REKLAMA
Tour de spółki

7. Prawo prasowe ze stanu wojennego

2014-06-04 05:23
publikacja
2014-06-04 05:23

Ustawa Prawo prasowe pochodzi z 26 stycznia 1984 roku i mimo licznych nowelizacji wciąż czuć w niej ducha minionej epoki. Na przykład: „Zadaniem dziennikarza jest służba społeczeństwu i państwu” – głosi art. 10. „Dziennikarz, w ramach stosunku pracy, ma obowiązek realizowania ustalonej w statucie lub regulaminie redakcji, w której jest zatrudniony, ogólnej linii programowej tej redakcji” – to już ustęp drugi tego samego paragrafu.


prawo prasowe
 

Uzupełnieniem prawa prasowego rodem ze stanu wojennego jest słynny artykuł 212 kodeksu karnego, przewidujący karę do dwóch lat więzienia za „pomówienie innej osoby, grupy osób, instytucji, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności”.

Konstrukcja tego paragrafu sprawia, że każdy, kto czuje się pokrzywdzony przez artykuł, komentarz czy wypowiedź dziennikarza, może go wsadzić za kratki. Ten przepis knebluje usta krytykom władz, przedsiębiorstwom czy grupom lobbingowym w równym stopniu co kontrakty reklamowe wydawców. W 2012 r. z art. 212 skazano w sumie 239 osób. Trybunał Konstytucyjny uznał konstytucyjność art. 212 kk w 2008 roku.


8. Karta nauczyciela

6. Przywileje emerytalne i pracownicze

Źródło:
Tematy
Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Advertisement

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~Beer
Nie owijając w bawełnę: idiotyczne wnioski. Gdzie tu kneblowanie?!
Czy autor tekstu byłby zadowolony, gdyby w jakiejś poczytnej gazecie napisano w ramach "rozrywki", że wspomniany autor ma na koncie np. kradzieże, pobicia, gwałty? Albo inne krzywdzące/poniżające teksty, "poparte dowodami"?
Czy
Nie owijając w bawełnę: idiotyczne wnioski. Gdzie tu kneblowanie?!
Czy autor tekstu byłby zadowolony, gdyby w jakiejś poczytnej gazecie napisano w ramach "rozrywki", że wspomniany autor ma na koncie np. kradzieże, pobicia, gwałty? Albo inne krzywdzące/poniżające teksty, "poparte dowodami"?
Czy gdyby po takim artykule straciłby robotę, przyjaciół, a może i rodzinę, to nadal uważałby, że przepis 212KK, pozwalający się jakoś bronić, jest do bani?
~Liberał
A gdzie odpowiedzialność dziennikarzy za treść artykułów? Nie raz spotykałem się z ewidentnymi kłamstwami, za które ci dziennikarze nie ponosili ŻADNEJ odpowiedzialności. Czuło się, że za określonym artykułem stoi ktoś z grubym portfelem. Polscy dziennikarze mogliby się dużo nauczyć od Bernsteina i Woodwarda A gdzie odpowiedzialność dziennikarzy za treść artykułów? Nie raz spotykałem się z ewidentnymi kłamstwami, za które ci dziennikarze nie ponosili ŻADNEJ odpowiedzialności. Czuło się, że za określonym artykułem stoi ktoś z grubym portfelem. Polscy dziennikarze mogliby się dużo nauczyć od Bernsteina i Woodwarda - chyba nie muszę mówić, kto to jest - na temat RZETELNOŚCI. Niestety - nie chcą.
~bartekpawel
Stan wojenny skończył się w 1983 roku, więc pisanie, że ustawa z 26 stycznia 1984 ma pochodzenie w stanie wojennym jest delikatnie mówiąc nadużyciem. Swoją drogą autor powinien się z prawem prasowym zapoznać (Art. 12. 1. Dziennikarz jest obowiązany;
1. zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu
Stan wojenny skończył się w 1983 roku, więc pisanie, że ustawa z 26 stycznia 1984 ma pochodzenie w stanie wojennym jest delikatnie mówiąc nadużyciem. Swoją drogą autor powinien się z prawem prasowym zapoznać (Art. 12. 1. Dziennikarz jest obowiązany;
1. zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości)
~facetzokolic
Pan Kolany chciałby zapis mówiący , ze dziennikarz ma prawo pisać co tylko chce sponsor i reklamodawca , a że nie do końca może i musi to być z prawdą /dobrym smakiem /uczciwością to nie wazne . Wszak mamy wolnosć słowa i kapitalizm.
Prawda to tylko co gazety napisały , a gazety to reklamodawcy którzy dają swoją
Pan Kolany chciałby zapis mówiący , ze dziennikarz ma prawo pisać co tylko chce sponsor i reklamodawca , a że nie do końca może i musi to być z prawdą /dobrym smakiem /uczciwością to nie wazne . Wszak mamy wolnosć słowa i kapitalizm.
Prawda to tylko co gazety napisały , a gazety to reklamodawcy którzy dają swoją kase na takich pismaków jak pan .
Zakładam , że o to chodziło w tych pana wywodach
~Tadeusz
Czy chce Pan powiedzieć że w mediach brak jest pomówień i obrażania. Chyba Pan przyjechał z zewnątrz. A za kratki Sądy wsadzają pojedynczo. na palcach można policzyć tych co tam byli w ciągu 25 lat. A trzeba powiedzieć że język i kultura tu się zmieniła.
~D.
Czyli jest pan lepszym znawcą konstytucji niż trybunał konstytucyjny?

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki