
Źródło: materiały prasowe www.mf.gov.pl
Konserwatywny, realny, trafiony. To tylko wybrane określenia Jacka Rostowskiego na temat założeń wzrostu PKB na rok 2012. Dzisiejsze dane GUS-u wskazują, że szacunki okazały się zbyt optymistyczne, a szef resortu finansów zamiast trafić – mocno przestrzelił. Ludzką rzeczą jest się pomylić, ale minister finansów do ostatniej chwili takiego błędu nie dopuszczał. Niektóre jego wypowiedzi brzmią z perspektywy czasu jak zaklinanie rzeczywistości.
W uzasadnieniu do projektu budżetu na rok 2012 kierowany przez ministra Rostowskiego resort finansów głosił: Prognozowany wzrost realnego PKB w 2012 roku wynosi 2,5 procent. Jednak ogromna niepewność co do rozwoju sytuacji w otoczeniu zewnętrznym, szczególnie w perspektywie 2012 roku sprawiła, że rozpatrywano różne warianty wzrostu PKB i jego składowych, w tym recesję. Zdecydowano się wybrać wariant pośredni (obecnie najbardziej prawdopodobny), który jest mimo wszystko bardziej konserwatywny niż obecny konsensus rynkowy (tj. wzrost PKB o około 3 procent) - czytamy w uzasadnieniu do projektu budżetu.
Przewidujemy w tym roku wzrost gospodarczy na poziomie ok. 2,5 proc. i w przyszłym roku nie przewidujemy recesji - usłyszeliśmy z ust Jacka Rostowskiego 19 sierpnia 2012 roku na wspólnej konferencji prasowej z niemieckim ministrem gospodarki Philippem Röslerem.
30 sierpnia po publikacji danych o wzroście PKB w II kw. na poziomie 2,4 proc. (oczekiwano 2,9 – przyp. red.) minister finansów tłumaczył w Sejmie: Jeśli chodzi o drugi kwartał, to dane są rozczarowujące. Gorsze niż się większość analityków spodziewała. Pokrywają się dosyć precyzyjnie ze spowolnieniem dochodów podatkowych w drugim kwartale, które jednak nie pogłębią się w trzecim kwartale. Dalszego spowolnienia [dynamiki PKB] w trzecim kwartale nie ma powodu się spodziewać [wzrost w III kw. wyniósł ostatecznie 1,4 proc. – przyp. red.]. Nie widzę powodu do zmiany prognozy wzrostu PKB na ten rok.
Miesiąc później optymizm nadal nie opuszczał ministra finansów, mimo że już się asekurował: Ostatnie miesiące 2012 roku i rok 2013 mogą być trudne. – Ocenił jednak, że prognoza wzrostu PKB na poziomie 2,5 proc. w 2012 roku jest trafiona.
Informacja o wzroście PKB w III kwartale 2012 roku na poziomie 1,4 proc. (wobec 2,3 proc. w II kw.) skłoniła szefa resortu do komentarza 10.12.2012: Rozczarowujące dane o PKB za III kwartał są po części efektem błędów w polityce monetarnej i minister finansów oczekuje serii obniżek stóp, których efekty widoczne będą w II połowie przyszłego roku.
Dwa dni później Jacek Rostowski poinformował: Oczekujemy, że wzrost PKB w IV kwartale 2012 [według dzisiejszych danych 0,4 proc. – przyp. red.] będzie podobny, ale nie niższy od trzeciego kwartału [1,4 proc. – przyp. red].
Grzegorz Marynowicz
Bankier.pl























































