Apel do premiera ws. banku PBS w Sanoku

O podjęcie działań, które pozwolą m.in. samorządom i przedsiębiorcom w jak najmniejszym stopniu odczuć skutki przymusowej restrukturyzacji banku PBS w Sanoku – zaapelowali do premiera w trakcie poniedziałkowej sesji sejmiku radni województwa podkarpackiego.

(fot. Mateusz Włodarczyk / FORUM)
W związku z przymusową restrukturyzacją banku PBS 34 samorządy w regionie straciły ponad 60 mln zł. Natomiast jednostki organizacyjne tych samorządów np. szpitale straciły dodatkowe ok. 20 mln zł.

Przed przyjęciem przez aklamację apelu poseł PO Krystyna Skowrońska, która zabrała głos w debacie, powiedziała, że radni powinni apelować o rozwiązania prawne, które umożliwią pomoc samorządom, które znalazły się w takiej sytuacji. "Premier nawet jakby chciał, nie może w ramach istniejących rozwiązań prawnych pomóc samorządom w tej sytuacji" – mówiła.

Inny poseł PO Marek Rząsa mówił także o koniecznych rozwiązaniach ustawowych, które chroniłyby pieniądze samorządów. Dodał, że w apelu powinni być też uwzględnieni pracownicy banku PBS, którzy, jak mówił Rząsa, też są poszkodowani w tej sytuacji.

Z kolei poseł Konfederacji Grzegorz Braun stwierdził, że radni powinni domagać się od premiera przede wszystkim "pełnej informacji" w tej sprawie. Zdaniem Brauna, żeby nie dopuścić w przyszłości do podobnych sytuacji, potrzebne są informacje, które pozwolą przeanalizować sytuację.

Przewodniczący sejmiku Jerzy Borcz odpowiedział Braunowi, że sejmik nie jest "organem powołanym do badania tej sprawy". "Są od tego odpowiednie służby" – dodał.

W przyjętym apelu, do którego wprowadzono zmiany zaproponowane przez radnych klubu Koalicji Obywatelskiej, radni zwrócili uwagę, że przymusowa restrukturyzacja banku PBS w Sanoku to problem nie tylko dla samorządów, przedsiębiorców, ale również pracowników.

"Wiele stowarzyszeń, organizacji, jednostek kulturalnych, placówek służby zdrowia, jednostek samorządowych czy przedsiębiorców ulokowało swoje środki w objętym przymusową restrukturyzacją banku, co także wiąże się dla nich ze stratą dużych pieniędzy. Część podmiotów realizowało inwestycje, na które otrzymały dofinansowanie zewnętrzne, także ze środków z Unii Europejskiej" – napisali radni w przyjętym dokumencie.

Wyrazili również solidarność ze wszystkimi poszkodowanymi w tej sprawie. W swoim apelu zadeklarowali "współpracę w celu złagodzenia skutków przymusowej restrukturyzacji banku PBS w Sanoku".

"Oprócz doraźnych kroków zwracamy się również o podjęcie prac systemowych, które w przypadku podobnej sytuacji w przyszłości, nie będą już tak brzemienne w skutkach, jak obecna. W zaistniałej sytuacji konieczne wydaje się wprowadzenie mechanizmów, które zabezpieczą środki publiczne i pomocowe przekazywane beneficjentom w ramach programów operacyjnych oraz zapewnienie pomocy pracownikom w trosce o ich miejsca pracy. Liczymy na pomoc Pana Premiera w tej trudnej i niespodziewanej sytuacji, ale jednocześnie deklarujemy swoje wsparcie w ramach posiadanych kompetencji" – napisano w apelu.

Radni zaapelowali również do premiera o podanie do publicznej wiadomości informacji o przyczynach zaistniałej sytuacji.

15 stycznia Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) podjął decyzję o wszczęciu przymusowej restrukturyzacji wobec PBS z siedzibą w Sanoku, a także o umorzeniu obligacji wyemitowanych przez bank. Wszczęcie restrukturyzacji oraz umorzenie obligacji nastąpiło w piątek 17 stycznia. Tego dnia, również zarząd Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych podjął uchwałę o wycofaniu z depozytu papierów wartościowych i zamknięciu kont ewidencyjnych dla obligacji wyemitowanych przez PBS w Sanoku.

BFG informował, że decyzja o wszczęciu przymusowej restrukturyzacji wynikała ze złej sytuacji kapitałowej PBS w Sanoku. Bank był zagrożony upadłością i nie było przesłanek wskazujących, na to by działania nadzorcze lub działania banku pozwoliły we właściwym czasie usunąć to zagrożenie.

Przymusowa restrukturyzacja PBS w Sanoku odbywa się z użyciem banku pomostowego – Banku Nowego BFG S.A., instytucji o kapitale 100 mln zł.

autor: Wojciech Huk

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 7 madarot

Pomogą samorządom, a właścicieli obligacji zostawią ze 100% stratą, bo pomoc samorządom jest medialna i bedzie miała wydzwięk, tym bardziej brzed dudusiowymi wyborami. To tak jak brak pomocy osobom niepełnosprawnym, jest ich za mało, aby o nich walczyć. Tu bedzie podobnie, obligacje, czyli pożyczone pieniądze temu bankowi - przepadły.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
25 50 specjalnie_zarejestrowany2

Podkarpacie samo wybrało tą mongolską zarazę.

! Odpowiedz
2 0 john_nash

w południowo-wschodniej Polsce tworzono Banki Spółdzielcze dla obsługi lokalnych samorządów, ludności. Banki te z założenia były i są Bankami nisko marżowymi.

15 stycznia byliśmy świadkami skoku na Bank w białych rękawiczkach. Bank i tak by istniał i prowadził obsługę, stanowił po prostu "łakomy kąsek" dla BFG.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 51 nostsherlock

Przecież to bankster, nie po to przepychali ustawę, która pozwala zakosić środki z depozytów przez upadający bank, żeby banksterka nie kradła ludziom ich własnych pieniędzy

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,4% I 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% I 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 282,8 zł I 2020
Produkcja przemysłowa rdr 1,1% I 2020

Znajdź profil