podażowych i cen regulowanych, natomiast przy silnym odbiciu konsumpcji i niskim bezrobociu mogą się pojawić czynniki popytowe". "Oczywiście jest to wymarzony scenariusz dla większości krajów, które wychodzą z pandemii z dużym balastem długu, bo inflacja z tej perspektywy jest zjawiskiem pożądanym. W przypadku Polski, która w mojej ocenie jest w lepszej sytuacji niż większość krajów i której gospodarka szybko się uleczy po pandemii, zbliżamy się do momentu, w którym należy zarówno normalizować politykę pieniężną, jak i wycofywać skalę wsparcia dla gospodarki po to, by nie rosły oczekiwania inflacyjne" - mówił.

Jak zauważył w rozmowie z gazetą Borys, nadmierny dług stał się po pandemii istotnym zagrożeniem o charakterze globalnym, osłabiającym fundamenty wzrostu i światowego systemu finansowego. "Na szczęście Polska przed pandemią obniżyła dług do PKB o 5 pkt proc., a teraz dość szybko odrobimy skok długu podczas pandemii dzięki wzrostowi gospodarczemu. Jesteśmy gospodarką konkurencyjną, co potwierdzają dane dotyczące eksportu. Musimy pobudzić inwestycje. I Plan Odbudowy uruchomi ten kolejny silnik naszej gospodarki w najbliższych dwóch latach. Dzięki temu będziemy mieli szansę przekroczyć w 2022 r. poziom 5 proc. wzrostu PKB, po tegorocznych 4–5 proc. Dynamika wzrostu w Polsce pewnie będzie jedną z najwyższych w Europie" - ocenił Borys.

Jego zdaniem pandemia stworzyła nowe wyzwania lub pokazała brutalnie pewne słabości w większości państw na świecie. "Priorytetem stała się bez wątpienia służba zdrowia oraz sektor biotechnologii. Wzrosły nierówności, bo zwykle pracę tracą osoby o niższych dochodach. W cyfryzacji wydarzyło się tyle co normalnie w ciągu trzech– pięciu lat. Bez wątpienia bardzo ważne wyzwania to demografia i mieszkalnictwo. Uważam, że taki program społeczno-gospodarczy jest potrzeby i Polski Ład właśnie przedstawia rozwiązania tych wyzwań. W mojej ocenie Polski Ład to plan wyrównywania szans, wzmocnienia służby zdrowia, przyspieszenia zmian technologicznych i transformacji energetycznej oraz aktywizacji zawodowej osób młodych i starszych poprzez zerowy PIT" - powiedział w "Rz". (PAP)

mchom/ amac/

Źródło:PAP
Tematy
Sprawdź jak zyskać z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (5)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
samsza
W 2025 gdy powojenny wyż demograficzny przejdzie już na emeryturę, dzisiejszy zachwyt że bezwzględnie dług rośnie, ale (!) do PKB spada przejdzie w równanie z wieloma wiadomymi: sztywne 2% na wojsko, 7% zdrowie, itd. - nie mówiąc o zapaści w ZUS.
harrytracz
" i wycofywać skalę wsparcia dla gospodarki po to, by nie rosły oczekiwania inflacyjne"
- Za późno.
- Podaż pieniądza publikowana przez NBP bezwzględnie pokazała ile pieniądza przybyło w obiegu.
Więc nie pie,-.ol szkodniku!
kasa1979
200 mld pln wrzucone na rynek bez produkcji i człowiek mówi o wycofaniu wsparcia, aby nie napędzac oczekiwań inflacyjnych
teraz glapa bedzie grał na wzmocnienie złotego, bo to ostatnia deska ratunku, aby pokazać ze jest bliżej niż dalej od "cholrenego ok"
trollmaster
270 mld.
Inflacja mówi dziękuję.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki