REKLAMA

Boom na płatne testy genetyczne. Polki chcą wiedzieć jak najwcześniej, czy urodzą zdrowe dziecko

2025-02-25 06:36
publikacja
2025-02-25 06:36

Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ograniczającym prawo do aborcji Polki płacą kilka tysięcy złotych, by zbadać swoją krew pod kątem wad genetycznych płodu. Testy genetyczne mają pozytywną opinię specjalistów, a resort zdrowia analizuje, czy je refundować - pisze we wtorek "Gazeta Wyborcza".

Boom na płatne testy genetyczne. Polki chcą wiedzieć jak najwcześniej, czy urodzą zdrowe dziecko
Boom na płatne testy genetyczne. Polki chcą wiedzieć jak najwcześniej, czy urodzą zdrowe dziecko
fot. Alexander Raths / / Shutterstock

W artykule wskazano, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. doprowadzający do zakazu aborcji w przypadku uszkodzenia lub wad płodu sprawił, że Polki chcą wiedzieć jak najwcześniej, czy urodzą zdrowe dziecko. "Dramatyczne historie śmierci dwóch ciężarnych kobiet – 30- letniej Izabeli z Pszczyny i 33-letniej Doroty z Nowego Targu – choć niezwiązane bezpośrednio z wyrokiem TK dodatkowo podważyły zaufanie do służby zdrowia. Wywołał on bowiem efekt mrożący wśród lekarzy, którzy zwlekali z decyzją o przerwaniu ciąży" - czytamy.

"Żeby urzeczywistnić hasło +Ani jednej więcej+, ciężarne wzięły sprawy w swoje ręce. W ten sposób bez refundacji rozkręcił się boom na płatne testy genetyczne NIPT (ang. non-invasive prenatal test, czyli nieinwazyjne badania prenatalne). Pobierając krew ciężarnej z przedramienia, już w 10. tygodniu ciąży bada się DNA płodu pod kątem wad wrodzonych" - pisze dziennik.

Dodaje, że "Polska stała się jednym z największych komercyjnych rynków na takie badania w Europie. Ich liczba sięga co najmniej 45 tys. i ciągle rośnie mimo malejącej liczby ciąż". "Ceny diagnostyki zaczynają się od 1,5 tys. zł, a sięgają kilku tysięcy złotych, w zależności od producenta i wariantu" - wskazuje.

"W lutym ubiegłego roku Polskie Towarzystwo Ginekologii i Położnictwa przekazało resortowi zdrowia opinię, że +zasadne jest poszerzenie zakresu programu badań prenatalnych o badanie wolnego DNA płodowego+. Ministerstwo potraktowało to poważnie i zleciło Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji przygotowanie rekomendacji, czy refundacja takich badań ma sens. W październiku ubiegłego roku Agencja uznała, że testy powinny być refundowane" - czytamy.

Jak zaznacza gazeta, "aktualnie w Ministerstwie Zdrowia trwa analiza materiału przekazanego przez AOTMiT".(PAP)

akr/ amac/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (2)

dodaj komentarz
to_i_owo
"Polki chcą wiedzieć"
Rozumiem że wg wyborczej dziecko to sprawa wyłącznie kobiety?
samsza
Prawdziwa i precyzyjna informacja w artykule, w badaniach nic nie wyszło, więc raczej dziecko zdrowe. Dokładnie po to idzie się na takie testy.

Błędne są twierdzenia, że testy wykrywają wady, w razie złego wyniku testu dostajesz jedynie informację, że na 50% dziecko jest chore. Co to komu daje?

Powiązane: Aborcja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki