REKLAMA
TYLKO U NAS

Zakup to dopiero początek - ile kosztuje utrzymanie samochodu w Polsce?

Marcin Lekki2014-04-14 06:00
publikacja
2014-04-14 06:00
Wielu z nas marzy o własnym samochodzie - gdy stwierdzimy, że wreszcie możemy sobie pozwolić na zakup, nie wahamy się ani chwili. Użytkowanie samochodu może nas jednak sporo kosztować, a zakup to tylko początek wydawania dużych pieniędzy na nasze cztery kółka.

utrzymanie auta
Źródło: Thinkstock

Używany samochód, w zupełności nadający się do użytkowania, możemy kupić za niewielkie pieniądze. Oczywiście, na giełdzie znajdziemy samochody w cenie 3-4 tys. zł, jednak z pewnością będą one wymagały sporego dodatkowego wkładu. Mając 10 tys. zł możemy znaleźć już naprawdę ciekawe auto, a kwota rzędu 15-20 tys. zł daje kupującym całkiem szeroki wybór.

Przyjmiemy więc następujący profil kupującego, a później użytkownika: Małżeństwo bez dzieci, oboje w wieku 30 lat, chce kupić swój pierwszy samochód. Na początek chcą wydać najwyżej 20 tys. zł. Poszukują przede wszystkim samochodu niezawodnego, który będzie jeździł głównie po mieście, a w przyszłości mógłby służyć jako auto rodzinne.

kredyt samochodowyPostąpimy więc jak większość kupujących - rozejrzymy się za jednym z popularniejszych modeli Volkswagena, kompaktowym Golfem. Za kwotę przyjętą w budżecie można kupić 10-letniego Golfa V generacji. Pod uwagę weźmiemy egzemplarz z silnikiem benzynowym o pojemności 1,6 l. Sprawdziliśmy, ile będzie nas kosztowało takie auto w pierwszym roku użytkowania.

Zakup to dopiero początek wydatków

Wydatki zaczną się już na samym początku - nowo nabyte cztery kółka trzeba ubezpieczyć, dokonać niezbędnych napraw i załatwić wszelkie formalności. Dla osoby, która wcześniej nie była właścicielem ani współwłaścicielem samochodu, ubezpieczenie auta może być niemałym wydatkiem, głównie ze względu na brak zniżek. Aby obliczyć przewidywalny koszt ubezpieczenia, możemy skorzystać z dostępnych w internecie porównywarek. Najniższa roczna składka dla naszego profilowego klienta wyniosła nieco ponad 750 zł, a pojawiały się również oferty ze składką w okolicach 2 tys. zł. Przyjmiemy więc, że nasza składka wyniesie 1 tys. zł.

Wydatki w pierwszym roku użytkowania auta (bez ceny zakupu)
Podatek od czynności cywilnoprawnych 400 zł
Rejestracja 180,50 zł
Ubezpieczenie 1 000 zł
Pierwsze naprawy 2 000 zł
Roczne wydatki na paliwo 6 757,50 zł
Nieprzewidziane naprawy 1 000 zł
Badanie techniczne 98 zł
Drobne wydatki (mycie, żarówki, itp.) 400 zł
Komplet opon letnich 900 zł
Zmiana opon (2 razy w roku) 100 zł
Suma 12 836 zł

Źródło: opracowanie własne

Nowo nabyte auto musimy zarejestrować, uiszczając przy tym opłatę rejestracyjną. Za wydanie dowodu rejestracyjnego, tablic rejestracyjnych i innych znaków legalizacyjnych wraz z opłatą ewidencyjną zapłacimy w sumie 180,50 zł. Osoby rejestrujące auto sprowadzone z zagranicy dodatkowo zapłacą za kartę pojazdu (75 zł) oraz wniosą opłatę recyklingową (500 zł). Czeka nas też opłacenie podatku od czynności cywilnoprawnych - po zakupie mamy 14 dni na złożenie formularza PCC-3 i zapłacenie daniny w wysokości 2% przedmiotu transakcji. PCC nie muszą płacić osoby, które kupiły auto w komisie lub u dealera oraz jeśli kupiliśmy auto zagranicą bezpośrednio od właściciela.

Po zakupie do mechanika!

Zaraz po zakupie powinniśmy zacząć dbać o stan techniczny auta - na początek obowiązkowo trzeba wymienić olej silnikowy oraz filtr oleju, filtr powietrza, dobrze wymienić także filtr paliwa, filtr kabinowy i płyn hamulcowy, a także sprawdzić stan rozrządu, układu hamulcowego oraz zawieszenia. Za wymianę filtrów i oleju w przyzwoitym warsztacie zapłacimy ok. 600 zł (już z robocizną).

Kupisz taniej, ale będziesz się męczył – czy będzie warto jeździć po Polsce „anglikiem”?» Kupisz taniej, ale będziesz się męczył – czy będzie warto jeździć po Polsce „anglikiem”?
Po sprawdzeniu może się okazać, że potrzebna będą naprawy eksploatacyjne, takie jak np. wymiana klocków hamulcowych, czy drobny remont zawieszenia - wraz z filtrami i płynami trzeba więc liczyć się z wydatkiem ok. 1000 zł. Jeśli poprzedni właściciel nie dokumentował napraw, warto wymienić również rozrząd - kosztuje to ok. 1000 zł, ale awaria tego elementu może skutkować poważnym uszkodzeniem całego silnika. Nie będziemy więc oszczędzać i w efekcie zostawiamy w warsztacie 2 tys. zł.

Paliwo i naprawy nie należą do tanich

Na początek już wydaliśmy ponad 3,5 tys. zł na konieczne wydatki, a jeszcze nie zaczęliśmy nim jeździć. Profilowy użytkownik będzie użytkował samochód głównie w mieście, zakładamy więc, że rocznie będzie pokonywał około 15 tys. km.

Spalanie w dużym stopniu będzie zależało od stylu jazdy - niektórzy w takich samych warunkach spalą 10l/100km, innym uda się zejść poniżej 8l/100 km. Przyjmiemy, że jeżdżąc po mieście (i od czasu do czasu wyjeżdżając w trasę) uda nam się średnio spalić 8,5l/100km. Będziemy tankować benzynę Pb 95, za litr której trzeba obecnie zapłacić ok. 5,30 zł. Jeśli faktycznie przejedziemy 15 tys. km przez rok, to przez ten czas wydamy na paliwo ponad 6,7 tys. zł, co daje miesięcznie ponad 550 zł.

Częstotliwość dokonywanych już w trakcie eksploatacji napraw również będzie zależała od wielu czynników - ilości przejechanych kilometrów, stylu jazdy, ale też od szczęścia. Możemy jednak założyć, że w ciągu roku w serwisie zostawimy ok. 500-1000 zł na bieżące naprawy. Trzeba się też liczyć z tym, że wraz z upływem lat auto będzie wymagało coraz więcej napraw, aż zamieni się w przysłowiową "skarbonkę".

Dużo drobniejszych wydatków

Na tym jednak nie koniec wydatków. Każde zarejestrowane w Polsce, jeżdżące więcej niż 5 lat, auto podlega corocznemu obowiązkowemu badaniu technicznemu. W wielu przypadkach sprowadza się to do przybicia pieczątki w dowodzie rejestracyjnym, ale mimo to kosztuje - za auto osobowe zapłacimy 98 zł.

drogi 2014» Nowe drogi w 2014 r.
Regularnie będziemy też ponosić wydatki związane z "higieną" samochodu, czyli jego mycie, wymiany żarówek, płyn do spryskiwaczy i inne podobne. W automatycznej myjni możemy umyć samochód za ok. 20-25 zł, w ręcznej za ok. 50 zł. Możemy również korzystać z tańszych, ale nie tak skutecznych myjni bezdotykowych. Mieszkający w mieście, wnętrze auta będą sprzątać pewnie przy użyciu odkurzacza na stacji paliw, który również będzie nas kosztował kilka złotych. 5-litrowy baniak płynu do spryskiwaczy (w dyskontach za ok. 12 zł) wystarczy na 2-3 miesiące. W ciągu roku powinniśmy w sumie zmieścić się w 400 zł.

Przy kupnie auta prawdopodobnie nie dostaniemy od sprzedającego drugiego kompletu opon. W takiej sytuacji, w zależności od tego, jaki komplet opon mamy założony (letni czy zimowy) wypadałoby nabyć drugi komplet. Cena opon zależy od ich wymiaru - do Golfa komplet nowych letnich możemy kupić za ok. 800 zł, za opony lepszej jakości (np. o mniejszych oporach toczenia, sprzyjające oszczędzaniu paliwa) zapłacimy ponad 1000 zł za komplet. Jeśli nie mamy drugiego kompletu felg będziemy 2 razy do roku zmieniać opony w serwisach, za pojedynczą wymianę zapłacimy ok. 50 zł. Wszystko to w sumie daje nam wydatki roczne na utrzymanie auta rzędu prawie 13 tys. zł.

Chcesz szybko sprzedać? Nie licz na zysk

Zakup samochodu to kiepska inwestycja - z roku na rok wartość samochodu będzie spadać, najwięcej w pierwszych trzech latach (przy niektórych modelach ponad 50% spadku wartości). Golf jest modelem, który wyjątkowo dobrze trzyma wartość, jednak trzeba się liczyć z tym, że nasz 10-letni VW Golf po roku będzie przez rynek wyceniany co najmniej 1000 zł mniej.

Stare powiedzenie mówi, że właściciel używanego samochodu ma dwie szczęśliwe chwile: pierwszą gdy auto kupuje, a drugą gdy swoje cztery kółka sprzedaje. Przed zakupem samochodu warto zapoznać się z przewidywanymi kosztami jego eksploatacji, cenami serwisowania, ubezpieczenia i innymi kosztami, których jest sporo. Koszty mogą być bardzo różne w zależności od wieku auta, modelu, czy silnika. Podczas użytkowania na samochodzie nie warto oszczędzać - jeśli będziemy terminowo realizować wszystkie naprawy, to zostaniemy nagrodzeni długim i bezproblemowym użytkowaniem.

Marcin Lekki
Bankier.pl
m.lekki@bankier.pl

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (40)

dodaj komentarz
~bogu
Zakup samochodu wyłącznie do osobistego użytku nie jest żadną inwestycją tylko wydatkiem.
~bogu
Autor prawdopodobnie nigdy nie kupował używanego auta i dlatego pisze głupoty.
~BMW_e46
E46 2003 1.8 benz 26tkm przejechane od zakupu:
Średnie spalanie z 26 tyś km 7.4l/100km (ciekawi sobie wyliczą)
Naprawy:
-przednia tuleja około 120 zł
Eksploatacja:
-opony 400 zł
-wymiana oleju filtrów około 300 zł
Ubezp roczne 700 zł
Pozdrawiam serdecznie
~Marek
Mercedes CLS 320 CDI 2006, wyliczenie z całego roku użytkowania tego samochodu, w 80% używany w trasach.

Okres kalkulacji:
11/2014-11/2015
Pokonany dystans:
57 500 km (od 146 500 km do 204 000 km)
Średnie spalanie:
8,0 l/100km
Koszty związane z utrzymaniem (naprawy, pielęgnacja, opony, serwis
Mercedes CLS 320 CDI 2006, wyliczenie z całego roku użytkowania tego samochodu, w 80% używany w trasach.

Okres kalkulacji:
11/2014-11/2015
Pokonany dystans:
57 500 km (od 146 500 km do 204 000 km)
Średnie spalanie:
8,0 l/100km
Koszty związane z utrzymaniem (naprawy, pielęgnacja, opony, serwis itp):
12 410 zł
Koszty paliwa:
20 930 zł
Utrata wartości (wartość przybliżona):
19 000 zł

ŁĄCZNIE: 52 340 zł
KOSZT PRZEJECHANIA 1 km: 0,91 groszy
~Bekas
Środki do pielęgnacji auta nie są takie drogie. Ja ostatnio zrobiłem zakupy w s-auto i za 150 zł mam trochę tego i pewnie starczy na długo. A wypucowane auto to wizytówka każdego faceta.
~swap
Ja mam samochód z silnikiem 2.8 V6 koszt mojego rocznego paliwa (lpg) ;) 1800zl jakies dobre 16 tys km do tego drobne naprawy jak sie jezdzi z głowa to samochod moze długo wytrzymac bez strasznie dużych napraw wczesniej mialem 2.3 V5 spalanie te samo a wiadomo ze OC to na ojca lub na kogos kto ma 60% zniżek wiadomo ze na piersze Ja mam samochód z silnikiem 2.8 V6 koszt mojego rocznego paliwa (lpg) ;) 1800zl jakies dobre 16 tys km do tego drobne naprawy jak sie jezdzi z głowa to samochod moze długo wytrzymac bez strasznie dużych napraw wczesniej mialem 2.3 V5 spalanie te samo a wiadomo ze OC to na ojca lub na kogos kto ma 60% zniżek wiadomo ze na piersze auto nie za dobry pomysł ja tez zaczynalem od tico ktore z reszta oddał mi ojciec a ja siostrze a siostra pratu za poczatek race cos małego
~aaaa
Zycie kosztuje i tyle.

Koszt utrzymania samochodu nastoletniego (srednia w Polsce to bodajze 13 lat) to ok 4-5 tys rocznie (wliczajac w to paliwo na ok 10 tys km/rocznie), przy znizkach 60%, mysle ze tyle wydaje srednio statystyczny Polak.

Wbrew pozorom, to nie jest duzo.

Szwagier mowi, ze on juz woli taksowki
Zycie kosztuje i tyle.

Koszt utrzymania samochodu nastoletniego (srednia w Polsce to bodajze 13 lat) to ok 4-5 tys rocznie (wliczajac w to paliwo na ok 10 tys km/rocznie), przy znizkach 60%, mysle ze tyle wydaje srednio statystyczny Polak.

Wbrew pozorom, to nie jest duzo.

Szwagier mowi, ze on juz woli taksowki i wypozyczanie samochodow na dluzsze jazdy niz jezdzic starym rzechem. Tylko policzmy to:
z tych 10 tys km.:
4 tys. km (mysle ze to optymistyczne zalozenie) na komunikacje miejska - bilet miesieczny ok 700 rocznie x 2 (zona tez czyms musi jezdzic)
2 tys. km taksowki (cena przejazdu 2 zl za km - tyle wyjdzie jak sie doliczy oplate za wejscie) 4 tys zl - wbrew pozorom taksowki wcale nie sa takie wygodne jak sie wydaje, czekasz na przyjazd, czasem brudno, problemy z fotelikiem dla dzieci itd. - niby powinni wozic, ale roznie jest, ewentualnie biezesz swoj, ale pozniej masz problem co z tym robic.
4 tys. km - 10-15 dluzszych wyjazdow za miasto, wynajem samochodu (wiem, ze ferie i wakacje sa dwa razy, ale czasem jedzie sie na weekend, do rodziny, na pogrzeb, slub, itd. niech kazdy taki wyjazd bedzie trwal ok 3-4 dni (srednia z wakacji i krotszych wyjazdow) czyli 40 dni, wynajem samochodu to lekko 100 zl za naprawde maly samochod miejski, na wakacje cos wiekszego za mniej niz 150 nie znajdzie sie to daje 5000 + 1200 na paliwo

Sumarycznie nawet ostro kombinujac wyjdzie 10-11 tys na rok i bedziemy mocno kombinowac typu, nie zostane dluzej w ferie lub wakacje bo trzeba kolejna 100 za dzien wynajmu itd.

Ponadto do tego dochodzi oszczednosc czasu na dojazdach i zakupach (tak robiac zakupy w hipermarkecie 1-3 razy na miesiac wydaje ok 1000 zl na miesiac, ale moge bez problemu to przywiedz pod dom za jednym zamachem a nie dymac z siatami co dzien, ponadto spokojnie oszczedzam 10-20% tej kwoty w stosunku do tego jakbym kupowac w sklepie osiedlowym). Czyli kolejne 2 tys. oszczednosci.

Na dojazdach oszczedzam duzo czasu, ok 1h dziennie wiecej dla rodziny (oczywiscie mozesz sobie wmawiac, ze kreatywnie wykorzystujesz czas w autobusie, ale badzmy szczerzy ...).

Ogolnie jestem zdania, ze najlepiej kolo lata robic duzy przeglad, ponaprawiac i powymieniac wszystko co niezbedne placac za to 1-2 tys i miec swiety spokoj. Samochod czeka pod domem i jest na moje zawolanie. Alternatywa, czekam na taksowke, czekam na autobus, czekam na wynajety samochod. Za wszystko musze kazdorazowo placic. Tak przy samochodzie jedyne co musze zrobic to 1-2 razy do roku zaprowadzic samochod do mechanika (niech to bedzie nawet 2 tys zl - to nawet nie jest polowa ceny za wynajem) , 1-2 razy w miesiacu zatankowac. I spokoj.

Oczywiscie mozesz powiedziec, ze wynajmiesz na 1-2 wyjazdy za miasto w roku to wszystko wiec przesadzam, ale nie ma nic za darmo, po prostu twoja oszczednosc wynika z tego, ze jedziesz na krotsze wakacje, lub siedzisz w jednym miejscu caly czas bo dojazdy PKS w czasie urlopu to raczej nic fajnego (np. nad Baltykiem).

Tak wiec zostane przy moim 15 letnim samochodzie (ps. wlasnie wladowalem w naprawy 1,2 zl, a jak skoncza dojdzie do 2 tys. - tlumnik, swiece, hamulce, drazki kierownicy itd.) - ale dzieki temu, wiem, ze nie bedzie problemow na drodze, a suma sumarum i tak to sie zwroci.
~polak
Znam osoby które twierdzą, że samochód to musi mieć silnik minimum 1.8 a najlepiej 2.0 inaczej to nie samochód. Jak tak ktoś myśli to niech płaci.
~pawełek_
miałem iść na prawo jazdy ale jak patrze że co rok trzeba zapłacić ok 12 tys to wole jeździć nyskami
~Jola
oczywiście, że koszty napraw zależą od szczęście, bo w dziurę można wjechać albo nie. Osobną kwestią jest szczęście do mechaników :) Koszty utrzymania auta polecam wyliczyć dokładnie opierając się o listę dostępną na stronie http://niekrecone.pl/jak-ocenic-koszty-utrzymania-auta/Jest ona kompletna i zachęca do realizmy, na szczęście oczywiście, że koszty napraw zależą od szczęście, bo w dziurę można wjechać albo nie. Osobną kwestią jest szczęście do mechaników :) Koszty utrzymania auta polecam wyliczyć dokładnie opierając się o listę dostępną na stronie http://niekrecone.pl/jak-ocenic-koszty-utrzymania-auta/Jest ona kompletna i zachęca do realizmy, na szczęście ja dzięki niej nie zdecydowałam się na większe auto, dzięki czemu mam auto na które mnie stać. Jola

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki