REKLAMA

OPINIAEuropejska motoryzacja gotowa do pełnej elektryfikacji

2025-03-16 06:00
publikacja
2025-03-16 06:00

Mimo coraz częściej pojawiających się prognoz dotyczących częściowego odejścia Europy od elektromobilności Bruksela nadal pozostaje przy stanowisku, że po 2035 roku motoryzacyjny rynek pierwotny będą stanowiły wyłącznie samochody zeroemisyjne. - Nie będzie całkowitego odwrotu od elektromobilności w Unii Europejskiej. W grę wchodzi jedynie pewne poluzowanie norm i przepisów - uważa Adam Holewa, członek zarządu oraz dyrektor ds. motoryzacji w spółce Boryszew SA. Jego zdaniem przemysł motoryzacyjny na Starym Kontynencie jest gotowy do pełnej elektryfikacji. 

Europejska motoryzacja gotowa do pełnej elektryfikacji
Europejska motoryzacja gotowa do pełnej elektryfikacji
fot. Paulo Whitaker / / FORUM

- Przemysł samochodowy jest gotowy do pełnej elektryfikacji. Przemysł europejski zainwestował gigantyczne pieniądze, inwestycje zostały poczynione w kierunku rozwoju elektromobilności i ten kierunek jest jasno naznaczony w Europie. On będzie opóźniony względem tego, co się dzieje w Azji i na innych rynkach, niemniej jednak jestem przekonany, że rozwój będzie postępował z roku na rok - mówi agencji informacyjnej Newseria Adam Holewa, członek zarządu, dyrektor ds. motoryzacji, Boryszew.

To oznacza, że odwrót od elektromobilności obecnie nie wchodzi w grę, choć do końca nie wiadomo, jaki kształt przybiorą ostateczne rozwiązania, które mają wejść w życie już za dekadę. 

- Całkowity odwrót od elektromobilności raczej nie jest możliwy, natomiast jest możliwe pewne poluzowanie norm i drakońskich przepisów związanych z CO2, które oczywiście narzucają na producentach pewne działania, czyli samochody, które rzeczywiście są zeroemisyjne. Poluźnienie w kierunku dopuszczenia przez dłuższy czas produkcji również hybryd to będzie ta droga, na którą stawiam - ocenia członek zarządu Boryszewa.

Sporym problemem w tej dziedzinie mogą być jednak zapóźnienia infrastrukturalne, co potwierdzają statystyki. Pod koniec stycznia br. w naszym kraju zarejestrowanych było ok. 82,5 tys. samochodów całkowicie elektrycznych. W tym samym czasie liczba ogólnodostępnych punktów ładowania nie przekraczała 9 tys. To oznacza, że na jeden punkt ładowania przypada średnio około 10 samochodów. 

- W Europie i w Polsce najbardziej istotny jest rozwój sieci do ładowania, czyli całej infrastruktury, żeby ona była standardowa i uspójniona w całej Unii. W chwili obecnej widzimy w krajach wysoko uprzemysłowionych, że ta infrastruktura się rozrasta, ale w Europie jeszcze jest bardzo wiele miejsc, gdzie rzeczywiście mamy z tym problem, to trzeba nadgonić - uważa Adam Holewa.

Na tym jednak dyskusja o przyszłości nowoczesnej motoryzacji się nie kończy. 

- Druga rzecz to jest głęboka transformacja digitalizacji i mobilności, czyli digitalnej mobilności, czyli tu są różnego rodzaju usługi związane z optymalizacją kierunków jazdy samochodów, czyli jak te samochody się ze sobą łączą, w jaki sposób obierają drogi, w jaki sposób są autonomiczne. Te systemy będą rozwijane - uważa ekspert.

Przygotowania do „zielonej rewolucji” w motoryzacji trwają także Polsce, gdzie firmy z tej branży są przygotowane na dużo szybszą ekspansję elektrycznych samochodów. To oznacza, że w tym zakresie polskie przedsiębiorstwa nie muszą nikogo „doganiać” i są gotowe do zmian na rynku.

- Nasze moce produkcyjne są znacznie przeskalowane w stosunku do tego, ile klientów w chwili obecnej elektromobilność znajduje w Europie. Więc my jesteśmy gotowi, czekamy na to, żeby ten rynek znacznie bardziej ruszył, niż w chwili obecnej to się dzieje, i oczywiście będziemy dostarczali te komponenty, które są wymagane - deklaruje Adam Holewa.

Obserwatorzy, analitycy oraz przedstawiciele rynku elektromobilności od pewnego czasu mówią o „Europie dwóch prędkości”, jeśli chodzi o udział aut BEV na rynku. Przyjmując, że w Polsce liczba wszystkich zarejestrowanych samochodów to nieco ponad 24 mln, a zaledwie 82 tys. posiada zielone tablice rejestracyjne, można oszacować udział „aut z wtyczką” na poziomie ok 0,3-0,5 proc. całej floty. 

Z kolei po niemieckich drogach obecnie jeździ ponad 61 mln aut, z czego ok. 1,6 mln to auta elektryczne. To się przekłada na udział „elektryków” na poziomie prawie 2,7 proc. Za Odrą zwolenników elektromobilności może jednak martwić wyraźny trend spadkowy, jeśli chodzi o popyt na samochody BEV. 

- W Europie można zobaczyć i spotkać kraje, które przyśpieszyły z elektryfikacją i ze sprzedażą samochodów elektrycznych. Natomiast rok 2024 to duże rozczarowanie, bo to jest spadek o prawie 68 proc. w Niemczech, jeżeli chodzi o sprzedaż samochodów elektrycznych, natomiast jestem przekonany, że 2024 to jest ten rok, gdy rzeczywiście sprzedaż była na najniższym poziomie, i z roku na rok będzie to wyglądało lepiej - prognozuje członek zarządu Boryszewa.

Według aktualnych statystyk w styczniu 2025 roku w całej Unii Europejskiej zarejestrowano 124,3 tys. nowych samochodów całkowicie elektrycznych, co stanowiło około 15 proc. wszystkich nowo rejestrowanych aut. 

Źródło:
Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (16)

dodaj komentarz
maniek_as
W Polsce problemem nie są nowe samochody spalinowe. W Polsce problemem są piece na śmieci, powszchnie nazwane kotłami na węgiel, drewno czy biomasę. A druga sprawa to stare graty jeżdżące z wyciętymi filtrami dpf. Juz nie raz widziałem Insignię, czy BMW X5 (F15), które nigdy nie wychodziły bez DPF kopcące z rur wydechowych przy przyspieszaniu.W Polsce problemem nie są nowe samochody spalinowe. W Polsce problemem są piece na śmieci, powszchnie nazwane kotłami na węgiel, drewno czy biomasę. A druga sprawa to stare graty jeżdżące z wyciętymi filtrami dpf. Juz nie raz widziałem Insignię, czy BMW X5 (F15), które nigdy nie wychodziły bez DPF kopcące z rur wydechowych przy przyspieszaniu. Ktoś robi badania tym samochodom i dopuszcza je na drogi!!!
talmudd
huuuuuuuurrrrrraaaaaaaa........czy plecaki ucieczkowe będą gratis W stacjach ładowania ???
darius19
mam ładowalnego elektryka tzn. hybryde od 6lat. Mieszkam w miescie. Mam fotowoltaike z której ładuje baterie samochodu. Co oznacza ze "jeżdżę na słonce". Na stacji benzynowej jestem raz na 3-4 miesiace. Z zażenowaniem ale i perwersyjną przyjemnością, czytam komentarze.....
klimaciarz
"nowoczesny" z Ciebie człowiek. Jakieś modyfikacje DNA przewidujesz, jak już jesteśmy w temacie hybryd? ;)
to_i_owo
Gratuluję hybrydy, tylko jak rozumiem instalacje opłacili ci wspólobywatele?
harrytracz
Nie ma tyle mocy wytwórczych do ładowania tej motoryzacji.
W Polsce po podpięciu miliona elektryków w jednym momencie mamy blackout.
stain
Trzeba jak Chińczycy robić miejskie toczydełka do jazdy wokół komina po 10 tys. eur, to elektryfikacja sama się zrobi - bo do tego elektryki się nadają.
blesso
W Chinach w 2024 roku prawie 47.7% nowo zarejestrowanych samochodów stanowiły pojazdy elektryczne i hybrydowe.
Oni wyznaczają kierunek. Nie ma odwrotu od hybryd i elektryków.
arek62
Tylko dwie możliwości: UE trzeba rozwalić albo z niej wiać
to_i_owo odpowiada (usunięty)
Nie, tak twierdzą ludzie którzy widzą co się w UE dzieje

Garstka szalonych internacjonalistow za pomocą mediów rządzi masami

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki