REKLAMA

Blokowy świat Minecrafta zbudował drabinę dla box office'a. Pobił prognozy jak Steve szkielety

2025-04-12 12:00
publikacja
2025-04-12 12:00

To było do przewidzenia. Filmowa adaptacja gry wideo "Minecraft" ściągnęła do kin tłumy - nie tylko najmłodszych graczy, ale wszystkich, którzy kiedykolwiek zbudowali w niej coś z kwadratowych klocków. Tym samym przebiła oczekiwania kasowe, zarabiając w weekend otwarcia 162,75 mln dolarów (i to tylko są dane z USA). 300 mln dolarów to światowe szacunki.

Blokowy świat Minecrafta zbudował drabinę dla box office'a. Pobił prognozy jak Steve szkielety
Blokowy świat Minecrafta zbudował drabinę dla box office'a. Pobił prognozy jak Steve szkielety
fot. Warner Bros. via Capital Pictures / / Film Stills

Czwórka bohaterów, których można spokojnie nazwać oryginałami, zostaje wciągnięta przez portal do kwadratowego świata Minecrafta - tak zaczyna się przygoda. Jazda bez trzymanki zaczyna się od słów wypowiedzianych przez Jacka Blacka: "Jako dziecko tęskniłem za kopalniami".  

Analitycy spierali się co do możliwych zarobków, jakie studio Warner Bros Discovery mogło wynieść z "Minecrafta". Na wstępie szacowali ostrożne 60 mln dolarów, by tuż przed premierą dolicytować do 100 mln dolarów. Jak widać, nie docenili produkcji. Comscore cytowany przez CNN News ocenił, że w niedzielę po premierze film zarobił w samych Stanach Zjednoczonych 157 mln dolarów. Jednak i te wskazania okazały się niedoszacowane, mimo iż oceny trailerów były wyraźne podzielone. Tym samym daleko w tyle zostawił m.in. takie produkcje jak "Kapitan America: Brave New World" z wynikiem 88,5 mln dolarów w weekend otwarcia. 

W opinii analityków film trafił do wszystkich widzów, przy czym około jedna czwarta osób, którego obejrzały, miała mniej niż 13 lat, a ponad połowa to mężczyźni. "Gdy ojcowie lubią film familijny, dobrze o nim świadczy i mu wróży" - mówi stare przysłowie krytyków. Do tego w Stanach Zjednoczonych wynikowi pomógł fakt, że dzieci i młodzież miały ferie wiosenne, a co za tym idzie - dużo czasu wolnego. 

Z kolei Brytyjskie Stowarzyszenie Kin opisuje reakcje widzów na film jako "wyjątkowa", a wielu fanów reagowało entuzjastycznie podczas seansu. Część kin zaznacza, że "antyspołeczne zachowanie tj. krzyki czy klaskanie podczas seansu, nie będzie akceptowane" - cytuje BBC News. Komik z Liverpoolu Sam Avery zaznaczył, że obejrzenie filmu z 10-letnimi synami było najlepszym doświadczeniem, którego jakiegokolwiek doświadczył. 

W Polsce także doskonale sobie radził, pobijając rekordy ustanowione po 1989 roku. "Minecraft" zgromadził 978 319 widzów, zostawiając daleko w tyle do niedawna jeszcze lidera, jakim był "Kler" z publicznością liczącą 935 357 osób.

- Kiedy premiera tak rozpala publiczność i generuje impet, to można odłożyć na bok wszystkie prognozy - w CNN News podzielił się opinią w CNN News analityk kasowy David A. Gross z FrenchiseRe. 

Filmy o grach stają się coraz bardziej popularnym gatunkiem. Po sukcesie "The Super Mario Bros." od Universal Pictures, który w weekend otwarcia zarobił 146 mln dolarów, studia zaczęły się bliżej przyglądać tej niszy kinematografii.

Co więcej, sam Minecraft to cudna - bo dająca miliony możliwości i miliony zysku - opcja dla franczyzy. - Nareszcie branża widzi światełko w końcu ciemnego tunelu, jakim był dla studiów filmowych mroczny początek 2025 roku - wyjaśnia Shawn Robbins, dyrektor ds. analiz filmowych w Fandango i założyciel Box Office Theory. 

Zgodnie z szacunkami po odliczeniu kosztów czysty zysk dla studia przekroczy około 150 mln dolarów. 

Top 10 weekendów otwarcia po 1989 r.

  1. "Minecraft" - 978 319 osób
  2. "Kler" - 935 357 osób
  3. "Pięćdziesiąt twarzy Greya" - 834 479 osób
  4. "Shrek Trzeci" - 793 753 osób
  5. "Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy" - 789 563
  6. "Pitbull. Niebezpieczne kobiety" - 767 519 osób
  7. "Listy do M. 3" - 736 812 osób
  8. "Botoks" - 711 906 osób
  9. "Hobbit: Bitwa Pięciu Armii" - 693 563 osób
  10. "Polityka" - 658 746 osób

Źródło: Kino Alert

***

Popkultura i pieniądze w Bankier.pl, czyli seria o finansach "ostatnich stron gazet". Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windsorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita.

opr. aw

Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (3)

dodaj komentarz
derper
Słabe diversity, nie ma ani Azjatów, ani Latynosów, no i tylko 2 kobiety... ale przynajmniej jest Conchita, więc może film nie zostanie zmiażdżony przez krytyków.
samsza
"Czwórka bohaterów, których można spokojnie nazwać oryginałami..."

Sądząc po foto 4 bohaterów doskonale inkluzywna, brawo!
pstrzezek
Film jest totalną wydmuszką bez grama pomysłu czy scenariusza, która żeruje na sentymencie dzieciaków i ich rodziców do kultowej już gry. Zatrudnionomniej lub bardziej znanych aktorów których część za bardzo nie wie co robi w tym filmie (czarnoskóra pani która zatrudniono za względu na modny dziś parytet rasowy)

Powiązane: Popkultura i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki