Firma Apple opatentowała aparat do robienia trójwymiarowych zdjęć, jednak podejście inżynierów Jobsa do tego zagadnienia jest inne niż w przypadku rozwiązań, które obserwujemy aktualnie na rynku.
Koncepcji obrazu stereoskopowego było już na rynku kilka. Bazują one przede wszystkim na nakładaniu na siebie dwóch zdjęć, które są zrobione pod odrobinę innym kątem. Dzięki okularom 3D nasz mózg potrafi połączyć taki obraz w trójwymiarową całość. Technologia znana była już w XIX wieku. Znane są także rozwiązania oparte na akcelerometrze: głębie uzyskuje się dzięki poruszaniu urządzeniem i ruchowi „drugiego tła”.
Takie rozwiązanie można obserwować w produktach Nintendo.
Apple ma jeszcze inną odpowiedź na zagadnienia 3D we współczesnej technologii mobilnej. Chodzi o patent na aparat mobilny 3D, który ma umożliwiać robienie przestrzennych zdjęć. Efekt ma być uzyskany dzięki pomiarom jasności oraz odległości.
(hens)


























































