REKLAMA
TYLKO U NAS

Bank, który powstał dzięki wódce

Michał Kisiel2014-12-05 12:42analityk Bankier.pl
publikacja
2014-12-05 12:42

Wielu Polaków do dziś pamięta marketingowy majstersztyk, jakim była słynna „Łódka Bols”. Taktyka zastosowana przez producenta napojów wyskokowych polegała na ominięciu zakazu reklamy i przeniesieniu marki w zupełnie inny kontekst. Podobny chwyt leży u źródeł sukcesu jednego z najbardziej dynamicznie rozwijających się rosyjskich banków – Russian Standard Bank.

Gdy w 1999 roku Roustam Tariko oświadczył konsultantom z firmy McKinsey, że jego nowy bank będzie nazywać się Russian Standard, doświadczeni eksperci rwali sobie włosy z głowy. Nazwa nie była przypadkowa – nosiła ją jedna z najbardziej znanych rosyjskich wódek. Trunek produkowała firma należąca do tego samego biznesmena – Russian Standard Corporation.

fot. / / http://russianstandardvodka.com/

Pomysł połączenia pod jednym szyldem produkcji napojów wyskokowych i usług finansowych wydawał się zachodnim doradcom bardzo ryzykowny. Ale Rosja to zupełnie inny świat i szybko okazało się, że złamanie reguł tym razem się opłaciło. Właściciel nowej instytucji upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu.

Sprytny chwyt na ustawowe zakazy

Wprowadzony przez prezydenta Putina w 1998 r. zakaz reklamowania alkoholu pomieszał szyki producentom wódki. Roustam Tariko wykorzystał bank jako wehikuł reklamowy. Nie mogąc promować alkoholu w reklamowym „prime time”, zaczął zachwalać usługi finansowe pod tym samym szyldem. Publiczność zrozumiała aluzję – wódka „Russkij Standard” zachowała swoją pozycję rynkową, a bank szybko zdobywał klientelę.

Dziś Russian Standard Bank obsługuje ponad 27 mln klientów, a w segmencie kart kredytowych i kredytów konsumpcyjnych jest jednym z najważniejszych graczy na rosyjskim rynku. Dzięki umowom z organizacjami Visa, MasterCard i American Express może pochwalić się dużym kartowym port folio. Od 2010 r. pełni rolę banku rozliczeniowego dla systemu Diners w Federacji Rosyjskiej, a od 2013 r. wydaje także nieznane u nas plastiki amerykańskiej organizacji Discover.

Idea nazywana „surrogate branding” (ang. zastępcza marka) przyjęła się w branżach objętych ograniczeniami reklamowymi. Dziś nie dziwi nas producent win reklamujący muzyczne składanki czy browar firmujący serię koncertów. Przykład z rosyjskiej ziemi pokazuje, że alkohol i bankowość mogą także stworzyć zgrany duet.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~DJCat
Czy ktoś pamięta jeszcze CEDC? No to tam są wasze pieniądze! CEDC był firmą założoną w Polsce, która dystrybuowała alkohol. Dobrze im szło, aż zaczęli rozglądać się po rosyjskim rynku. Wynikiem było anulowanie akcji CEDC przez sąd gdzieś w USA.Szkoda, że autor artykułu nie poszperał głębiej w relacjach.
irkolo
CEDC przeinwestował i faktycznie zbankrutował dlatego "stare" akcje zostały anulowane

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki