Tomasz Tomczykiewicz - poseł z kilkunastoletnim stażem, były przewodniczący klub parlamentarnego PO i szef jej śląskich struktur, były. wiceminister gospodarki; odszedł z rządu Ewy Kopacz w związku z ujawnieniem akt ze śledztwa w tzw. aferze podsłuchowej.
Zmarły w nocy z soboty na niedzielę poseł o charakterystycznym śląskim akcencie podkreślał zawsze swoje związki z regionem. Urodził się w 1961 r. w Pszczynie. Był absolwentem Wydziału Inżynierii Sanitarnej i Wodnej na Politechnice Krakowskiej, ukończył też studia podyplomowe w zakresie zarządzania w Szkole Głównej Handlowej. Polityczną karierę rozpoczął w 1990 r., zdobywając mandat w radzie miejskiej Pszczyny. W 1998 r. został radnym sejmiku Województwa Śląskiego i burmistrzem Pszczyny.
Zanim związał się z PO, działał m.in. w Unii Polityki Realnej i Stronnictwie Konserwatywno-Ludowym oraz w Akcji Wyborczej Solidarność. Platformę Obywatelską reprezentował od 2001 r. Od tego czasu nieprzerwanie był posłem, od 2003 r. - liderem śląskiej PO.
W minionych kadencjach Sejmu m.in. uczestniczył w pracach nadzwyczajnej komisji śledczej ds. wyjaśnienia śmierci Barbary Blidy, a od lipca 2010 r. do listopada 2011 r. przewodził pracom klubu parlamentarnego PO; zastąpił na tym stanowisku Grzegorza Schetynę.
Szefem klubu został wtedy z rekomendacji Donalda Tuska, który już wtedy, według doniesień mediów, był w sporze z Grzegorzem Schetyną. Tomczykiewicz miał być "człowiekiem Tuska" na czele klubu.
Jako szef klubu stał się rozpoznawalny medialnie - tej rozpoznawalności nie przyniosło mu wcześniejsze posłowanie od 2001 roku czy zasiadanie w komisji śledczej ds. śmierci Barbary Blidy. Często komentował w mediach różne wydarzenia.
Gdy w 2010 roku związany ze Schetyną Andrzej Halicki skrytykował w wywiadzie otoczenie Donalda Tuska i mówił, że w partii dzieje się nie najlepiej, a także "są źli ludzie w PO", Tomczykiewicz z nim publicznie polemizował. Podkreślał, że każdy w Platformie ma prawo do wyrażania swoich poglądów, ale byłoby dużo bardziej właściwe, aby dyskusja o funkcjonowaniu partii odbywała się nie na łamach mediów, a wewnątrz PO. "Możemy rozmawiać ze sobą, wytykać sobie błędy i wtedy ewentualnie się poprawiać" - mówił.
W tym samym roku cieszył się z odejścia z PO Janusza Palikota. "To dobra decyzja dla niego i dla Platformy(...) Łzy nie uronimy" - mówił. Nie chciał też zbliżenia z nowo powstałym ugrupowaniem Polska Jest Najważniejsza, nazywając ich "grupą frustratów, którzy zostali odsunięci od ucha prezesa".
W imieniu klubu PO przeciwstawiał się powołania nadzwyczajnej sejmowej komisji ds. zbadania katastrofy smoleńskiej.
W 2011 roku przekonywał prezydenta Bronisława Komorowskiego do ogłoszenia dwudniowych wyborów parlamentarnych. Był też jednym ze skarżących prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego za opinię, że "śląskość" jest przypuszczalnie przyjęciem "opcji niemieckiej". Uznał, że Kaczyński mógł popełnić przestępstwo z art. Kodeksu karnego mówiącego o znieważeniu osoby lub grupy ludności z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej lub wyznaniowej.
Gdy po wyborach w 2011 r Tomczykiewicz przekazywał stanowisko szefa klubu PO Rafałowi Grupińskiemu, podkreślał, że kierowanie klubem będzie wspominać jako "kawał fajnej funkcji i dobrze spełnionego czasu".
Po tamtych wyborach został wiceministrem gospodarki ds. energetyki, górnictwa, ropy i gazu.
Jednym z efektów jego pracy był przygotowany w 2012 roku projekt zmian w rządowym programie dla górnictwa, dopuszczający możliwość sprzedaży ponad 50 proc. akcji górniczych spółek, a także pozyskiwanie dla nich inwestorów strategicznych.
Z rządu Ewy Kopacz odszedł w czerwcu 2015 roku w związku z ujawnieniem akt ze śledztwa w tzw. aferze podsłuchowej. Z funkcji w rządzie zrezygnowali wówczas też ministrowie: zdrowia Bartosz Arłukowicz, sportu Andrzej Biernat, skarbu Włodzimierz Karpiński, wiceministrowie: skarbu Rafał Baniak, środowiska Stanisław Gawłowski. Z funkcji szefa doradców premiera odszedł Jacek Rostowski, a z funkcji koordynatora służb specjalnych - Jacek Cichocki.
W ostatnich wyborach Tomczykiewicza poparło 10 tys. 814 wyborców. W obecnej kadencji został przewodniczącym sejmowej Komisji mniejszości narodowych i etnicznych.
Tomasz Tomczykiewicz od wielu lat zmagał się z poważną chorobą nerek, w 2009 r. przeszedł transplantację.
Poseł był żonaty, żona Katarzyna jest nauczycielką. Mieli dorosłego syna i córkę, kilka miesięcy temu przyszła na świat wnuczka b. wiceministra.(PAP)
lun/ pś/ drag/
























































