REKLAMA
BELKA ZA 2022 ROK

"Zła sytuacja finansowa". Polacy oceniają się w indeksie wypłacalności

2022-11-15 17:20
publikacja
2022-11-15 17:20

14 proc. Polaków ma do opłacenia przeterminowane raty kredytów, pożyczek lub innych zobowiązań finansowych - wynika z Indeksu wypłacalności Polaków i ich postaw wobec zadłużenia. Przeterminowanych długów nie ma 86 proc. badanych.

"Zła sytuacja finansowa". Polacy oceniają się w indeksie wypłacalności
"Zła sytuacja finansowa". Polacy oceniają się w indeksie wypłacalności
fot. Daniel Dmitriew / / FORUM

Przeterminowane raty kredytów, pożyczek lub innych zobowiązań finansowych ma do opłacenia 14 proc. Polaków. 7 proc. z nich twierdzi, że ma dobrą sytuację finansową, a 38 proc. – średnią. Z kolei 56 proc. spośród zadłużonych ankietowanych ocenia swoją sytuację finansową jako złą - wynika z Indeksu wypłacalności Polaków i ich postaw wobec zadłużenia.

Najczęściej wskazywanym powodem zadłużenia są niezapłacone raty konsumenckich kredytów bankowych (25 proc. badanych). Kolejne miejsce zajmuje debet na koncie bankowym lub karcie kredytowej (23 proc.), a trzecie - nieopłacone rachunki za prąd, gaz lub wodę.

Według Indeksu wypłacalności Polaków i ich postaw wobec zadłużenia, 36 proc. badanych uważa, że "długi to wstydliwy temat". Z kolei 30 proc. respondentów nie ma obaw, aby o nim otwarcie rozmawiać. Natomiast 74 proc. Polaków zgadza się ze stwierdzeniem, że "każdemu mogą przytrafić się problemy z zapłatą za swoje zobowiązania finansowe".

Ponad połowa badanych (53 proc.) ocenia, że poziom ich sytuacji finansowej jest na średnim poziomie. Podobny odsetek (52 proc.) wskazał, w ciągu ostatniego roku ich sytuacja była taka sama lub podobna. Natomiast o ponad 10 proc. mniej ankietowanych (40 proc.) spodziewa się, że utrzyma swoją kondycję finansową na aktualnym poziomie przez kolejny rok.

Co piąty badany (21 proc.) deklaruje, że aktualnie jego kondycja finansowa jest zła, a 16 proc. uznało, że stan ich finansów w ciągu ostatnich 12 miesięcy pogorszył się. Natomiast 46 proc. respondentów spodziewa się pogorszenia swojej kondycji finansowej w ciągu najbliższego roku.

Z kolei 26 proc. ankietowanych odpowiedziało, że stan ich finansów jest dobry. Lepszą sytuację finansową w porównaniu do ubiegłorocznej odczuwa 32 proc. badanych, a poprawy stanu swoich finansów w ciągu kolejnych miesięcy oczekuje 14 proc. Polaków.

Największy odsetek badanych (24 proc.) deklaruje, że ma oszczędności, które - w przypadku utraty wszelkich źródeł dochodu, pozwoliłyby im utrzymać się przez około 3 miesiące. Z kolei 21 proc. zadeklarowało, że w takiej sytuacji pieniędzy wystarczyłoby im na około 1 miesiąc. 19 proc. ankietowanych utrzymałoby się przez 1 tydzień.

Według Indeksu 81 proc. Polaków uważa, iż każdy powinien spłacać swoje długi, odmiennego zdania jest 3 proc. badanych.

Odpowiedzialność za zadłużenie ponosi sama osoba zadłużona - to opinia jednej trzeciej ankietowanych. Z kolei dla 44 proc. nie jest to jednoznaczne – uważają, że z jednej strony jest to odpowiedzialność osoby zadłużonej, ale mają na to wpływ również inne czynniki. Z kolei co piąty badany ocenia, że odpowiedzialności za długi "absolutnie nie powinny ponosić osoby, które zaciągnęły jakiekolwiek zobowiązania finansowe".

Zgodnie z Indeksem, dla 36 proc. Polaków długi są kwestią pecha, niespodziewanej sytuacji życiowej. Przeciwnego zdania jest 14 proc. badanych. Z kolei 46 proc. ankietowanych uważa, że skłonność do popadania w długi wynika ze słabej edukacji finansowej. Jednocześnie 42 proc. respondentów nie wiąże długów z osobami, które mają niskie wykształcenie.

Według Indeksu oceny edukacji finansowej Polaków wynika natomiast, że u 53 proc. badanych poziom wiedzy i umiejętności zarządzania domowym budżetem jest na średnim poziomie. 35 proc. uważa, że ma wysoką wiedzę z tego zakresu, a 12 proc. przyznało, że jego wiedza w tym zakresie jest niska. Jednocześnie 29 proc. zdecydowanie czuje potrzebę rozwoju wiedzy dot. zarządzania swoimi finansami. Z kolei 32 proc. nie jest jednoznacznie zdecydowanych, czy potrzebuje większej edukacji ekonomicznej czy nie.

Przypadający 17 listopada Dzień bez Długów jest po to, aby zwrócić uwagę Polaków na potrzebę kontrolowania i zarządzania domowym budżetem w swoim codziennym życiu - uważa Agnieszka Salach z firmy KRUK. "Ma też zwiększać poziom świadomości dotyczącej finansów i pokazywać m.in., jak ważną rolę w obrocie gospodarczym pełnią firmy zarządzające wierzytelnościami, które umożliwiają konsumentom spłatę zadłużenia w ratach i wspierają firmy w utrzymaniu płynności finansowej" – wskazała.

Z badania wynika, że wie o tym 19 proc. Polaków, którzy są zdania, że firmy windykacyjne pełnią ważną rolę w społeczeństwie i gospodarce. 33 proc. ankietowanych tego nie zauważa, co – jak wskazuje Salach - może świadczyć o tym, że w kwestii edukacji ekonomicznej jest wciąż wiele do zrobienia.

Badanie przeprowadzono dla KRUK na panelu Ariadna 2-5 września 2022 r. na ogólnopolskiej losowo-kwotowej próbie 1084 osób powyżej 18 roku życia. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji dla płci, wieku i wielkości miejscowości zamieszkania. Metoda badania: CAWI. (PAP)

autorka: Magdalena Jarco

maja/ skr/

Źródło:PAP
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych

Ranking najtańszych kont firmowych

Komentarze (1)

dodaj komentarz
incitatus
No to poziom edukacji jest faktycznie zatrważająco niski jeżeli dług jako taki jest postrzegany negatywnie. Umiejętnie zarządzając zadłużeniem można znacząco przyspieszyć osiągnięcie najważniejszych celów w życiu - kupno mieszkania, rozwój osobisty pomnażający zarobki..., właściwie wszystko co ma charakter inwestycyjny. Złym długiem No to poziom edukacji jest faktycznie zatrważająco niski jeżeli dług jako taki jest postrzegany negatywnie. Umiejętnie zarządzając zadłużeniem można znacząco przyspieszyć osiągnięcie najważniejszych celów w życiu - kupno mieszkania, rozwój osobisty pomnażający zarobki..., właściwie wszystko co ma charakter inwestycyjny. Złym długiem jest zwykle dług przeznaczany na bieżącą konsumpcję

Powiązane: Bieda w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki