REKLAMA

Afera Getback. Ziobro: Prokuratura postawi zarzuty Leszkowi Czarneckiemu

2020-09-21 10:35, akt.2020-09-21 13:02
publikacja
2020-09-21 10:35
aktualizacja
2020-09-21 13:02
fot. Andrzej Hulimka / FORUM

Prokuratura Regionalna w Warszawie wystąpiła z wnioskiem o postawienie Leszkowi Czarneckiemu zarzutów ws. doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem klientów Idea Banku na sumę 130 mln zł; jeśli sąd podejmie decyzję o areszcie, zostanie wydany list gończy - przekazał szef MS Zbigniew Ziobro.

W imieniu Leszka Czarneckiego proszę wszystkich o pisanie o nim całym nazwiskiem - poinformował adwokat Czarneckiego, Roman Giertych.

 Zatrzymanie wrocławskiego biznesmena nie jest obecnie możliwe, ponieważ przebywa poza granicami kraju. Gdyby sąd zgodził się na areszt, zaistniałaby możliwość wystawienia listu gończego. I taką decyzję zapowiada już Zbigniew Ziobro.

Na poniedziałkowej konferencji prasowej minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował, że prawdą jest informacja, że Prokuratura Regionalna w Warszawie sporządziła postanowienie o przedstawieniu zarzutów Leszkowi Czarneckiemu. "Miliarderowi, który jako przewodniczący rady nadzorczej Idea Banku w okresie objętym zarzutem - zdaniem prokuratury mając świadomość bezprawnych działań, nie dopełniając obowiązku rzetelności i uczciwości, do jakich był zobowiązany (...) - doprowadził do narażenia na szkodę wielkich rozmiarów bardzo wielu klientów Idea Banku" - mówił. Kwota, o której mowa w zarzucie, to 130 mln zł.

Jak dodał, z ustaleń prokuratury wynika, że Czarnecki w ówczesnym czasie faktycznie kierował bankiem i "zachodzą wszelkie przesłanki do tego, by skutecznie ogłosić mu zarzuty popełnienia poważnych przestępstw". "Oraz zachodziły wszelkie przesłanki, aby wystąpić do sądu o tymczasowe aresztowanie" - powiedział.

Ziobro podkreślił przy tym, że jeśli sąd podejmie decyzję o tymczasowym aresztowaniu Leszka Czarneckiego, zostanie wydany za nim list gończy. "Ta afera pokazuje, że nie może być tak, że osoby niezwykle wpływowe, osoby bardzo majętne mogą czuć się bezkarne, wtedy, kiedy dopuszczają na przestępstw, zwłaszcza na wielką skalę, w stosunku do bardzo wielu Polaków. Prokuratura, którą kieruję, zawsze będzie w sposób pryncypialny kierować się właśnie takimi zasadami - wobec każdego" - zapewnił minister sprawiedliwości.

Afera GetBack jest wielowątkowa, dotyczy wielu obszarów działalności przestępczej związanej z nadużyciami, których dopuszczały się osoby piastujące różne funkcje w obszarze prywatnych instytucji finansowych - powiedział w poniedziałek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Zapytany, co było bezpośrednią przyczyną, żeby ogłosić zarzuty oraz czy ma to związek z postacią Konrada K., Ziobro odparł, że afera GetBack jest "wielowątkowa i dotyczy wielu obszarów działalności przestępczej związanej z nadużyciami, których dopuszczały się osoby piastujące różne funkcje w obszarze prywatnych instytucji finansowych".

"Niestety skala szkód i straty, jakie ponieśli polscy obywatele, którzy zaangażowali własne środki w tę aferę jest na tyle wielka, że nawet intensywne działania prokuratury i odzyskanie niemałej ilości mienia, nie mogą w pełni zrekompensować tych strat, które zostały poniesione" - powiedział szef MS.

Podkreślił, że relacje zachodzące między Leszkiem Czarneckim a Konradem K. "mają istotne znaczenie dla ustaleń tego postępowania". "Pozwólcie jednak, że o tych faktach nie będę teraz mówił, z tej racji, że prokuratorzy teraz będą przed sądem wnosić o skuteczne zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu" - dodał.

O co chodzi w aferze Getback

GetBack powstał na początku 2012 r. jako firma niepowiązana formalnie z grupą Leszka Czarneckiego, lecz skupująca długi jego spółek. W lipcu 2014 r. kontrolowany przez Czarneckiego Idea Bank przejął GetBack za 120 mln zł. Biznesmen wyszedł z tej inwestycji 2016 r., sprzedając spółkę funduszowi Abris. O historii powstania u upadku Getbacku Czarnecki mówił w 2018 r. w czasie konferencji WallStreet. Tego samego dnia biznesmen dodał, że Idea Bank uzna reklamacje ws. sprzedaży obligacji GetBacku oraz przedstawił swoją receptę na uzdrowienie sytuacji windykatora.

Afera GetBacku wybuchła 16 kwietnia 2018. Najpierw GetBack poinformował o prowadzeniu rozmów z PKO BP i Polskim Funduszem Rozwoju w sprawie wsparcia finansowego. Następnie informacje te zostały zdementowane przez bank i fundusz. Dzień później GPW zawiesiła handel akcjami i obligacjami spółki windykacyjnej.

Prowadzone w sprawie GetBacku postępowanie dotyczy wyrządzenia szkody majątkowej o wielkich rozmiarach, prowadzenia ksiąg rachunkowych wbrew przepisom i podawanie nieprawdziwych informacji. Straty szacuje się nawet na 2,6 mld zł. Pokrzywdzonych mogło być ok. 9 tys. osób posiadających obligacje spółki. Część z nich obligacje GetBacku kupiła za pośrednictwem banków kontrolowanych przez Czarneckiego.

Główny podejrzany - były prezes spółki Konrad K. - przebywa w areszcie już od ponad dwóch lat. Zatrzymani w sprawie zostali także byli prezesi i członkowie zarządu Idea Banku i Lion's Banku.

Nazwisko Leszka Czarneckiego pojawiło się także w aferze KNF. Dotyczyła ona działań nadzoru finansowego wobec należących do Czarneckiego banków.

MZ, PAP

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (31)

dodaj komentarz
adamvoice
LC mafia ponad 1 miliard oszczędności Klientów wpakowała w GetBack, a np. PKO BP ok. 30 mln. Masowa nagonka i naciąganie Klientów to co innego niż jakieś tam inwestowanie przez zawodowców. Te 130 mln w zarzucie to tylko to, co ludzie zgłosili do Prokuratury - inni nawet nie poszli, bo nie wierzą w żadną sprawiedliwość LC mafia ponad 1 miliard oszczędności Klientów wpakowała w GetBack, a np. PKO BP ok. 30 mln. Masowa nagonka i naciąganie Klientów to co innego niż jakieś tam inwestowanie przez zawodowców. Te 130 mln w zarzucie to tylko to, co ludzie zgłosili do Prokuratury - inni nawet nie poszli, bo nie wierzą w żadną sprawiedliwość i możliwość odzyskania pieniędzy. Normalnie władza nie tylko karze złodziei, ale i odzyskuje środki na rzecz poszkodowanych. W ten sposób jest budowane zaufanie do Państwa. Inna rzecz ryzykowna świadoma inwestycja, a inna oszustwo i wkręcenie w wielkie ryzyko, określane jak coś super bezpiecznego, lepszego niż lokata, bo stoi za tym "najbogatszy" Polak, L. Czarnecki. Tak to reklamowali, więc niech teraz płaci, przynajmniej tym co zrobili wysiłek i poszli do Prokuratury, te 130 mln to dla niego pestka, a dla innych dorobki całego życia, które trzymali na lokatach i im podstępnie to wyciągnięto. Inni, co nie poszli do Prokuratury, widocznie odpuścili. Taki wybór. Niech zapłaci, to lepsza karma może wróci do niego.
incitatus
Czyżby Altus też wynicował kieszona jak Get Back zażądał 134 baniek i zniecierpliwiony zbychu na gwałt szuka kozła ofiarnego?
https://www.bankier.pl/wiadomosc/GetBack-chce-od-Altus-TFI-i-funduszy-134-6-mln-zl-odszkodowania-ws-zbycia-akcji-EGB-Investments-7961882.html
demeryt_69
Czarnecki będzie walczył o swoje prawa i zapewne dowiedzie przed międzynarodowymi sądami tego, że to aparat państwowy w ramach zemsty działał na szkodę jego banków.

Nie inaczej było w sprawie Abris Capital - Skarb Państwa ma zapłacić temu funduszowi 760 mln zł odszkodowania na podstawie ubiegłorocznego orzeczenia
Czarnecki będzie walczył o swoje prawa i zapewne dowiedzie przed międzynarodowymi sądami tego, że to aparat państwowy w ramach zemsty działał na szkodę jego banków.

Nie inaczej było w sprawie Abris Capital - Skarb Państwa ma zapłacić temu funduszowi 760 mln zł odszkodowania na podstawie ubiegłorocznego orzeczenia Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie. Jest to 1/3 kwoty jakiej domagał się Abris w zamian za wywłaszczenie ich z akcji FM Banku na rzecz AnaCap Financial. Resort finansów z wyrokiem się nie zgodził i wyrok zaskarży mając bardzo nikłe szanse na wygraną - każdy dzień zwłoki z wypłatą odszkodowania kosztuje polskich podatników 140 tys. zł.
meryt
demeryt_69 "Nie inaczej było w sprawie Abris Capital - Skarb Państwa ma zapłacić temu funduszowi 760 mln zł odszkodowania"

"Na początku kwietnia 2014 roku, kiedy rząd Platformy Obywatelskiej sprawował faktyczną kontrolę nad urzędami państwowymi, nadzór finansowy zakazał wykonywania prawa głosu
demeryt_69 "Nie inaczej było w sprawie Abris Capital - Skarb Państwa ma zapłacić temu funduszowi 760 mln zł odszkodowania"

"Na początku kwietnia 2014 roku, kiedy rząd Platformy Obywatelskiej sprawował faktyczną kontrolę nad urzędami państwowymi, nadzór finansowy zakazał wykonywania prawa głosu z akcji FM Banku PBP przez obu jego akcjonariuszy – spółkę PL Holdings i fundusz inwestycyjny Abris Capital Partners. W praktyce oznaczało to ubezwłasnowolnienie właścicieli banku."
demeryt_69 odpowiada meryt
No i co w związku z tym?
meryt odpowiada demeryt_69
Wyrok nieprawomocny.

"Spór Polski i Abrisu odbija się też szerokim echem za granicą, szczególnie wśród prawników specjalizujących się w międzynarodowym arbitrażu na mocy umów o wzajemnej ochronie inwestycji (ang. Bilateral Investment Treaty – BIT). Komisja Europejska już jakiś czas temu uznała, że członkowie
Wyrok nieprawomocny.

"Spór Polski i Abrisu odbija się też szerokim echem za granicą, szczególnie wśród prawników specjalizujących się w międzynarodowym arbitrażu na mocy umów o wzajemnej ochronie inwestycji (ang. Bilateral Investment Treaty – BIT). Komisja Europejska już jakiś czas temu uznała, że członkowie UE nie powinni używać w sporach między sobą BIT, lecz krajowych wymiarów sprawiedliwości. Polska jest obecnie w procesie wypowiadania tego typu umów w ramach Wspólnoty. Praktyczny aspekt stwierdzenia Komisji pokazał jednak dopiero wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z marca 2018 r. dotyczący sporu pomiędzy holenderską spółką Achmea a Słowacją."

"To on postawił ważność umów o ochronie inwestycji pod dużym znakiem zapytania. Achmea międzynarodowy arbitraż wygrała, jej sprawa przeszła przez niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości i w końcu trafiła do unijnego Trybunału. Ten zaś potwierdził, że umowy BIT pomiędzy członkami unijnej wspólnoty stoją w sprzeczności z traktatami. Tego argumentu w sporze dotyczącym FM Bank PBP używa też polski rząd i wskazuje na uzasadnienie decyzji TSUE w sprawie Achmei, w którym napisano, że „niezgodność BIT z prawem UE powinna być uwzględniana przez sądy państw członkowskich w ramach sprawowanej przez nie kontroli nad wyrokami arbitrażowymi za samoistną podstawę do uchylenia, odmowy uznania lub odmowy wykonania wyroków arbitrażowych”."
adamvoice
Złodzieja bronisz? Nabrałeś prowizji?
looxoos
Cos czuje, ze to sie Ziebrowi czkawką odbije, mam nadzieję, ze za tajie upolitycznione ruchy najzwyczajniej pójdzie w koncu siedziec.
killgore
Czy to zdjęcie jest jakoś zmanipulowane? Tylko wąsika brakuje...
pstrzezek
"Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie" Brzmi znajomo?
Bo Zbynio to lubi sobie powierzgać na odchodnym

Powiązane: Kłopoty GetBacku

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki