Rzędy menedżerskich limuzyn zajmujących najlepsze miejsca na parkingach pod biurowcami być może wkrótce odjadą w przeszłość. Zamiast nich pojawią się praktyczniejsze i zazwyczaj ładniejsze auta kompaktowe. Oczywiście nie te popularnych marek, rodem z wytwórni Fiata lub Volkswagena, ale pochodzące z renomowanych firm. Prestiżowe kompakty mają już w swojej ofercie choćby Audi, BMW i Mercedes, a ostatnio dołączyło do nich również Volvo. Wybór jest zatem coraz większy. Rośnie podaż, ponieważ wzrasta i popyt. W 2006 r. Mercedes sprzedał na świecie 293,2 tys. aut klas A i B – niedużych, ale także należących do klasy premium. Rok wcześniej zdecydowało się na nie o ponad 40 tys. nabywców mniej. Dobrze powodziło się w tym czasie również Audi, którego A3 kupiło 235,5 tys. osób (o 9,5 proc. więcej niż w roku 2005).
BMW odnotowało nieco gorsze wyniki: „jedynka” trafiła do 152 tys. klientów, a sprzedano o ponad 2 tys. pojazdów więcej niż rok wcześniej.
O swój udział w tym segmencie walczą i inni. Szwedzkie Volvo właśnie wprowadza na rynek C30, a włoska Alfa Romeo aktywnie reklamuje nowe wersje produkowanego od sześciu lat modelu 147. Do grona sprzedawców niedużych lecz szacownych aut chce też dołączyć Seat. Ta należąca do koncernu Volkswagen marka stara się przekonać klientów, że zmieniła się z taniej propozycji niemieckiego właściciela w brand bez mała prestiżowy.
A przecież jeszcze 20 lat temu, kiedy w 1986 r. Seata przejmował Volkswagen, hiszpańska wytwórnia była znana głównie z wozów niedrogich i zawodnych. Pomogło wprowadzanie do produkcji nowych pojazdów, bazujących już na podzespołach VW. Dzięki temu Seat zaczął wracać na nieco lepsze miejsca w rankingach bezawaryjności.
Na luzie |
|
| Jeśli ktoś chce mieć auto wyróżniające się wśród innych, a niekoniecznie astronomicznie drogie – niech zainteresuje się niedużymi kabrioletami, powstałymi na bazie popularnych samochodów kompaktowych. Zaczęło się od pary: peugeot 307 CC i renault megáne CC. Oba modele zaprezentowano w roku 2003. Miały rozkładany sztywny dach, dzięki czemu mogły z powodzeniem służyć i latem, i zimą, zależnie od pory roku występując jako efektowne cabrio albo coupé – stąd oznaczenie „CC”. Oba auta sprzedawały się bardzo dobrze i dzięki temu segment podobnych pojazdów rozrósł się do dziś o opla astrę TwinTop i volkswagena eosa. Na rynek weszło również bardziej prestiżowe volvo C70, zbudowane w oparciu o podzespoły forda focusa, który zresztą w wersji „CC” trafi do sprzedaży jeszcze w tym roku. Swoje auto w tym segmencie będzie też miała koreańska Kia. Ma to być odmiana „CC” ciepło przyjętego w Europie kompaktowego modelu c’eed. |
Dziś Seat, stojąc obok Audi i Lamborghini, aspiruje do grona producentów aut klasy premium, ale zaznacza jednocześnie swą sportową tożsamość. Niektórzy mówią nawet o seacie jako taniej alternatywie dla audi. To pewna przesada, ale mimo to – znacząca. – Seat ma być sportowym autem, dostępnym dla szerszego grona konsumentów, lecz przede wszystkim ma się wyróżniać swym wzornictwem – wyjaśnia Tomasz Grzyb. – Dowodzą tego kolejne modele: rodzinna altea, niekonwencjonalny toledo i sportowy leon.
Przedstawiciele Seata wolą mówić, że pojazdy te powstały na bazie podzespołów i techniki audi – a zatem marki premium, nie zaś popularnego volkswagena. W rzeczywistości jednak oszczędności czynione w ramach koncernu wymagają pewnych kompromisów.
Tyle że nie dotyczą one wyposażenia, którego mogą wymagać osoby przesiadające się z komfortowej limuzyny. Do seatów można zamówić chociażby skórzaną tapicerkę, reflektory bi-ksenonowe bądź nawigację z kolorowym ekranem. Inna rzecz, że osobom wymagającym zabraknie w hiszpańskiej ofercie bardziej finezyjnych rozwiązań...
Podobny do Seata charakter, ale podbudowany ponadstuletnią tradycją, ma należąca do koncernu Fiata marka Alfa Romeo. Za nią już i długie lata świetności, i epizody, gdy mówiono o jej rychłym bankructwie. Teraz jednakże, wraz z restrukturyzacją całego włoskiego koncernu, odradza się i ona. Zabiegi marketingowe oraz konkretne zmiany w fabrykach przynoszą efekty: włoska marka notuje coraz lepsze wyniki. Mimo że jej hitem jest limuzyna nazwana 159, nieźle sprzedaje się też kompaktowy model 147. Jeżeli ktoś chce mieć nie tylko piękne, ale i luksusowe auto sportowe – może zamówić wszelkie dodatki znane z drogich limuzyn, w tym rozbudowaną nawigację satelitarną bądź dobrej klasy system hi-fi, z głośnikami firmowanymi przez Bose. Pojazdy Alfy Romeo, mimo wysiłków jej szefów, nie są na razie tak poważane jak konkurenci klasy premium. Produkty włoskich stylistów i inżynierów muszą zasłużyć na lepszy wizerunek przede wszystkim niezawodnością. A to potrwa lata.
Tak jest taniej |
|
| W dzisiejszych czasach, aby zarabiać, trzeba oszczędzać. Wiedzą to szefowie koncernu Volkswagen, do którego obok marki macierzystej należą także Audi, Seat i Skoda. Cięciu kosztów służy możliwie jak najszersze wykorzystanie poszczególnych podzespołów, w tym płyty podwoziowej, silników i skrzyń biegów. Po zredukowaniu auta tylko do tych elementów okaże się, że prestiżowe audi A3, sportowy seat leon, popularny volkswagen golf i tania skoda octavia są… takie same. Jednak i różnic jest sporo. Pierwsza tkwi we wzornictwie. Każdy z modeli wygląda inaczej, różnią się także ich wnętrza: jakością wykonania, rozplanowaniem kokpitu i całej kabiny. Technika też nie funkcjonuje tak samo. Wprawdzie silniki w większości są identyczne, ale już zawieszenia, mimo że o tej samej konstrukcji, ustawiono odpowiednio do charakteru modelu. W skodzie z myślą o marnych drogach, w volkswagenie – komfortowo, w audi – z pewną domieszką sportowych wrażeń, w seacie natomiast – na sztywno, tak by auto jeździło maksymalnie stabilnie. Jeszcze większe różnice można dostrzec w przekazie marketingowym. Skoda reklamowana jest jako wóz rodzinny, w volkswagenie podkreśla się niezawodność i solidność, audi i seat to samochody sportowe. Przy czym audi jest jednak bardziej prestiżowe, seat zaś ma wyraźnie podkreślony dynamiczny charakter. |
Do tego wyścigu jako pierwsze przystąpiło Audi. Współczesnym pierwowzorem niewielkich samochodów luksusowych marek jest bowiem audi A3, które zaprezentowano w roku 1996. Słowo „współczesnym” jest istotne, gdyż pod koniec lat 70. (bez sukcesów) produkowano już audi 50, które okazało się w końcu protoplastą dobrze znanego volkswagena polo.
Obecnie wytwarzane A3 to druga generacja modelu, powstająca na podwoziu golfa piątej generacji i korzystająca z tych samych silników. Na tym jednak podobieństwa się kończą, bo kabinę A3 wykonano z materiałów, których nie powstydziłyby się auta klas wyższych. Również wyposażenie – choć głównie to opcjonalne – jest godne luksusowych limuzyn. To m.in.: panoramiczny szklany dach, samościemniające się lusterka wsteczne, elektrycznie regulowane i podgrzewane fotele, tuner TV.
W sumie to kosztujące niemało A3 można spokojnie doposażyć, płacąc… niemal drugie tyle. Oto dowód: wybierając A3 za ponad 120 tys. zł i uzupełniając o większość dostępnych dodatków, zapłaci się ponad 200 tys. złotych. Taka jest właśnie cena luksusu.
O podobnych kwotach można mówić, ubierając w liczne dodatki bmw serii 1 oraz mercedesa klasy A. I chociaż to także drogie kompaktowe samochody, ich charakter jest inny od stonowanego audi. BMW ma silniej zaakcentowany sportowy charakter.
Premium w Polsce |
|
| W Polsce auta segmentu premium sprzedają się bardzo dobrze, lecz dotyczy to raczej typowych jego przedstawicieli, tradycyjnych dużych limuzyn. Jeśli chodzi o luksusowe pojazdy kompaktowe, o sukcesie mogą mówić BMW i Mercedes – obie marki odnotowały wzrost sprzedaży. Gorzej wiodło się Alfie Romeo i Audi, które odnotowały straty. Na razie Polacy kupujący kompaktowe samochody klasy premium najczęściej wybierają ich najtańsze odmiany. Gdy wybierają alfę romeo 147 – to w słabiutkiej odmianie, ze 105-konnym silnikiem. Jeśli audi A3 lub mercedesa klasy A – to w równie słabej wersji 1.6. Podobnie dzieje się i w przypadku sportowego z natury bmw serii 1. Jego nabywcy zwykle decydują się na podstawowy silnik benzynowy lub diesla, który na pewno nie zapewnia dobrych osiągów. |
Nie bez znaczenia jest dynamika, jaką samochód zawdzięcza mocnym silnikom i doskonałe prowadzenie. Posiadacze „beemki” zauważą jednak na pewno, że jej zawieszenie jest sztywno zestrojone, a to akurat nie dla każdego w naszym kraju musi być zaletą. Polskie wyboje robią swoje...
Nierówności nawierzchni odczuwa się także w mercedesie klasy A. Tu jednak, dla odmiany, dość twardo ustawiony układ jezdny ma przeciwdziałać przesadnym przechyłom nadwozia, które omal nie zdyskwalifikowały tego pojazdu już na starcie pierwszej jego wersji, podczas sławetnego „testu łosia”. Właśnie wtedy zaczęto seryjnie montować w małym mercedesie układ stabilizujący tor jazdy (ESP) oraz obniżono i usztywniono zawieszenie. Coś za coś – bezpieczeństwo za cenę mniejszego komfortu. Taki kompromis obowiązuje też w kolejnej wersji auta. ESP także nie da się w nim odłączyć, a nierówności nadal są odczuwalne. W zamian klasa A ma przestronną i funkcjonalną kabinę – zaaranżowaną niemal dokładnie tak jak w minivanach: z regulowaną tylną kanapą oraz bogactwem różnego rodzaju schowków. Najnowsze w gronie luksusowych kompaktów jest volvo C30, zaprezentowane niedawno, bo w drugiej połowie minionego roku wyłącznie w trzydrzwiowej wersji. Cechą szczególną tego szwedzkiego luksusowego malucha jest jego stylizacja: nowoczesna i nietuzinkowa, wręcz awangardowa.
– Jako auto oryginalne, designerskie, C30 zwróci uwagę tych, którzy chcą się wyróżniać, są indywidualistami i komunikują to innym użytkownikom drogi – kusi Marcin Klimczewski, dyrektor PR i marketingu Volvo Auto Polska.
Kieszonkowe luksusy |
|
| Auta kompaktowe mogą zastąpić limuzyny, jednak pojazdy najmniejsze rzadko pełnią tę funkcję. Z racji rozmiarów nie zapewniają odpowiedniego komfortu. Niemniej i one znajdują nabywców, a producenci wprowadzają na rynek kolejne modele. Do niedawna Audi miało w swojej ofercie A2 – mały pojazd z nadwoziem z aluminium, a więc nowatorski i bardzo lekki. Najciekawsza była odmiana 1.2TDI z bardzo oszczędnym dieslem, spalającym średnio 3 l paliwa na 100 kilometrów. Było to jedno z najbardziej ekologicznych aut. Niestety, moda na aż taką „ekologię” nie dotarła wtedy jeszcze do Europy, a w USA tak mały pojazd nie miałby szans na powodzenie. Dla osób zamożnych przeznaczone są dwa inne małe auta: lancia ypsilon – cacuszko wymyślone specjalnie dla kobiet oraz mini – o sportowym charakterze, zaprojektowany z myślą o mężczyznach. Pierwszy z tych wozów nie sprzedaje się najlepiej – głównie za sprawą kulejącego marketingu Lancii w większości krajów europejskich. Z kolei na mini – drugiej już generacji – popyt jest bardzo duży. Wraz z wprowadzeniem nowego modelu konieczna była nawet rozbudowa fabryki w brytyjskim Oksfordzie. Ciekawym pojazdem jest także smart – do niedawna nie tylko w najbardziej rozpoznawalnej dwuosobowej wersji (ForTwo), ale też w odmianie sportowej (jako roadster) i czteroosobowej (jako ForFour). Dwa ostatnie modele okazały się porażką – były zbyt drogie, a oferowały za mało. Teraz na rynek wjeżdża nowy ForTwo, a nadzieją dla marki ma być wejście na rynek USA. |
Rzecz jasna, również najmniejsze volvo, podobnie jak i większe auta tej marki, chwali się wyposażeniem mającym korzystnie wpływać na bezpieczeństwo, w tym – co podkreśla Klimczewski – autorskim rozwiązaniem firmy: systemem WHIPS, który chroni przed urazami kręgosłupa.
Czy po volvo C30 na rynek trafią w najbliższym czasie następne kompaktowe samochody klasy premium? Jak najbardziej. Już obecnie Fiat zapowiada narodziny nowej lancii delty – o awangardowej stylizacji, nawiązującej do kultowego modelu sprzed prawie 30 lat. Być może w 2008 r. pojawi się również mały saab. Na pewno nie będzie to saab 9-2x, bazujący na technice subaru imprezy, w Stanach Zjednoczonych sprzedawany w latach 2004 – 2006. Mówi się za to o modelu 9-1, w którym wykorzystano rozwiązania znane z opla astry.
Przed miłośnikami luksusu w niewielkich autach otworzą się zatem spore możliwości wyboru. Tym bardziej że coraz częściej nie będą musieli rezygnować ze swoich wymagań. – Małe samochody klasy premium mają rację bytu, szczególnie gdy klient nie musi rezygnować z zalet limuzyn, wyjąwszy oczywiście przestronność wnętrza – mówi prezes BMW Polska.
Erichowi Papke wtóruje dyrektor marketingu z Volvo Auto Polska: – Te stosunkowo niewielkie samochody oferują ogromne możliwości oraz komfort jazdy porównywalny z wysokiej klasy dużymi limuzynami.
Jeżeli rzeczywiście tak jest, miejsca postojowe dla firmowych VIP-ów przeżyją jeszcze jedną rewolucję – mniej będzie na nich manewrowych stłuczek oraz otarć lakieru. A samo parkowanie może wreszcie stanie się przyjemne.
Jarosław Horodecki




















































