Szałamacha: Zawieszamy podatek handlowy

Resort finansów zawiesi pobór podatku od handlu detalicznego w obecnej formie; przedstawi projekt ustawy o podatku od handlu wielkopowierzchniowego według innej formuły oraz skoryguje projekt budżetu na przyszły rok - poinformował we wtorek minister finansów Paweł Szałamacha.

(fot. Krystian Maj / FORUM)

"Będzie podatek opodatkowujący handel wielkopowierzchniowy według innej formuły i w pierwszej kolejności chciałbym, aby to Rada Ministrów, rząd zapoznał się z naszymi propozycjami. (...) On będzie wprowadzony 1 stycznia 2017 w związku z zawieszeniem podatku sklepowego w obecnej formule. W tym roku budżet nie uzyska tych wpływów, które założyliśmy - to jest oczywiste" - powiedział minister na wtorkowej konferencji prasowej.

Wyjaśnił, że aby chronić przedsiębiorców przed konsekwencjami "kontrowersyjnej, nieroztropnej decyzji" Komisji Europejskiej Ministerstwo Finansów zawiesi pobór podatku od sprzedaży detalicznej w obecnej formie. "Ministerstwo Finansów przedstawi Radzie Ministrów projekt ustawy, który wprowadzi podatek obciążający handel wielkopowierzchniowy według innej formuły, w pewnym zakresie dokona korekt w projekcie ustawy budżetowej na rok 2017" - powiedział.

Szałamacha wskazał, że wobec formalnego wszczęcia postępowania przez KE strona Polska będzie mogła składać wyjaśnienia dotyczące podatku od sprzedaży i przedstawiać swoje argumenty. "Decyzja (...) będzie mogła być zaskarżona przez RP do Trybunału Luksemburskiego. Jeżeli ostateczna decyzja (KE-PAP) będzie negatywna, to będziemy ją zaskarżać" - zapowiedział. Zapewnił, że Polska wykorzysta wszelkie uprawnienia traktatowe i procesowe, które przysługują nam z tytułu przynależności do UE.

"Decyzja KE ws. podatku od handlu to sukces lobbystów"

Minister podczas wtorkowej konferencji uznał, że decyzja KE jest "działaniem na korzyść korporacji ponadnarodowych z pokrzywdzeniem przedsiębiorców".

"Jest trudna do zaakceptowania, jest niejasna ze względu na to, że wielokrotnie KE wzywała do opodatkowania dochodu tam, gdzie on jest wytwarzany (...). Nasz podatek doskonale realizuje ten postulat opodatkowania dochodów tam, gdzie one są wytwarzane, tam gdzie biznes jest generowany" - poinformował. Zarzucił Brukseli, że popiera doskonale zoptymalizowane podatkowo ponadnarodowe korporacje.

Zaznaczył, że ze względu na tajemnicę skarbową nie jest w stanie przekazać danych dotyczących kwot i nazw firm, które od wielu lat funkcjonują w Polsce i realizują obroty rzędu 3-5 miliardów złotych - koncernów handlowych, które - mówił - od lat nie zapłaciły ani złotówki podatku dochodowego w Polsce. "Te koncerny teraz uzyskują wsparcie ze strony Komisji Europejskiej" - ocenił.

Według niego Komisja zaatakowała progresywny charakter obciążenia, tymczasem - jak podkreślił - wszyscy wiedzą, że progresja podatkowa jest jednym ze stałych elementów systemów podatkowych, bierze pod uwagę zdolność płatniczą podatnika wraz ze wzrostem firmy.

Ponadto, zdaniem szefa MF, decyzja KE niszczy "piękno Europy", które polega na jej różnorodności, także pod względem systemów podatkowych. "Decyduje się KE, że musi przejechać walec i wyrównać różnice" - dodał.

Według niego Komisja nadużyła też swoich uprawnień, jej decyzja jest działaniem, które w wielu krajach spowoduje sprzeciw opinii publicznej, "ponieważ jest po prostu wzrostem centralizmu brukselskiego".

"Osoby, które wydały tę decyzję podważają szereg wartości bliskich wielu krajom europejskim, bliskim Polsce. Decyzja jest w naszym przekonaniu arbitralna, czysto polityczna" - ocenił.

Kwestionowana przez KE ustawa weszła w życie 1 września. Wprowadziła ona dwie stawki podatku od handlu: 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Kwota wolna od podatku w skali roku wynosi 204 mln zł.

Według założeń rządu w przyszłym roku podatek ten miał przynieść budżetowi 1,6 miliarda złotych wpływów.

Postępowanie ws. podatku handlowego

Komisja Europejska wszczęła w poniedziałek szczegółowe postępowanie wyjaśniające w sprawie polskiego podatku od sprzedaży detalicznej. Komisja wydała również nakaz zobowiązujący Polskę do zawieszenia stosowania tego podatku do czasu zakończenia jego analizy.

"Komisja wszczęła szczegółowe postępowanie wyjaśniające w sprawie polskiego podatku od sprzedaży detalicznej. Komisja obawia się, że progresywne stawki oparte na wielkości przychodów przyznają przedsiębiorstwom o niskich przychodach selektywną przewagę nad ich konkurentami, z naruszeniem unijnych zasad pomocy państwa" - napisano w komunikacie KE.

"Komisja Europejska wydała również nakaz zobowiązujący Polskę do zawieszenia stosowania tego podatku do czasu zakończenia jego analizy przez Komisję. Jest to następstwem decyzji podjętej przez Komisję w lipcu 2016 r. w sprawie węgierskiego podatku progresywnego opartego na przychodach w sektorze sprzedaży detalicznej, który Komisja uznała za naruszenie unijnych zasad pomocy państwa ze względu na to, że podatek ten przyznał selektywną korzyść przedsiębiorstwom, które osiągają niższe przychody w stosunku do ich konkurentów" - dodano.

Zmienić podatek Belki

Zmienić podatek Belki

Oszczędności stanowią w Polsce 16 proc. PKB. W Czechach dwa razy więcej. Bez zmian prawnych nie będziemy oszczędniejsi.

1 bln zł — taka jest wartość oszczędności zgromadzona przez Polaków, gospodarstwa domowe i firmy. Uczestnicy panelu „Budowanie długoterminowego kapitału narodowego” zastanawiali się, czy to dużo i czy struktura oszczędności jest właściwa.

KE odpowiada Szałamasze: decyzja ws. podatku od handlu oparta na faktach

Komisja Europejska odrzuciła we wtorek oskarżenia ministra finansów Pawła Szałamachy w sprawie przesłanek, jakie stały za decyzją o wszczęciu postępowania i nakazie zawieszenia podatku handlowego w Polsce. Komisja podkreśla, że jest bezstronna i kierowała się faktami.

Szef resortu finansów ocenił, że decyzja w sprawie podatku od sprzedaży detalicznej jest sukcesem lobbystów, a KE wsparła międzynarodowe korporacje, które nie płacą podatków w Polsce.

"Stosowaliśmy i będziemy stosować zasady dotyczące pomocy państwa bezstronnie i konsekwentnie. Dotyczy to zarówno państw członkowskich, jak i przedsiębiorstw. Wielokrotnie mówiłem, że nasze dochodzenia zawsze są oparte na faktach i przepisach prawnych" - powiedział na wtorkowej konferencji prasowej w Brukseli rzecznik KE Ricardo Cardoso.

Jak podkreślił, odpowiadając na pytanie dotyczące opinii ministra finansów, podobną decyzję co wobec Polski Komisja podjęła w lipcu w przypadku Węgier. Tamtejszy rząd również chciał uzależnić daninę, jaką mieli odprowadzać sprzedawcy, od ich obrotów.

Handlowcy o podatku od sprzedaży detalicznej

Właściciele małych i średnich firm handlowych nie podzielają stanowiska Komisji Europejskiej w sprawie podatku od sprzedaży detalicznej. Bruksela zakwestionowała jego obecny kształt. Urzędnikom nie podoba się progresja podatkowa, która powoduje, że większe firmy płacą większą daninę.

Dyrektor Generalny Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński nie zgadza się z oceną Komisji, że wprowadzone przepisy stanowią nieuprawnioną pomoc publiczną. Podkreśla, że "wszędzie w Unii Europejskiej" wspiera się małe i średnie przedsiębiorstwa. Przypomina, że w 2000 roku powstał unijny dokument o nazwie Europejska Karta Małych Przedsiębiorstw, w której zapisano, że systemy podatkowe powinny wspierać ekspansję takich firm.

Maciej Ptaszyński dodał, że wątpliwości Brukseli nie są zaskoczeniem w kontekście wcześniejszego stanowiska Komisji Europejskiej wobec Węgier. Jednocześnie wskazuje, że wprowadzona przez Budapeszt danina różniła się polskiego podatku handlowego.

PAP/IAR

Źródło: Bankier24

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 ~Adam222

Minister kłamie. Mówi że:

"Nasz podatek doskonale realizuje ten postulat opodatkowania dochodów tam, gdzie one są wytwarzane, tam gdzie biznes jest generowany"

Jest to ewidentne kłamstwo, ponieważ miał to być podatek od obrotu a nie od dochodu czyli zysku. Taki podatek jest w samym założeniu nieuczciwy bo nie powiązany z zyskiem. Można mieć straty a podatek i tak trzeba płacić.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 2 ~nowy

noi co znowu złodzieje wygrali płaca po 1800 zł w obcym kraju dla tych sieci to sukces dalej moga wywozic pieniadze z kraju i zmieniac nazwy niepłacac podatkow . Polska patologia niech płacom jak my płacimy.

! Odpowiedz
6 8 ~Mewa

Tlumaczenia ministra to blazenada dla motlochu!!!

! Odpowiedz
2 10 ~wy_tu_walczycie

a Niemiec z Moskiem, w międzyczasie "langsam aber sicher" pakują do WORA. Brawo MY.

Polska w promocji: grunty, GPW, fabryki, mieszkania, domy, obligacje wszystko jak leci, za
30-50% w PAPIERZE

Myślę, że sprawa wokół trójpodziału władzy, czyli TK jest nie do przecenienia. Informacje z ust Morawieckiego o wyprowadzaniu 100 mld PLN rocznie z legalnie zainwestowanego kapitału około 2 bilionów PLN, to pocałunek ŚMIERCI, nie tylko dla GPW, ale także dla gospodarki, bo są nieprawdziwe, instrumentalizowane politycznie, czy wręcz obraźliwe. Takie czyny oznaczają, że rządzący myślą, że mogą wszystko, przed czym skutecznie broni inwestorów i obywateli, także tych, obecnych zwolenników PIS trójpodział władzy.

Dla polskich przedsiębiorców istotny jest koszt średnioważony kapitału WACC, a ten rośnie.

Zmniejszając opłacalność inwestycji lub nawet uniemożliwiając ze względu na brak opłacalności NPV, IRR, ROE, ROA itd. to jest być albo nie być, a NOŻYCE kosztu kapitału dla polskich przedsiębiorców są coraz mniej korzystne w stosunku do zagranicy. Udziały rynkowe firm zagranicznych tym mechanizmem rosną, a rodzimych polskich maleją w skali makro.

Dla OSÓB FIZYCZNYCH mechanizmy są porównywalne, choć trochę mniej złożone.

Myślę, że bez tych działań rządzących rentowności 10io letnich polskich obligacji by były o ok. 100 pkt. bazowych niżej. Obniżki ratingów spowodują wzrost tych różnic do ok. 125-175 pkt. Bazowych. Rentowności papierów dłużnych są bazą do obliczeń kosztu kapitału na rynku.
Wszystkie aktywa, w tym kapitałowe są obarczone wyższym ryzykiem uwzględniając rodzaj aktywów, jak papiery dłużne SP.

Czy rządzący świadomie obniżają wartości prawie wszystkich aktywów kapitałowych?,
w tym także mieszkań, stwarzając dodatkowy niepokój w społeczeństwie, bankach oraz u frankowiczów. W żadnym cywilizowanym kapitalistycznym kraju władza tego nie robi. Ciekaw jestem, czy zostanie to podniesione do rangi działalności na szkodę państwa polskiego, z konsekwencjami z tego wynikającymi.

Władza najbardziej boi się utraty władzy, dlatego spodziewam się opamiętania. Pieniądze są tym dla gospodarki, czym tlen dla organizmów żywych. Polska jedzie na DEFICYCIE (kredycie). Chiny nam tego problemu nie rozwiążą, a organizm będzie się bronić przed niedotlenieniem, a władza przed jej wymianą. Muszę, przyznać, ze rządzący "umiejętnie" komunikują się z własnym elektoratem. Jak na razie nie doprowadzili do widocznego urealnienia się "mniej Polski w Polsce", głosząc hasła patriotyczne. Taki skutek jest bardzo realny i wtedy nastąpi zdziwienie społeczeństwa, choć rządzący ten skutek, jako jeden z wariantów postrzegają. Już niedługo zostaną podjęte konkretne decyzje, gra w "trzy karty nie może trwać zbyt długo", bo jest awykonalna...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 10 ~JP

a nad nowa forula beda tak pracowac jak nad ustawa frankowa pracowali czyli za wszystko zaplaci biedota w vacie ktory niedlugo podniosa o 1-2 %.

! Odpowiedz
3 7 ~JP

Czyli wszystko idzie zgodnie z planem. Dzieje sie to za co zaplacono zdrajcom a to dopiero poczatek. Wykup Polski za grosze do cna w 4 lata wlasnie sie ziszcza a wy żryjcie parowki z biedronki i chlejcie tanie piwo z lidla za swoje 500+ matoły !

! Odpowiedz
9 6 ~silvio_gesell

Przypominam sobie jak kiedyś żałosny był elektorat PiS gdy ich jedynymi poglądami było krytykowanie PO. Teraz żałosny jest elektorat PO krytykujący PiS. Przykro mi, tak to wygląda.

! Odpowiedz
3 11 ~Ogr

Tak sie konczy bicie piany w smolenskiej mgle pod wplywem helu i wtorze wybuchow...

! Odpowiedz
5 14 ~mx

Najpiękniejsze jest to, że to dopiero początek rozbrajania pisbolszewickich uzurpatorów przez UE. Mieli szansę na spełnienie jasno powiedzianych wymagań i przywrócenia w Polsce rządów prawa, nie zrobili tego, to dostaną po mordach.

! Odpowiedz
5 14 ~tylko_tyle

Wydaje mi się, że skończy się co najwyżej jakąś formą Trybunału Stanu i delegalizacją tej partii, za systemowe, świadome, ciągłe działanie niezgodne z Konstytucją

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IX 2017
PKB rdr 3,9% II kw. 2017
Stopa bezrobocia 7,0% VIII 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 501,22 zł VII 2017
Produkcja przemysłowa rdr 4,3% IX 2017

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl