Złote Branże w internecie

Internet nie od dzisiaj służy jako źródło pozyskiwania nowych klientów dla przedsiębiorców. W obecnych czasach nikt nie wyobraża sobie, aby szanująca się firma nie była dostępna dla potencjalnego klienta poprzez serwis WWW. Dla niektórych przedsiębiorstw jest to tylko wizytówka zachęcająca do kontaktu z przedstawicielami firmy, dla innych to cały biznes – oczywiście mowa tu o przedsiębiorcach reprezentujących branże e-commerce.

Rynek ten przez ostatnie lata rozwijał się dynamicznie i od początku swojego istnienia (za który uznaje się rok 1979, kiedy to Brytyjczyk Michael Aldrigde pokazał światu swój system zdalnego robienia zakupów) był w kręgu zainteresowania inwestorów, którzy chcieli zbić fortunę w słabo spenetrowanym internecie. Nie trzeba chyba nikomu przypominać historii firmy Amazon.com, jednej z największych księgarni internetowych na świecie. Pomimo iż przez pierwsze kilka lat działalności nie przynosiła ona zysków, model biznesowy sprawdził się w długim czasie, dając zarobić wszystkim, którzy w ten ryzykowny biznes odważyli się wejść. Idąc za przykładem, warto zastanowić się, gdzie dziś, w której z branż nadarza się potencjalna okazja do rozpoczęcia handlu w sieci.

USA


Rozpoczynając analizę atrakcyjnych branż sektora e-commerce, grzechem byłoby nie wspomnieć o rynku Stanów Zjednoczonych, który był świadkiem wielkich narodzin firm zajmujących się handlem internetowym, jak również ich szybkiego wyparowywania z rynku, szczególnie w okresie pęknięcia bańki internetowej w 2001 r.


Można powiedzieć, iż ostatni rok – 2010 – był dla amerykańskich firm z branży e-commerce udany. Wg raportu firmy comScore 2010 US Digital Year in Reviev, po dwóch latach mniejszego ruchu w sklepach internetowych, spowodowanego spowolnieniem gospodarczym, wartość całego rynku wzrosła o 9 proc., osiągając 227,6 mld USD. Jednym z wydarzeń, które potwierdza trend, było przekroczenie bariery 1 mld USD wartości sprzedaży w ciągu jednego dnia. Sytuacja taka miała miejsce – zdarzyła się pierwszy raz w historii 29 listopada 2010 r. w tak zwany Cyber Monday (cyfrowy poniedziałek – pierwszy poniedziałek po Świętach Dziękczynienia, w którym sklepy internetowe prowadzą niezwykle silną akcję rabatową).

Wracając jednak do branż, warto zadać sobie pytanie, które z nich w największym stopniu przyczyniły się do poprawy sytuacji, czy może pojawiły się nowe, nieznane wcześniej segmenty rynku, które okazały się dochodowe. Z pewnością za liderów można uznać rynek rynek elektroniki użytkowej oraz sprzętu komputerowego. Na polskim rynku obszary te są jednymi z kluczowych segmentów – analizując zarówno wartość sprzedaży (ok. 38,5 proc. rynku), jak również ilość będących na rynku podmiotów (ok. 16 proc. ogółu podmiotów). Daje to nadzieję, iż w tych kategoriach w Polsce także czekają nas zmiany in plus.

Pięć najszybciej rozwijających się sektorów branży e-commerce w USA w 2010 r.
(wg raportu camScore 2010 US Digital Year in Review)


Każda z tych grup była napędzana przez inne czynniki i grupy produktowe. Dla przykładu, dla dwóch liderów wzrostu (elektronika i sprzęt komputerowy) były to telewizory, urządzenia mobilne, tanie komputery, czytniki e-booków oraz netbooki – czyli produkty, które także w polsce zaczynają się cieszyć coraz większą popularnością.

Nowości rynkowe


Hitem poprzedniego roku w USA, jeśli chodzi o biznes internetowy, były serwisy oferujące atrakcyjne zniżki na wybrane produkty i usługi, dzięki wykorzystaniu zakupów grupowych. Należy do nich przede wszystkim pionierski serwis Groupon, z sukcesem podbijający także rynek polski, oraz serwis Living Social – znajdujący się na drugim miejscu.

Biznes ten rozwija się w zawrotnym tempie – Groupon i LivingSocial zanotowały odpowiednio 712 proc. i 438 proc. wzrostu liczby odwiedzin w grudniu 2010 r/r.

Polska


A co z naszym rodzimym rynkiem? To, co z pewnością można o nim powiedzieć, to to, że jest to rynek młody i niezmiernie szybko rozwijający się. Wedle badania „Polski rynek e-commerce”, przeprowadzonego przez Stowarzyszenie Marketingu Bezpośredniego w 2009 r., dynamika rozwoju wyniosła 22 proc., a sam rynek osiągnął wartość 13,43 mld zł, głównie w sektorze aukcji internetowych (8,1 mld zł – 60,31 proc. udziału, 25-proc. wzrost wartości). Same sklepy internetowe wypracowały 5,33 mld zł, osiągając 17,66-proc. przyrost i udział w rynku e-commerce na poziomie 39,69 proc.

Analizując liczbę sklepów w konkretnych kategoriach w 2009 r. do wyników z roku poprzedniego, łatwo można dostrzec, w których segmentach rynku przedsiębiorcy widzieli największy potencjał, a tym samym inwestowali i zakładali nowe sklepy internetowe.

Struktura asortymentowa polskich sklepów internetowych, Sklepy24.pl (wg raportu „Polski rynek e-commerce 2009”, opracowanego przez Stowarzyszenie Marketingu Bezpośredniego)


Z powyższego zestawienia można wnioskować, iż udział liczby sklepów konkretnej kategorii w ich ogólnej liczbie nie zmieniał się diametralnie na przestrzeni ostatnich dwóch-trzech lat. Spoglądając jednak na przekrój lat 2007-2009, wyłaniają się branże, które zanotowały największy wzrost. I tak, kilka segmentów uzyskało przyrosty powyżej 200 proc.: odzież (234 proc.), Dom & Ogród (230 proc.), Delikatesy (220 proc.), Dziecko (216 proc.), Sport & Turystyka (210 proc.), Auto & Moto oraz Prezenty & Akcesoria (oba segmenty po 204 proc.). Dla porównania, liczba sklepów nie jest zbieżna z udziałami w rynku pod względem wartości sprzedaży. Spowodowane jest to odmiennym charakterem asortymentu, jego ceną i przyzwyczajeniami konsumentów.

Udział kategorii w sprzedaży w internecie w 2009 r. (wg raportu „Polski rynek e-commerce 2009”, opracowanego przez Stowarzyszenie Marketingu Bezpośredniego)


 


Przyszłość?


Przyszłość polskiego rynku e-commerce rysuje się w świetlanych kolorach, głównie za sprawą wciąż małego (2,2 proc.) udziału w handlu ogółem. Dla porównania warto, sprawdzić, jak taka statystyka przedstawia się na innych rynkach.

Wg danych Amerykańskiego Departamentu Handlu udział handlu e-commerce w handlu ogółem rósł w stałym i szybkim tempie:

Udział handlu e-commerce w handlu ogółem w Stanach Zjednoczonych w latach 2005-2010
(na podstawie danych Departamentu Handlu USA i www.emarketer.com)


Można zatem spodziewać się, że nasz rynek nadal zachowa wzrostowy trend i będzie przyciągał nowe firmy, które chcą zaprzestać tradycyjnej metody handlu i w poszukiwaniu nowych klientów oraz przychodów, rozwijać lub całkowicie przenosić swoją działalność do świata wirtualnej rzeczywistości.


Piotr Kapłon, Vice President, ConQuest Consulting

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne