Azerbejdżan: referendum dotyczące zwiększenia uprawnień głowy państwa

W Azerbejdżanie trwa referendum dotyczące zatwierdzenia 29 poprawek do Konstytucji.

Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew
Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew (fot. David Mdzinarishvili / FORUM)

Najważniejsza dotyczy przedłużenia kadencji urzędu prezydenta. Komisja Wenecka uważa, że poprawki zagrażają równowadze władzy oraz wyposażają prezydenta w bezprecedensowe uprawnienia kontrolne.

Azerowie mają się wypowiedzieć m.in. na temat przedłużenia kadencji prezydenta z 5 do 7 lat, czy zmniejszenia wieku niezbędnego do kandydowania w wyborach parlamentarnych z 25 do 18 lat. Zdaniem opozycji, jeśli zmiany zostaną zaakceptowane przez społeczeństwo, doprowadzą do konsolidacji władzy w rękach prezydenta Ilhama Alijewa oraz jego rodziny.

W dzisiejszym plebiscycie wyborcy decydują oddzielnie o każdej poprawce. Najważniejsza dotyczy przedłużenia kadencji urzędu prezydenta. Zaaprobowana oznaczałaby, że Ilham Alijew dzierżący władzę od 2003 roku przez najbliższej cztery lata nie będzie musiał ubiegać się o ponowną reelekcję. Wśród proponowanych zmian jest również stworzenie funkcji dwóch wiceprezydentów, mianowanych i odwoływanych przez szefa państwa. Zdaniem ekspertów, funkcje te są przeznaczone albo dla 19-letniego syna Alijewa - Heidara, albo dla Pierwszej Damy - Mehriban, która obecnie pełni funkcję zastępcy szefa rządzącej Nowej Partii Azerbejdżanu.

Aby referendum było wiążące, do urn musi wybrać się co najmniej 25 procent uprawnionych do głosowania. Aby proponowane zmiany zostały wprowadzone, potrzebnych jest co najmniej 50 procent głosów.

Referendum skrytykowała Komisja Wenecka. 20 września wydała oświadczenie, w którym stwierdziła, że proponowane poprawki do Konstytucji zagrażają równowadze władzy oraz wyposażają prezydenta w bezprecedensowe uprawnienia kontrolne. Komisja zauważyła ponadto, że referendum nie było poprzedzone właściwą debatą zarówno w parlamencie jak i w społeczeństwie.

Komentując stanowisko Komisji Weneckiej prezydent Alijew powiedział, że to pochopna decyzja, "która zawiera wiele niedociągnięć i jest polityczna". Dodał, że członkowie Komisji "przemawiają językiem ultimatum". Szef tego kaukaskiego państwa podkreślił, że proponowane zmiany mają na celu wyłącznie usprawnienie pracy rządu i pomoc we wprowadzaniu reform politycznych i ekonomicznych.

W tle dzisiejszego plebiscytu pojawiają się głosy obrońców praw człowieka, którzy alarmują o kolejnej fali represji względem azerskich opozycjonistów. Podważający słuszność referendum aktywiści są nękani i aresztowani przez władze, obciążani są ponadto karami finansowymi.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/www.rferl.org/esz/nyg

Źródło: IAR

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj