REKLAMA

Analizy: przyszły rok zapowiada się optymistycznie dla telekomów

2020-12-30 12:10
publikacja
2020-12-30 12:10
Analizy: przyszły rok zapowiada się optymistycznie dla telekomów
Analizy: przyszły rok zapowiada się optymistycznie dla telekomów
fot. wk1003mike / / Shutterstock

Rok 2021 zapowiada się optymistycznie dla telekomów, po tym jak usługi telekomunikacyjne okazały się "dobrem pierwszej potrzeby" podczas pandemii. Najważniejszym wydarzeniem przyszłego roku będzie aukcja 5G, a szacunki opłaty operatorów za jedno pasmo wahają się od 550 mln zł do 1 mld zł - oceniają analitycy. Rozmówcy PAP Biznes widzą potencjał do wzrostów kursów telekomów.

"Telekomy okazały się dość odporne na pandemię. Okazało się, że usługi telekomunikacyjne to klasyczne dobro pierwszej potrzeby i klienci nie rezygnują z ofert, ani nie przechodzą do niższej półki cenowej" - powiedział PAP Biznes analityk Trigon DM Dominik Niszcz.

"Telekomy wyszły z pandemii w miarę +obronną ręką+. Zanotowały co prawda trochę niższe przychody z roamingu, sprzedaż sprzętu była mniejsza w przypadku Orange Polska i Playa, a telewizja w Cyfrowym przez jeden kwartał odczuła istotny wpływ pandemii. Jednak nie było to coś trwałego czy istotnego z punktu widzenia całego biznesu w długim terminie.(...) Zakładając, że nie będzie kolejnej fali lockdownu i pełnego zamknięcia gospodarki, 2021 rok powinien być dobry dla telekomów. Powinniśmy zobaczyć wzrosty przychodów zarówno w Cyfrowym Polsacie, jak i w Orange Polska. Nie spodziewam się większych zaskoczeń z punktu widzenia operacyjnego" - ocenia analityk Ipopema Securities Marcin Nowak.

Także Konrad Księżopolski z Haitong Banku optymistycznie ocenia przyszłoroczne perspektywy telekomów.

"Pandemia Covid-19 pokazała, że dostęp do internetu jest tak samo ważny, jak przysłowiowa ciepła woda w kranie, a śmiem twierdzić, że w obecnych czasach i dla wielu ludzi nawet ważniejszy. To infrastruktura telekomunikacyjna uchroniła nas przed bardzo mocną recesją, gdyż to ona pozwoliła na w miarę sprawną pracę z domu, a także udźwignęła gwałtowny wzrost ruchu za sprawą e-commerce, a także video streamingu" - powiedział analityk.

"Trendy, które były widoczne w 2020 roku, powinny pozostać także w 2021. Myślę, że cały czas należy spodziewać się zwiększonego popytu na dobre jakościowo łącza stacjonarne. Sądzę, że telekomy mogą być bardziej aktywne marketingowo w 2021, ze względu na wchodzącą do Polski technologię 5G, a także być może zwiększoną aktywność marketingową Playa, za sprawą modyfikacji strategii przez Iliad" - dodał.

Akcje Play Communications w przyszłym roku znikną z GPW, po przejęciu przez Iliad. Jeśli powiedzie się ogłoszone w zeszłym tygodniu wezwanie Cyfrowego Polsatu na pozostałe akcje Netii, to należy się spodziewać zejścia także tej spółki z warszawskiego parkietu.

Według analityków, w 2021 roku możliwe są transakcje sprzedaży części infrastruktury przez telekomy oraz akwizycje. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się zakup UPC przez Play.

Aukcja 5G w centrum uwagi

Analitycy są zgodni, że najważniejszym wydarzeniem 2021 roku na rynku telekomunikacyjnym będzie aukcja 5G, po tym jak została unieważniona w 2020 roku. Ich szacunki dotyczące ceny zakupu jednego pasma wahają się od 550 mln do 1 mld zł.

"Jednym z najważniejszych wydarzeń dla rynku telekomunikacyjnego powinno być dokończenie aukcji 5G w paśmie 3,4-3,8 GHz. Wygląda na to, że konsultacje drugiego podejścia do aukcji 5G zaczną się dopiero w 2021 roku, a nie jeszcze w grudniu 2020 roku. Mimo wszystko rozstrzygnięcie drugiej aukcji 5G może być możliwe do połowy przyszłego roku. Roboczo zakładam, że każdy z operatorów zapłaci 1 mld zł za jeden blok 80MHz. Oczekiwania przy pierwszej odwołanej aukcji sięgały około 0,5 mld zł przy cenie minimalnej 450 mln zł. Przewiduję podniesienie ceny minimalnej, bo poprzednia cena i warunki aukcji były relatywnie atrakcyjne dla telekomów" - ocenia Nowak.

Natomiast Dominik Niszcz, analityk Trigon DM zakłada wydatek 550 mln zł na operatora, czyli mniej niż w Europie Zachodniej.

W ocenie analityków możliwa jest zwyżka cen usług mobilnych, ale raczej w drugiej połowie 2021 roku.

"Wzrost cen usług mobilnych telekomów jest oczekiwany. Spodziewam się, że poprzednie zmiany cenników w usługach mobilnych cały czas będą pozytywnie wpływać na przychody telekomów. To jest scenariusz podstawowy dla rynku. Warto zwrócić uwagę, że wzrost przychodów nie zawsze musi się wiązać z bezpośrednim podnoszeniem cen przez operatorów. Podobny efekt jak podwyżki cen można osiągnąć poprzez wspieranie migracji klientów na droższe abonamenty z większymi limitami zużycia danych. Proces wzrostu przychodów na jednego klienta trwa i będzie kontynuowany, a średnie zużycie danych będzie nadal rosło" - przewiduje Nowak.

"Wzrosty możliwe będą dopiero w drugim półroczu, ale raczej nie spodziewałbym się mocnych podwyżek, raczej modyfikacji ofert i przesuwania klientów do wyższych taryf np. z większym limitem danych, zgodnie z zasadą +more-for-more+. Widzimy też większą szansę na wzrosty w ofercie mobilnej oraz FTTH (Fiber To The Home) na obszarach niezurbanizowanych, natomiast w miastach nadal będzie dość duża konkurencja cenowa, z uwagi na agresywne wejście Orange i obronę kablówek przed utratą rynku" - ocenia Niszcz.

Konsolidacji ciąg dalszy

Według ekspertów kursy telekomów mają w przyszłym roku potencjał do wzrostów.

"Od ponad miesiąca na giełdzie mamy do czynienia z rotacją kapitału w stronę spółek value. Telekomy jak najbardziej do takich należą. Dodatkową zaletą jest fakt, że część z nich płaci atrakcyjne dywidendy, zwłaszcza w porównaniu z obecnym oprocentowaniem lokat i obligacji skarbowych. Dla nas toppikiem wśród telekomów jest Cyfrowy Polsat z ceną docelową na poziomie 32,3 zł. Największym katalizatorem wzrostu kursu Cyfrowego Polsatu jest w naszej ocenie finalizacja sprzedaży Polkomtel Infrastruktura, która może wykreować sporo wartości dla Cyfrowego Polsatu" - powiedział Księżopolski.

"Mamy neutralną rekomendację dla Orange Polska oraz Netii, ale widzimy wysoki jednocyfrowy upside do kursu. Katalizatorem dla kursu Orange będzie w naszej ocenie finalizacja sprzedaży FiberCo oraz możliwa zapowiedź powrotu do wypłaty regularnej dywidendy, co może się stać przy okazji prezentacji nowej strategii. W przypadku Netii mamy do czynienia z dobrym momentum przyłączy netto internetu stacjonarnego oraz płatnej TV. Największym katalizatorem dla kursu byłoby kolejne wezwanie i delisting ze strony Cyfrowego Polsatu, który kupował po cenie 5,77/akcję" - dodał.

Niszcz poinformował, że największe telekomy mają obecnie pozytywne rekomendacje Trigon DM, choć procentowo potencjał wzrostowy nie jest tak duży, jak w niektórych innych sektorach.

W ciągu roku kurs Cyfrowego Polsatu wzrósł o 14,08 proc. do 30,68 zł na wtorkowym zamknięciu, kurs Netii zyskał 14,48 proc. do 5,06 zł, a Orange spadł o 8,9 proc. do 6,49 zł. Kurs Play zyskał ok. 20 proc. do 38,52 zł, ale od 21 grudnia notowania telekomu są zawieszone.

Tydzień temu Cyfrowy Polsat, który ma blisko 66 proc. akcji Netii, ogłosił wezwanie na pozostałe 34,02 proc. akcji po 4,8 zł sztukę. W 2017 i 2018 roku CP kupował akcje Netii po 5,77 za sztukę.

Według Księżopolskiego CP może zaoferować korzystniejszą cenę w wezwaniu niż 4,8 zł. Nowak spodziewał się poprzedniej ceny, czyli 5,77 zł za jedną akcję Netii.

We wrześniu Cyfrowy Polsat poinformował o podjęciu decyzji o rozpoczęciu przeglądu różnych opcji strategicznych związanych z potencjalnym zbyciem elementów mobilnej infrastruktury telekomunikacyjnej należących do spółki zależnej Polkomtel Infrastruktura. Spółka ta jest właścicielem pasywnej i aktywnej warstwy dostępowej mobilnej sieci telekomunikacyjnej Grupy Polsat.

Z kolei Orange Polska rozpoczyna negocjacje z inwestorami zainteresowanymi udziałem w projekcie FiberCo. Wehikuł ten ma na celu budowę sieć dostępowej FTTH do około 1,7 mln gospodarstw domowych w Polsce. Orange ma wnieść do FiberCo łącza obejmujących ok. 0,6 mln gospodarstw domowych będących obecnie w zasięgu sieci FTTH. Telekom przewiduje sprzedaż inwestorowi współkontrolującego udziału w FiberCo. W połowie 2021 roku zakładane jest podpisane umowy z potencjalnym inwestorem, a uruchomienie projektu ma nastąpić w drugiej połowie 2021 roku.

Orange ma w II kwartale 2021 roku przedstawić strategię rozwoju grupy na kolejne lata.

W 2021 roku przewidywana jest finalizacja sprzedaży przez Iliad 60 proc. spółki, która będzie zarządzać pasywną infrastrukturą telekomunikacyjną Play, obejmującą około 7.000 stacji bazowych na rzecz Cellnex. Kwota transakcji ma wynieść 804 mln euro, co daje blisko 115 tys. euro za jedną stację bazową. Może to oznaczać zbieranie środków na dalsze akwizycje w Polsce.

"Spodziewam się konsolidacji od wielu lat i od wielu lat ona postępuje. Play zawsze był w gronie kandydatów do M&A i ten scenariusz w końcu się zmaterializował. Tak jak 2 lata temu zmaterializował się scenariusz przejęcia Netii czy rok temu Multimedia Polska. Teraz takim naturalnym i wydawałoby się oczywistym kandydatem jest UPC Polska, zwłaszcza od czasu, kiedy Liberty Global sprzedał większość swoich aktywów w Europie Środkowo-Wschodniej. Cały czas uważam, że UPC dobrze pasowałoby do Play. Pytanie, czy po zakupie Play, Iliad ma na taki ruch zasoby finansowe albo czy bardzo szybka sprzedaż TowerCo Play nie jest przypadkiem początkiem zbierania na to środków, czy tylko elementem zmniejszania długu po transakcji. Czas pokaże" - powiedział Księżopolski.

Francuski operator telekomunikacyjny Iliad kupił jesienią od głównych akcjonariuszy i w ramach wezwania łącznie 246.131.028 akcji Play Communications, stanowiących 96,7 proc. kapitału akcyjnego, płacąc 39 zł za sztukę. Obecnie prowadzi przymusowy wykup pozostałych 3,3 proc. akcji i chce wycofać spółkę z GPW.

Przy okazji przejęcia Iliad zapowiedział wejście Play na rynek usług stacjonarnych, ale nie podał szczegółów.

"Kolejnym wydarzeniem istotnym dla rynku będzie ogłoszenie planów Iliad dla rynku stacjonarnego po przejęciu Playa. Rynek obecnie oczekuje, że szersze wejście na rynek stacjonarny może być jakimś ryzykiem konkurencyjnym w kontekście spadku cen usług stacjonarnych. Ja nie zakładam drastycznego scenariusza, natomiast spodziewam się, że wszystkie telekomy, które oferują usługi mobilne, zaczną z czasem oferować usługi stacjonarne w jak najszerszym zasięgu poprzez umowy hurtowe. Ten trend już się dzieje, np. w postaci współpracy T-Mobile z Orange lub Playa z Vectrą. Spodziewam się, że konkurencja na rynku stacjonarnym będzie wzrastała, ale nie przewiduję szoku cenowego" - powiedział Nowak.

Kosztowne wykluczenie Huawei

W ocenie analityka Ipopema Securities istotnym elementem ryzyka dla telekomów w Polsce w 2021 roku są potencjalne restrykcje dla Huaweia w kontekście ustawy o cyberbezpieczeństwie.

"Wprowadzenie tych zmian przesuwa się w czasie. Bez względu na to, kiedy decyzja zostanie podjęta, spodziewam się, że telekomy same będą zastępować Huaweia innym sprzętem. To wygeneruje dodatkowe koszty ponad bazowe nakłady inwestycyjne, ale oceniam, że będą to kwoty istotnie niższe niż podawane przez Huaweia w mediach" - powiedział Nowak.

Dyrektor departamentu cyberbezpieczeństwa w KPRM Robert Kośla informował PAP Biznes w połowie grudnia, że uchwalenie nowelizacji ustawy o cyberbezpieczeństwie planowane jest do końca I kwartału 2021 roku.

We wrześniu do konsultacji trafił projekt nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. Znalazły się m.in. zapisy o możliwości wykluczania dostawców sprzętu i oprogramowania z systemu zamówień publicznych.

Huawei informował w opinii do projektu ustawy, że wykluczenie go z dostaw sprzętu oznacza koszty dla branży w wysokości 8,5 mld euro i opóźnienie rozwoju 5G od 3 do 5 lat.

Play szacował we wrześniu, że możliwe ograniczenia dla Huawei we wdrażaniu usług 5G pociągnie za sobą dodatkowe łączne inwestycje w wysokości około 0,9 mld zł.

Ewa Pogodzińska (PAP Biznes)

epo/ tj/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
​Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

​Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Advertisement

Powiązane: Prognozy i wyniki finansowe

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki