Jeśli posiadamy walutowy kredyt hipoteczny na przykład we franku czy w euro, od lipca możliwe jest złożenie w banku dyspozycji, by spłacać go w oryginalnej walucie. Wcześniej banki nie zapewniały takiej możliwości, a przeliczenia ze złotego na walutę kredytu dokonywały po własnym, często bardzo niekorzystnym kursie.
Dzięki takiej zmianie można zyskać nawet kilkadziesiąt złotych, jednak tylko pod warunkiem, że mamy dostęp do taniej waluty w kantorze.
O ile w wypadku euro nie ma z tym problemów, bo euro jest dostępne praktycznie we wszystkich kantorach, o tyle trudniej zdobyć franka szwajcarskiego taniej niż w banku.
Najtrudniej będzie to zrobić w małych miejscowościach, gdzie kantory pobierają spready równie wysokie jak banki. Jednak i na to jest sposób, kilka banków zaoferowało możliwość otwarcia rachunku walutowego, w ramach którego można tanio kupić franka lub euro, a potem bezpłatnym przelewem przekazać go do banku, w którym spłacamy kredyt.
Dla wielu spłacających kredyty to może być najlepsze rozwiązanie. Ale uważajmy, bo zmiana sposobu spłaty kredytu hipotecznego musi być dokonana aneksem do umowy. Za taki aneks zawsze płacimy, jest to kwota od 100 złotych do nawet kilku tysięcy złotych, bowiem w niektórych bankach opłata stanowi procent pozostałego do spłaty kapitału.
Polska: Paweł Majtkowski, Finamo


























































